Okej, jedna kreska czy dwie - SPOKO.
Ale przebalować na tym całą noc = zjazdokoszmar. Kardiozwała jak chuj, bezsenność i dziwaczne wkrętki i paranoje.
2. 5F-AKB-48
Nie dość, że ciągnie do ciągów, to jeszcze w dużej ilości spowodowało u mnie dysocjacyjną odcinkę od świata i lot przez jakieś zjadające człowieka fraktalne tunele... Jedyna substancja która u mnie coś takiego wywołała, co oznacza, że ścięło mnie mocniej niż 30mg 5-MeO-DMT lub 30mg MiPTa z 150mg MAPB lub 4mg NBOMeów czy 1,5mg NBOMe i 450mg MAPB.
3. Palone 5-meo-mipt.
Bo smakuje jak kocie szczyny, niszczy serce i zamiast fajnej podróży daje kardiozwałowatą depresję.
2. alkohol + benzodiazepiny. Odpierdalanie krzywych akcji na tym i kompletna amnezja do tego. Jak opętanie przez diabła.
3. Bieda-ketony dopaminergiczne. 30 minut kiepskiej fazy i kilka godzin pustej stymulacji, chujowego samopoczucia i nierzadko problemów żołądkowych, a do tego na samą myśl o wciąganiu tego gówna chce mi się rzygać (szczególnie po tych bardziej śmierdzących).
Jeszcze poza podium alkohol, po którym faza jest spoko, ale efekty uboczne i zachowanie pod wpływem są chujowe.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
Medyczna marihuana legalna w Bośni. "Pod ścisłym nadzorem lekarzy"
Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny podjęła w poniedziałek decyzję legalizującą używanie konopi indyjskich w celach medycznych - przekazał portal Klix.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.