ja mam taką dziwną przypadłość, że nie lubię jeść wśród ludzi, jem tylko swoje i u siebie
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
mietowy3 pisze:nie lubię jeść wśród ludzi
Też tak kiedyś miałem. :-)
Światło pisze:Ja się boje że mój głos w wyborach parlamentarnych oraz prezydenckich gówno znaczy, urzędnicy mają mnie w dupie, okrada mnie ZUS a psychiatrzy i psycholodzy robią ludzi w chuja zgarniając za to dobry hajs.
Jedzenie przy ludziach jest obrzydliwe, każdy chrząka, przeżuwa, mlaszcze, i oczywiście jeszcze trzeba pierdolić przy tym, bo nikt ich nie nauczył, że jak pies je to nie szczeka. Ja nawet w domu ze starymi nie jem jak gości mamy, zamykam się w pokoju i jak ktoś mi przeszkodzi, to mowię mu, że ma nastychmiast WYPIERDALAĆ i dać mi zjeść w spokoju. Nienawidzę jak ktoś mi przeszkadza kiedy jem.
SuperSerotonin pisze:Jedzenie przy ludziach jest obrzydliwe, każdy chrząka, przeżuwa, mlaszcze,
https://www.youtube.com/watch?v=ynQuzVauPj4
Boje się pracować w dużych firmach, gdzie jest pełno kretynów, którzy traktują swoją pracę za chujowe pieniądze jak bożka, i zachowują się tak, jakby nic innego dla nich nie istniało. W takich firmach czuję się jak jeszcze bardziej nic nieznaczące gówno wszechświata. Kurwa, chłop pańszczyźniany miał więcej swobód od nich, bo przynajmniej nie musiał brać udziału w wojnach. Teraz jakby jakaś wybuchła, to pewnie by płakali, że nie mogą robić za głodową pensję, i donosić na kolegów. Gardzę, tak bardzo gardzę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
