Czy życie zaćpanym w szarym bloku całe życie jest takie fajne? Otępienie lub fałszywa euforia też?
Ii piszę to będąc potężnie zjaranym.
Raz się pytasz w temacie już założonym przez kogoś, raz zakładasz osobny temat. Wyluzuj trochę. Nowi użytkownicy mają 30 postów pod nadzorem moderatora, później pisze ile wlezie, byle z sensem :) *p
SandS pisze:Napiszcie, co jest dobrego w byciu trzeźwym i niećpaniu.
jest tyle argumentów, można tyle napisać, wiele osób chce przestać ćpać by znów żyć normalnym życiem, w tym ja :-)
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
SandS pisze:Napiszcie, co jest dobrego w byciu trzeźwym i niećpaniu.
Życie w trzeźwości nie jest (jak wiele z Was uważa) ciągłą katorgą. Jest wiele innych czynności, które mogą sprawić frajdę. A jeżeli nie dostrzegacie szczęścia w niczym innym poza ćpaniem, to jest źle i powinniście sobie zdać z tego sprawę.
Dla mnie trzeźwość jest normalnym życiem. Czasami (no, może trochę częściej) jest szare, nudne i monotonne, ale zdecydowanie więcej jest chwil, które sprawiają, że po prostu czerpię radość z życia. Nawet z najzwyklejszych, codziennych czynności.
Od czasu do czasu coś sobie przyćpam i traktuje to jako reset codzienności, bo to też jest oczywiście wskazane :D
Uho pisze:Od czasu do czasu coś sobie przyćpam i traktuje to jako reset codzienności, bo to też jest oczywiście wskazane :D
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Światło pisze:Taki ładny post wyżej a na koniec wtopa
Coś w stylu - lubię jeździć na rowerze, ale czasem włożę sobie kij w szprychy.
Światło pisze: Wskazane przez kogo?
Uho pisze:Przeze mnie, oczywiście. Uważam, że zapalenie marihuany czy wyjście na browara raz na 2 tygodnie (mniej więcej) da więcej pozytywnych efektów, niż tych negatywnych. Trzeba znać umiar i robić to z głową.Światło pisze: Wskazane przez kogo?
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Światło pisze: Taaa, słyszałem i czytałem o tym miliard razy. Uważaj na siebie chłopaku skoro już tu trafiłeś. Mało kto trafia na hajpa przypadkowo.
Więc jak widzisz daleko mi jest do tego by się wjebać w cokolwiek. Kiedy czytam, że tak łatwo się uzależnić się od jakichś substancji (np. opiaty czy stymulanty), to zastanawiam się czy to ja jestem jakiś inny, czy te osoby, które tak szybko się w to władowały. I nie chodzi tutaj o kwestię silnej woli, bo mnie nawet nie ciągnie do tego, by spróbować kolejny raz. Czerpię wielką radość np. z palenia, ale tylko wtedy, kiedy robię to w odpowiednich odstępach czasowych. Miałem okres w moim życiu (ok. 2 miesiące), kiedy paliłem częściej niż te 2 - 3 razy w miesiącu, jakoś mniej więcej 2 razy w tygodniu (przy niektórych to i tak nic :D) i już wtedy czułem, że pora przystopować, bo zaczynałem odczuwać negatywne skutki.
Pozdrawiam!
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
