ja mam taką dziwną przypadłość, że nie lubię jeść wśród ludzi, jem tylko swoje i u siebie
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
mietowy3 pisze:nie lubię jeść wśród ludzi
Też tak kiedyś miałem. :-)
Światło pisze:Ja się boje że mój głos w wyborach parlamentarnych oraz prezydenckich gówno znaczy, urzędnicy mają mnie w dupie, okrada mnie ZUS a psychiatrzy i psycholodzy robią ludzi w chuja zgarniając za to dobry hajs.
Jedzenie przy ludziach jest obrzydliwe, każdy chrząka, przeżuwa, mlaszcze, i oczywiście jeszcze trzeba pierdolić przy tym, bo nikt ich nie nauczył, że jak pies je to nie szczeka. Ja nawet w domu ze starymi nie jem jak gości mamy, zamykam się w pokoju i jak ktoś mi przeszkodzi, to mowię mu, że ma nastychmiast WYPIERDALAĆ i dać mi zjeść w spokoju. Nienawidzę jak ktoś mi przeszkadza kiedy jem.
SuperSerotonin pisze:Jedzenie przy ludziach jest obrzydliwe, każdy chrząka, przeżuwa, mlaszcze,
https://www.youtube.com/watch?v=ynQuzVauPj4
Boje się pracować w dużych firmach, gdzie jest pełno kretynów, którzy traktują swoją pracę za chujowe pieniądze jak bożka, i zachowują się tak, jakby nic innego dla nich nie istniało. W takich firmach czuję się jak jeszcze bardziej nic nieznaczące gówno wszechświata. Kurwa, chłop pańszczyźniany miał więcej swobód od nich, bo przynajmniej nie musiał brać udziału w wojnach. Teraz jakby jakaś wybuchła, to pewnie by płakali, że nie mogą robić za głodową pensję, i donosić na kolegów. Gardzę, tak bardzo gardzę.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
