Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala
Są małe wyjątki to fakt, zwłaszcza latem, ale generalnie w nocy jakoś wszystko lepiej wygląda, są lepsze wizje i bardziej klarowne, obojętne którą substancję bym tu z tej rodziny nie wymienił.
Badanie w dzień często kończyło się w moim przypadku tylko upaćkaniem i niczym więcej :(
Co do wizji i tripowania na deksie w dzień - również jest spoko, inaczej niż w ciemności/półciemności ew. zamkniętych oczach gdzie dysocjacyjne efekty się kumulują. Ma swój klimat. Ja po niskich dawkach poza ućpaniem rownież niewiele widze poza dobrze mi znaną rzeczywistością (jesli chodzi o sfere wzrokową bo w głowie to sie fajne dyso-myśli tworzą), ale po dawkach gdzie występuje już skurwysyńskie 3 plateau robi się ciekawie. Mianowicie widze świat totalnie psychodeliczno popierdolony, np. gdy patrze przez okno na linie horyzontu wydaje się ona nieskończenie długa, albo obserwując przedmioty zagłębiam się w nie totalnie, niby są takie same ale inne, tzn patrzę na coś i widzę w tym przedmiocie część jakiegoś innego obrazu, niejednokrotnie powodują u mnie skojarzenia z dalekiej nostalgicznej przeszłości mojego dzieciństwa, przywołują dawno zapomniane wspomnienia, przechodzę patrząc w nie fajne podróże w głąb dawnego, zapomnianego ja itp. Fascynujące w chuj. Btw. nawiązując do tych efektów to w ogole ostatnio odkryłem jaki mam zajebisty okap w kuchni
arturc1 pisze:DXM i 4-MEO-PCP się nadają, MXE i 2-DCNEK/2-OXO-PCE zdecydowanie mniej
Nupidron pisze:Widzę, że strasznie ludzie skupiają się podczas fazy dysocjacyjnej na jakiś wizualach które są z dupy. Bo jeśli chodzi o to, nie lepiej wykurwić sobie jakiegoś psychodelika? Hę? Co do dysocjacji MXE bije na łeb na szyje DXM(ścierwo jak dla mnie). Mxe nie dość, że posiada nie jeden potencjał to ten konkretny ujęty w wątku to po prostu kosmos. Za każdym razem nie po prochu lecz po zwykłych pigułach miałem kosmos. Dosłownie w przenośni chuj wie. Wystarczyło przez chwile się wyłączyć, a nie skupiać na bodźcach jak to widzę że niektórzy robią i oczekują Bóg wie czego. Już sam fakt rozmowy ze światłem(nie mylić z użytkownikiem [h]) myślami podczas takiej cudownej dysocjacji było czymś na prawdę mistycznym. Możliwość zobaczenia wszystkiego z góry przemyślenia tego. Nawet wkręty o ewentualnych drogach i wyborach w przyszłości. Wizje jakieś które podświadomie wykreowały takową przyszłość jaka mi się przewidziała. Po dxm oprócz strucia syfu w głowie i chwilowej dobrej zabawy nic dobrego nie uświadczyłem. Zwała po tym syfie jest też nie miła. MXE miało to do siebie, że już na schodzeniu wszystko dalej było w tych myślach i cieszyłem się tym doznaniem. Percepcja odbierana też była wyśmienita. Moment kiedy zastanawialem się kim jestem co tu robię i na jakiej plancie się znajduję... Kiedy sobie tak leżałem zacząłem obracać się we własnym ciele zniknął świat a pojawił się wszechświat, odczuwałem możliwość poruszania, mieszania, lepienia ciemnej materii wszechświata dopóki, mój towarzysz nie złapał jakiejś zwały. Dalej wpierdalajacie kaszlaki... Zresztą chuj mnie to. :old: :kotz:
Jedna rzecz pod tym względem przebija u mnie DXM, mianowicie Szałwia + DXM. :-D Ale to nie tyle wizja, co teleport do alternatywnej rzeczywistości, nawet bardziej realnej niż ta na codzień.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.