Nie wiem czy w ogóle takie coś jest możliwe. Jak przyjadą kurwy z ratownictwa medycznego to warto być ogolony, umyty i wiedzieć jaki jest dzień tygodnia i miesiąca.
Inna opcja nie istnieje, by kogoś przymusowo leczyć w PL.
Jeśli masz rozprawę o ubezwłasnowolnienie – mogę pomóc, doskonale wiem, z czym to się "je".
@Zgienty
Racja. Wtedy wystarczy, że jego matka " im" (ratownikom) powie, że syn ćpa, nie kontroluje się (jakiekolwiek bzdety) i chłopak jedzie na obserwację do szpitala psychiatrycznego – oczywiście nie ma pewności, że go wezmą, musiał by, dodatkowo, coś odwalić. Wtedy łatwiej.
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Takie bzdury, są zwykle przez nich wypisywane, jako argument do ubezwłasnowolnienia, a bardzo często eksmisji.
Jeśli tytuł tej rozprawy brzmi "o przymusowe leczenie", to to musi być jakaś lajtowa rozprawa na której zeznasz.
Twoja matka robi to dla Twojego "dobra". Kłamie. Być może jest zła, wpierdala się niepotrzebnie – nie mi to osądzać.
Wg. mnie powinieneś wystosować pismo procesowe już teraz. Ew. możesz powiedzieć wszystko na rozprawie. Pismo wystosowujesz do sądu, podajesz sygnaturę sprawy, imię i nazwisko, no i treść.
Wg. mnie, gówno Ci zrobią. Ja bym mówił, że nie ćpam obecnie. Szkoda sobie robić złe papiery.
Matkę przedstawiłbym w złym świetle: skoro kłamie, stosuje takie metody, to macie coś źle w domu. Czyli gdzieś jest problem.
Nie chce mi się ciągnąć, musisz więcej powiedzieć, ile ćpasz, czy masz przypały w chacie, co na Ciebie ma matka.
Generalnie: zeznania są poszlakami, muszą być udowodnione. Wystarczą Twoje logiczne wytłumacznia: nie, nie ćpam już, nie mam z tym problemu, zeznania mamy nie mają racji bytu bo są [sprzeczne, wyssane z palca, naiwne].
Jest szansa, że po wystosowaniu pisma procesowego, po jego przeczytaniu przez mamę, ona się obsra - zobaczy Twoją aktywną postawę i wycofie wniosek.
Prawda jest taka: adwokat łoi matuchne na hajs, dobrze wie, że rozprawa jest nie do wygrania (przez matkę, oczywiście).
Napisz coś więcej i nie przejmuj się, szkoda zdrowia.
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Stara opinia może posłużyc jako "podkładka" dla biegłych.
Później napiszę więcej, jadę po płyn.
BTW, Twoja matka ma – tak myślę – z Tobą problem. Być może to dopiero "przedwiośnie", przed próbą ubezwłasnowolnienia.
Ostrożnie, nie ćpaj na przypale, teraz. Adwokat jej doradzi stopniowo.
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
