ŁAaaaaał! Nieeee ćpaaaam!
BARDZO często terapia odwykowa nic nie daje.
To samo ze szczerymi rozmowami.
No na pewno kurwa.
Uważaj bo przestanę ćpać po rozmowie z rodzicami przy niedzielnym obiedzie.
Czasem nie ma wyjścia i sięga się po ostateczność.
Przecież żaden rodzic cie za skręta nie wyrzuci, (chyba) ale jak już dajesz w system ładne 10 lat i prośby i groźby nie działają, to kogo ty chcesz dalej niańczyć?
Słabo w temacie jeszcze obyty jesteś.
Nikt z nas tak naprawdę nie wie, jak by to wyglądało, ale każdy z nas ma rodziców, nie?
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Nie cytuj postów znajdujących się bezpośrednio nad Twoim - jj
Tak samo jak nam nie zakazali, co my możemy swoim dzieciom?
Wystarczy o nie dbać i racjonalnie podchodzić do tematu nawet gdy upadną.
Co do helen od razu wysłałbym na detox. Jak każdemu rodzicowi zależy na szczęściu jego pociechy na pewno bym nie wyrzucał z domu, nie bił. Może bym krzyczał. Bo jak też tak sobie przypominam, że zawodziłem najbliższych to mi się słabo robiło.
Moja babcia mówi, że nie ma się z czym kryć. Ważne i jak nie najważniejsze żeby nasze dzieci czuły oparcie w nas a nie dragach. Lepiej jak wróci do domu niż na melinę.
Czy sobie trawki przyjara dopsa, wrzuci koksa jego sprawa i z tym jak się czuje.
Ważne jest wychowanie i primo pierwsze to narkotyki już większość ma w domu od urodzenia. Zaczynając od herbaty na fajkach kończąc. Bądź przykładem dla swojego dziecka i zawsze mniej otwarte drzwi.
Rodzice wiedzą, że ćpam i rozmawiam z nimi o tym robie to rzadziej i mniej szkodliwie. Chciałbym żeby moja córka miała ze mną to samo.
Nie zabronisz nie zabijesz, a pobić tym bardziej.
Racjonalne podejście i rozmowa tylko to. A jak sobie tam przywali koko raz na rok i wróci do domu to nic złego się nie stanie.
Rozpocząłem więc konsumpcję, jednak wiedziałem że pustką którą kupiłem nie nasycę pożądania.
Zbrukałem jej ciało, napełniłem duszę.
Odeszła skalana !
Fister pisze:Pewnie. Tak samo jak mi pozwalano brać, znaczy wiedzieli że biorę i zawsze rozmowa była. Co mi to dało, raczej niewiele. Dzięki swojej mamie która mnie zawsze dołowała "i zobacz jak teraz wyglądasz" czasem miałem przebłyski.
Tak samo jak nam nie zakazali, co my możemy swoim dzieciom?
Wystarczy o nie dbać i racjonalnie podchodzić do tematu nawet gdy upadną.
Co do helen od razu wysłałbym na detox. Jak każdemu rodzicowi zależy na szczęściu jego pociechy na pewno bym nie wyrzucał z domu, nie bił. Może bym krzyczał. Bo jak też tak sobie przypominam, że zawodziłem najbliższych to mi się słabo robiło.
Moja babcia mówi, że nie ma się z czym kryć. Ważne i jak nie najważniejsze żeby nasze dzieci czuły oparcie w nas a nie dragach. Lepiej jak wróci do domu niż na melinę.
Czy sobie trawki przyjara dopsa, wrzuci koksa jego sprawa i z tym jak się czuje.
Ważne jest wychowanie i primo pierwsze to narkotyki już większość ma w domu od urodzenia. Zaczynając od herbaty na fajkach kończąc. Bądź przykładem dla swojego dziecka i zawsze mniej otwarte drzwi.
Rodzice wiedzą, że ćpam i rozmawiam z nimi o tym robie to rzadziej i mniej szkodliwie. Chciałbym żeby moja córka miała ze mną to samo.
Nie zabronisz nie zabijesz, a pobić tym bardziej.
Racjonalne podejście i rozmowa tylko to. A jak sobie tam przywali koko raz na rok i wróci do domu to nic złego się nie stanie.
Nie mówię o tym że jakieś ćpam heleny itp. ale dla mojej mamy piwo to juz narkotyk ;) Po prostu chciałem powiedzieć, że lepiej jak dziecko przyjdzie do rodzica niż gdziekolwiek indziej. Musi czuć oparcie i to oparcie daje mi mój tata. xtcy koko ile tego szło... zawsze we mnie wierzył i za to go kocham. Bo nie wiem jak inni, ale w patologię nie można się wpędzać. Masz dziecko które ćpa dowiedz się co, porozmawiaj i racjonalnie wyjdź z problemu bo może być błachy :old: ja mam swoje lata i dziecko.
Więc gdyby zaczęło mi ćpać wolałbym żeby była u mnie i u mnie ma zawsze otwarte drzwi. A ten temat dorastania studiów jej nie ominie. Nie zabraniajcie i nie wyrzucajcie. Sam jako małolat pokładałem wielką nadzieję w rodzicach i to jest piękne, do tej pory mogę na nich liczyć.
Rozpocząłem więc konsumpcję, jednak wiedziałem że pustką którą kupiłem nie nasycę pożądania.
Zbrukałem jej ciało, napełniłem duszę.
Odeszła skalana !
Z drugiej jednak strony...zakazany owoc najlepiej smakuje, więc zabraniał nie będę jeśli zechce spróbować. Zdecydowanie wolałbym wiedzieć co się dzieje niż miałyby mnie ściemniać. Tym bardziej, że raczej na pewno zauważę co jest grane.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.