Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
jezus_chytrus pisze:
Tak, wygląda to mniej więcej jak w The Wire - najlepszym serialu ever. Oczywiście dotyczy to głównie dużych miast pokroju NY, LA, czy Baltimore (którego ów serial dotyczy). W stanach, gdzie jest mało murzynów, małych miastach, załatwianie dragów wygląda podobnie jak w PL
W Angli tez w maych miastezkach tak jest. O ile dobrze pamietam to kiedys byl(moze dalej jest) towar w Zgorzelcu i na pewno jest w Suwalkach. Jedynie ten rodzaj zakupu jest inny. W Polsce pelno jest miejsc gdzie "open air market" mozna by zorganizowac; przeciez kiedys dzialaly bajzle dworcowe.
Open air market nie utrzymałby się tygodnia myślę. Tak szybko jakby się pojawił to by zniknął.
2) brak wiedzy
3) długi czas roboty
Wiec łatwiej i wygodniej zapodac browna
Co do trudności o której mówisz, o IM TRUDNIEJ tym dla chetnego ŁATWIEJ
Czytałem o gonieniu kropli, ale mam pomysł na wydajniejsze palenie.
Kiedy jarałem kannabinoidy wymyśliłem coś takiego, żeby nie kopcić podkładu tylko samą esencję:
1. brałem srebro, robiłem z niego stożek, na dno do środka wsypywałem kana
2. zakładałem go na cybuch tak, żeby nie spadł, ale zawijając luźno, żeby powietrze mogło cyrkulować
3. podgrzewałem po trochu amelinum i ciągnąłem buchy
4. mówiłem sobie, że pora skończyć z kanna, bo to zło najgorsze i syntetyki palą styki :D
Pionierzy epoki brązu :)! Co sądzicie o takim wynalazku?
czarny3211 pisze:Ale i tak najlepiej sypcie od razu proszek do korka nie bawicie się w palenie bo to jak dla mnie marnacia towaru nie ma jak walnąć po kablach .
Scone pisze:Chcę zwaporóbować browna.
Czytałem o gonieniu kropli, ale mam pomysł na wydajniejsze palenie.
Kiedy jarałem kannabinoidy wymyśliłem coś takiego, żeby nie kopcić podkładu tylko samą esencję:
1. brałem srebro, robiłem z niego stożek, na dno do środka wsypywałem kana
2. zakładałem go na cybuch tak, żeby nie spadł, ale zawijając luźno, żeby powietrze mogło cyrkulować
3. podgrzewałem po trochu amelinum i ciągnąłem buchy
4. mówiłem sobie, że pora skończyć z kanna, bo to zło najgorsze i syntetyki palą styki :D
Pionierzy epoki brązu :)! Co sądzicie o takim wynalazku?
Through the ages she's heading West
From far away
Stays for a day
Never a frown with golden brown
co do browna to latwo przypalic, zmarnowac i sie zrzygac :P Najlepiej jak juz chcesz probowac to z kims, kto umie :P Bo szkoda towaru ;) I nie ma co kombinowac za bardzo. Folia, rurka i odlatujesz ;)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
