Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 7 z 11
  • 1874 / 96 / 127
Ja nie pale codziennie. Zwykle jak rano nie zapale to mnie nie ciągnie. Pale z 10 fajek tygodniowo MAX. No chyba, że kreska-imprezka to różnie bywa.
wolna molekula
#mops
  • 78 / 6 / 0
Można, ja palę okazyjnie, na imprezach, czasem na dniach się zdarza, najczęściej są to papierosy cudze. Czasem kupuje jak wiem, że będę leciał z stimsami i będą mi potrzebne.
"When I'm on my way to the stage every night I rage"
-Danny Brown
  • 7 / / 0
Mozna jak najbardziej, Ja pale tylko jak jestem porządnie porobiony zeby poczuć sie jak bóg przez te 5 minut, taki dodatek, albo pale tylko z mj
  • 266 / 10 / 0
Ja nie kupowałem papierosów od 4 i pół roku, czyli kiedy rozstałem się z nałogiem. Przez jakieś 2,5 nie tknąłem fajek wcale. A od tego czasu palę okazjonalnie i zawsze cudzesy :-D Zakup fajek teraz za własną kasę byłby dla mnie oznaką porażki.
  • 101 / 4 / 0
Czyli dalej nałóg siedzi. Niby nie palisz, a palisz. Tyle dobrze, że siana nie wydajesz na te gowno.
  • 34 / / 0
Tez myslalem ze bede palil okazyjnie i to od kogos.. Trzeba miec silna wole i tyle. Musze sobie postawic cel i rzucic to.
Uwaga! Użytkownik Zivkovic nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1825 / 106 / 20
Ooooo, już 2 lata minęły odkąd założyłem ten wątek(czyli jakieś 3,5 roku odkąd palę), ale czas zapierdala %-D. Od tamtego czasu właściwie nie wiele się zmieniło, dalej popalam okazyjnie(max 10-15 papierosów na tydzień) niemniej jednak czasem zauważyłem już u siebie nieodpartą chęć zapalenia, zdarza się że jeżeli 2-3 dni nie mam papierosów to jednak mnie ciśnie i albo w końcu kupuję chociaż jakiś tytoń, albo biorę fajka od znajomych. Póki co i tak się nieźle trzymam, bo po 3,5 roku palę mniej niż większość gimnazjalistów :*) , ale zaczynam wątpić w to że jestem odporny na uzależnienie i zastanawiam się jak się to dalej rozwinie bo rzucać nie mam ochoty, ale palenie też mi jakiejś ogromnej przyjemności nie sprawia i nawet nie potrafiłbym, nie ćpając nic do tego, wypalać choćby tylko pół paczki dziennie. Póki co dalej twierdzę że można palić i nie być uzależnionym, zastanawia mnie tylko jak długo, a może da się utrzymać na tym poziomie całe życie, a może kiedyś trzeba będzie wybrać rzucam albo palę nałogowo?...
Na nic dzisiaj nie narzekam, mam w kieszeni klonazepam.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
  • 9 / / 0
Rzuciłem z 3 lata temu, zdarzy mi się zapalić na imprezie, jak ktoś częstuje %-D
  • 1957 / 230 / 0
Nie można. Wszyscy jesteście uzależnieni, tyle że mniej. To jest subtelne gówno, mówisz sobie, że potrafisz przecież nie palić przez tyle czasu, itp. Ale koniec końców palisz coraz więcej. Palenie uzależnia fizycznie, i co więcej - palenie nie sprawia żadnej przyjemność, ta kilkusekundowa stymulacja jest prawie że nieodczuwalna. Trzeba być uzależnionym, żeby czerpać z palenia przyjemność, wszak ta przyjemność jest też na wyrost, bo przyjemne jest kojenie głodu nikotynowego - to jak noszenie za ciasnych butów, żeby poczuć ulgę, gdy się je zdejmie. Głupota, biorąc pod uwagę, że niszczymy w ten sposób swoje zdrowie i płacimy za to grubą forsę, to już w ogóle wychodzi na to, że jest to skrajna głupota.
Niektórzy z Was potrafią to kontrolować, ale jednak palicie, a to na imprezach, a to coś tam. Na pewno nawet nie jesteście świadomi, że przez to sami wywołujecie pewne sytuację, żeby tylko zapalić.
To zabawne i jednocześnie przykre, jak palacze chwalą się, że potrafią nie palić przez jakiś tam okres. Zatem, ludzie nie palący wcale, to już w ogóle kozaki. Prawdę mówiąc, to w porównaniu do palaczy, tak własnie jest. Są lepszymi ludźmi, nie śmierdzą, mają więcej hajsu i potrafią lepiej kontrolować swoje emocje, nic nie rządzi ich życiem, są zdrowsi itd.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 108 / 11 / 0
@Silm nie każdego palenie uzależnia fizycznie. Ja zawsze paliłem dla szpanu, bo z faja wyglądałem groźniej %-D no i z przyzwyczajenia. Po 10 latach rzuciłem definitywnie z dnia na dzień bez żadnych objawów odstawienia. Przelotne okresy niepalenia wcześniej też przebiegały bezobjawowo. Jestem wyjątkowy.
Uwaga! Użytkownik Wyjątkowy jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 7 z 11
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.