Astrocyt pisze:Pozytywy: Psychodeliki pokazały mi czym tak na prawdę jest Bóg, człowiek, oraz życie i jaki jest jego cel. Pokazały mi kim i czym na prawdę jestem, że śmierć nie istnieje, że rzeczywistość jest plastyczna, że świadomość jest tylko jedna i że wszyscy nią jesteśmy. Mógłbym wymieniać tych wniosków jeszcze wiele (i tak wszystkie wnioski sprowadzają się do jednego), ale w skrócie to zrozumiałem w bardzo młodym wieku tyle ile pewnie wiele osób nie zrozumie przez całe swoje życie. Oprócz tego wybiłem się z roli głównego bohatera w rolę obserwatora i choć nadal nim jestem to nabrałem dystansu do wszystkiego i łatwiej przechodzić mi przez życie.
Sorry, bo co jak co, jak czytam takie posty to już widzę człowieka który uważa siebie za kogoś wyjątkowego, co ROZUMIE, bla bla bla i inne pierdolenie. A jak dochodzi co do czego, to w RZECZYWISTOŚCI jest przeciętny, żadnych wybitnych talentów, średnie IQ, żadnych sukcesów itp. itd. Sorry że tak mocno, ale kurwa no, tak prawda.
Żeby offa nie było, po 3 latach dość intensywnej znajomości z mj, a od lipca sporadycznie inne dragi:
- wyluzowałem się
- inaczej postrzegam świat
- inaczej podchodzę do problemów
- poznałem parę fajnych osób
- otwieram się na więcej rzeczy
negatywy:
- miałem zajebistą pamięć, a od 2 dni już dostrzegam dziury w pamięci
Z tym, że pozytywy niekoniecznie też wiążą się z dragami, bo ostateczną tożsamość osiąga się do 35 roku życia.
Zostałem Bezdomny.
Najlepsiejsze?
Napisałem książkę i się przeprogramowałem.
Narkotyki?
Zawsze na plus.
GetBuzzed pisze:Najgorsze?
Zostałem Bezdomny.
Najlepsiejsze?
Napisałem książkę i się przeprogramowałem.
Narkotyki?
Zawsze na plus.
Kpisz czy mówisz prawdę? :-)
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
-psychozy
-hppd
-zryty beret (pamięć, koncentracja)
-problemy z emocjami
-dużo wstydu
Najlepszego:
-no niektóre loty warte zapamiętania
-tona wspomnień
-ogółem to chujnia :P
Światło pisze:GetBuzzed pisze:Najgorsze?
Zostałem Bezdomny.
Najlepsiejsze?
Napisałem książkę i się przeprogramowałem.
Narkotyki?
Zawsze na plus.
Kpisz czy mówisz prawdę? :-)
Większość z was to czeka prędzej czy później.
Nie ważne że człowiek upada, ważne jest jak się podnosi i czy W OGÓLE się podnosi.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Wyraziłem swoje.
I tyle.
Bycie bezdomnym to nie jest takie znowu coś strasznego. Da się się przeżyć.
Ale nikt nie chce przecież przeżyć życia byle by "przeżyć".
Najgorsze, że to w zimie mnie spotkało, tylko zimno mi tak na prawdę doskwierało. Ni głód, ni brud, bo czysty i najedzony zawsze byłem.
- lepsza gadka, polepszona charyzma i pewnosc siebie
-wyjebanie na wszystko, bawie sie dla samego siebie robie to co sprawia mi frajde i nie jest to pod publiczke. Z tego wyszlo tez wiekszy szacunek u ludzi i powodzenie u dziewczyn ( o ile nie jestem nadzgany)
- na trzeżwo te cechy tez w pewnym stopniu dzialaja
- wieksza produktywnosc w pracy ( stymulanty) i wieksze zarobki
- otwartosc i powiedzenie kilku slow milych moim bliskim ( mialem kiedys problem z wyrazanie uczuc typu. kocham Cie mamo )
minusy:
- klopoty z koncentracja i pamiecia
- lekki spadek wagi
- kiilka imprez na ktorych bylem krolem parkeitu i widzieli to ludzie z mojej miejscowosci, tak dalej i smord bedzie
- nieuwaga i negatywna strona mam wyjebane - jak sie ogarnia rc pod wplywem to czlowiek przestaje dbac o bezpieczenstwo ( lepiej robic to na pelnej koncetracji i bez cisnienia b o moga wyjsc klopoty.
tak jak jest mogloby zostac, ale ciagnie zeby coraz wiecej szurac itp.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
-wspomnienia
-podwyższona pewność siebie
-przestałem sie przejmować co ludzie pomyślą
-nowe znajomości
-psychozy
Najgorsze
-problem ze skupieńem sie
-problemy z rodziną
:yay:
Nie jest to ani najgorsze, ani najlepsze. Po prostu jest.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
