Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Pierwszy raz DXM wziąłem w wieku 16 lat. Była to wtedy dla mnie kompletna abstrakcja, pamiętam, że na faze czekalem dobre 2 godziny, a ziewanie sprawiało u mnie dziwne przeszywające ciało drgawki, co chyba nie jest dość czestą przypadłością. Nie martwiło mnie jednak to. Dzień po chodziłem jakiś taki nieswój, moglem manipulować troche obrazem na własne zawołanie, do tego przy zamnkiętych oczach, jak troche polezalem na łózku to występowały lekkie zwidy. Wieczorem ta zwała położyła mnie do łóżka, koniecznie potrzebowałem odpoczynku. I wtedy się zaczęła zabawa. Obudzilem się w srodku nocy na pełnej fazie, swędzenie głowy, kłopoty z chodzeniem, straszne halucynacje, poszerzone źrenice. Pobiegłem do łazienki i przyglądalem sie w swoje odbicie. Gdy już się kompletnie rozbudzilem, faza zanikła. Później nie moglem zasnąc przez noc, bo miałem wrażenie, że zniszczyłem sobie mózg, że już zawsze będe miał takie ataki fazy, takie typowe lęki. Myslalem tak, bo przeżyłem po zazyciu DXM cały jeden dzień i czułem się w miare trzeźwy, czyli dopiero po ponad 24 godzinach od wzięcia, złapała mnie ta dziwna nocna bania. Po jakimś czasie wydobrzałem.
Po 2 latach, kompletnie zdrowy i czysty (palilem tylko mj raz na miesiąc, lubie uczucie trzeźwosci a narkotyki to dla mnie ucieczka od codzienności, lecz nie potrzebuje robić tego często) znów zdecydowalem sie na DXM. 15 tabletek, bo stwierdzilem po ostatnim, że chyba jestem nadwrażliwy. Faza bardzo przyjemna, poczucie zjednoczenia z bliskimi, super doznania przy sluchaniu muzyki, zjednoczenie z naturą i wrazliwosc na jej piękno. Tym razem nie wystąpiły takie dziwne powikłania jak wcześniej, na dzien po wzieciu bylem bardzo szczęsliwy. Niestety co mnie niepokoi, jest już 4 dzień po deksie, a ja nadal czuje sie zamroczony, odrealniony. Czuje nieustannie lekkie ciśnienie w głowie, w różnych jej częsciach, mam problemy ze skupieniem się, gra na gitarze a może raczej trzymanie rytmu sprawia mi spore problemy. Zachowuję sie dosyć normalnie, ale nie czuję sie normalnie, czuje, jakby mój mózg był ciągle brudny, czymś zadręczony, mimo, że jestem teraz wolny od obowiązków. Pamięc krótkotrwała też szwankuje. Generalnie słabo mi się podoba ten stan i fakt ze trwa tak dlugo. Objawy mam podobne do nerwicy lękowej, dodatkowo gdy leże mam drgania mięsni, które sprawiają mi przyjemnośc. Mam zespół niespokojnych nóg, a teraz nie odczuwam w ogole objawów. Przy zasypianiu czuje w głowie narastające ciśnienie. Dodatkowo co ciekawe, nie jestem zdolny do wytrysku. Dziwi mnie to wszystko, faza po DXM bardzo mi sie podoba, jednak czy powinienem to na zawsze odrzucić ? Do tego ile może potrwać mi jescze taka zwała, i czy może to zostać na zawsze ?
Mówisz kolego, że to przez serotoninę. Jak daleko z tego stanu do zespołu serotoninowego? Czy organizm sam sie doskonale po tym zregeneruje? Jakie używki można przyjmować by nie przeszkadzać mu w tej regeneracji? Stim nie zaszkodzi? Bo przyznam, że męczy mnie ta senność a potrzebuje być aktywnym fizycznie za dnia.
Zielik18 pisze:Tak, czytałem o tym, jednak jestem zdrowy psychicznie(albo własnie może i nie) i nie biore żadnych antydepresantów. Czy mam się czegoś obawiać i kompletnie zrezygnować z dxm ?
czy zrezygnujesz czy bedziesz brac to juz Twoja decyzja. :-D
@Niktinic, do zespolu serotoninowego troche jest, trzeba by polaczyc dxm z czyms innym mocno dzialajacym na serotonine, na tramal lepiej uwazac bo tez dziala na sero. ja osobiscie dostalem mocnego zespolu serotoninowego od 200mg sertraliny (ssri) i 45omg dxm. ogolnie najlatwiej dostac ZS biorac wieksze ilosci dxm na lekach ssri.
delikatny zespol czy stan 'podzespolowy' mija sam z czasem jezeli czujesz, ze jest coraz slabszy. mocny swoja droga tez moze sam minac ale lepiej nie ryzykowac, mozna go zbic benzodiazepinami, od biedy alkohol tez daje rade.
EDIT:
Chciałbym również dodać, że dorzucałem. Jako, że jestem na to nadwrażliwy to faze mialem juz po 10 tabsach, i dorzucilem jescze 5 tabletek podczas fazy.
Powód: Scalono, post pod postem.
U mnie podobne objawy, z tymże po 72h od tripu zostały mi skurcze oraz napięcie w okolicy klatki piersiowej. Pierwsze 24h objawiały się szczękościskiem, próbowałem gorącej kąpieli i dużej ilości alko żeby jakoś się rozluźnić ale skończyło się na urwaniu filmu (po wypiciu 0,5l na 2 os i 2 piw, gdzie zwykle ta ilość tak na mnie nie działa) i kolejnego dnia efekt dalej występował. Niby efekt słabnie, ale nie jakoś bardzo zauważająco.
Ktoś próbował zielonego/kody na taki stan?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.