ambiwalencja pisze:
ps - rozumiem, za jakieś opio. Skręt, umieralnie etc. Ale stymulanty? Serio?
Wymieniłem narazie tylko 2 substancje, także dopisuję trzecią.
Maczaki, zliczając wszystkie buszki, przez około miesiąc spaliłem maksymalnie grama.Niestety okrutne(wg. subiektywnego odczucia) dziury w mózgu i oderwanie od rzeczywistosci.Ale czego ja się kurwa spodziewałem od tego syfu :wall: .Ostatnio wypiłem 2 piwa wieczorem, a rankiem powrót ze zdwojoną siłą :kotz:
heroina jest w pierwszej trojce na kazdym miejscu.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Wawoj pisze:A ja nie rozumiem nawet za jakies opio, chociazby kwestia techniczna, jak na skrecie dawac dupy, skoro, kurwa, zdychasz? :D
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
2. kodeina - rzadko, kiedy na mnie działa. Raz na jakiś czas przyjemne ciepło, uspokojenie, ale jest bardzo kapryśna.
3. nikotyna - nic szczególnego, same negatywy wg. mnie.
2. alkohol
3. alfa pvp
nikotyna zrujnowała moje zdrowie fizyczne i psychiczne. Zadyszka, kołatanie serca, zniewolenie, oszukiwanie samego siebie, jebanie szlugiami zawsze i wszędzie, wieczny smród w pokoju, nieustanne wydawanie hajsu (co tak się staram go oszczędzać) na szlugi... Palę przez połowę swojego życia. Subtelne skurwysyństwo. Wszystko jest spoko dopóki się nie ockniesz po 10 latach palenia, uświadamiając sobie, że nie potrafisz tego rzucić, i do końca życia będziesz musiał ćmochać to zajebane gówno, i robisz mimo, że tego nienawidzisz, wydając na to ogromne ilości pieniędzy. Uzależnienie od nikotyny uważam za moją największą porażkę życiowa.
alkohol - główny czynnik napędowy patologii. Zrujnował moją rodzinę, pijaństwo starego zszargało mi psyche dożywotnio. Raz najebany prawie popełniłem samobójstwo, niezliczone ilości razy pod wpływem zrobiłem z siebie idiotę. Właściwie to nigdy nie doznałem żadnych przyjemnych efektów działania alko (no może nasenne), tylko kompromitacja, czasem rzyganie, no i chujowe samopoczucie przez cały kolejny dzień.
alfa - Po teście alergicznym poryło mnie i serce chciało się przebić przez klatkę piersiową. Nie mogłem zasnąć do 10 rano. Przy dawcę 200 mg pewnie bym odjechał.
Ciekawe, że na mojej liście znalazł się tylko jeden 'dopalacz', i że nie ma na niej żadnych 'narkotyków'.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
