- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
lemonhokej1 pisze:Ktoś łączył gbl z koksem?
Nie wiem jakiej to był jakości k... ale ogólnie to jest tak, że chyba G go przebija ..., on jest taki subtelny że łatwo go zniwelować. Pierwsze testy z G mi przypominały połączenie alkoholu z k..., ale doświadczenie z k... mam praktycznie bardzo ograniczone (kilka razy - sam nie wiem jakiej był jakości). Dociąganie co 60-90 min. Jak działa to pytong stoi i seks spoko. G jednak niweluje możliwość dojścia. Po 90 minutach pytong się kurczy tak, że prawie znika, dosypka, dolewka i można próbować dalej. Potem po takich 3-4 setkach i 5-6 - 2-2.5ml nie ma szans już postawić się do działania. Można za to zasnąć na 2 godziny. Po przebudzeniu psychodela / utrata pamięci. Nie poznałem dziewczyny z którą byłem 2 miesiące, myślałem że to inna jakaś z przed 5 lat. Skoro to była tamta to postanowiłem też ją przelecieć przy tej okazji. Nie pamiętałem nic co było w nocy. Ona też zmiażdzona, pytong stanął ale nie chciała. Na telefonach natomiast znalazły się zajebiste nagrane akcje rodem z najlepszych pornoli.
Ogólnie nie wiem co to było, test na dziąsło przyniósł zamierzony efekt (po kilku minutach czułem znieczulony obszar). Ogólnie jednak nie polecam - za drogo wychodzi. Doświadczenie z k.... wcześnie prawie żadne. Z G... regularne ciągi przez 4-6 mies. Myślicie że to był k...?
GBL pity od godziny 22 do godziny 2 - jakies 5ml/6 lacznie
2-FA zarzucone oral 200 mg o godzinie 23
samego dzialania 2fa 0 GBL nie bede opisywal bo to juz bylo opisywane(bardzo dobre polaczenie)
Gdy wrocilem juz do domu przed 5 , nie majac zadnego benzo postanowilem sobie dobra lufke zajarac.
GBL juz zszedl i szykowal dopamine rebound w okolicach 5tej , fka tez juz nie wykazywala dzialania.
Jaki byl efekt zapalenia ziola??polozylem sie i niesaowite CEVy, halucynajcje, i paranoje(sercowe) , mocno przyspieszona akcja serca, bardzo duzy wyrzut eufori i dopaminy -normalnie miesnie same sie zaciskaly, szczękościsk.
Fajne doswiadczenie ale warto miec benzo na zbite bo dlugo trzymalo nie moglem zasnac az do 10.
Dodam ze mix GBL + ,mj nie pasuje mi, czuc takie odrealnienie i bycie poza impreza w klubie.
2fa + mj - niby ok ale mj otumania i wygladasz jak cpak.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
GBL + mj - trawa to dla mnie podstawa, idealna solo i do mieszania ze wszystkim innym. Jednak w połączeniu z gblem często zaliczałem niezbyt przyjemne stany - kręciło się we łbie, ciągnęło na wymioty i łatwo się odciąć und uciec w geblowe nody.
Polewamy dawkę dosyć dużą. Taką, na pograniczu snu. Dla mnie to ok 2,5 ml na raz. Wcześniej oczywiście gotujemy KOTA. Polewamy wtedy, gdy mamy już gotowy roztwór metkatynonu. Gdy czujemy pierwsze fale gieblowej euforii, oraz zawroty głowy ---> nabijamy szybko szprycę piątką żółtawego kota. Ważne, żeby wkłuć się, nim zaśniemy z pompką w ręku. Szybki wjazd kota, momentalnie nas obudzi, nie gasząc gieblowego szaleństwa. Co więcej, czujemy wjazd kota, oraz konkretne ujebanie gieblem, nie zasypiając przy tym. Polecam ten mix doświadczonym użytkownikom. Potem można walnąć kilka piw + niewielką ilość giebla. Ale uwierzcie, wjazd urywa jaja. Zamiast metkata, nada się 3mmc. Jednak metkatynon najbardziej pasuje ze swoim "gorącem" na wejściu. Wtedy szybko włączamy dobrą muzykę, i tańczymy niczym dzikusy przy ognisku. Ważne, żeby wszystko mieć pod ręką, by nie przegapić wjazdu kota. To jest najważniejsze. Przytykając do nosa flakon poppersa, momentalnie odjeżdżamy. Mogą być buchy nie za mocnej mj/maczy. Nie za dużo, bo zmuli. alkohol dopiero po. Inaczej wyzwoli w nas dzikiego zwierza. Zamiast alko może być benzo.
Ogólnie to polecam miks MDMA + GBL, bo moim zdaniem to się idealnie komponuje.
Jak GBL wypada w połączeniu z alprą/ wciąganym zolpidemem?
Jest dobrze :-D. I nie będzie szybkiej zwały po zejściu giebla, bo zolam dalej trzyma. Smart! Idę na miasto zaraz.
EDIT 05.02: Dobry miks, ale ja mam trochę tolerancję nabitą, więc uważajcie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
