Inne substancje wykazujące działanie na układ katecholaminowy.
Więcej informacji: Stymulanty w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 20 • Strona 1 z 2
  • 880 / 23 / 0
Kolega ma problem po zabawach ze stymulantami(różnego typu, w tym różne niepewne związki) objawiający się nawrotami stanów "paniki". Główne objawy to przyśpieszone bicie serca(ogólnie dyskomfort i strach o serce), pocenie się, trzęsiawa rąk, ogólnie dyskomfort fizyczny(jak przy sytuacji zagrażającej życiu) i pewnie też psychiczny(chociaż z tym podobno w miarę spoko, ale nie dawałbym tu pełnej wiary...). Powracające stany lekowe, nagłe, nieprzyjemne budzenie się w nocy. Przewlekłe uczucie ścisku w dołku... Stan trwa już od ok(raczej ponad) 3 miesięcy od zaprzestania zażywania stymulantów. Obecnie nie zażywa żadnych mocniejszych używek ani leków, alkohol odstawił(nawet klka piw potrafi wywołać/nasilić opisany stan). Nie wiem jak z baką, ale nie sądzę żeby była nadużywana.

Zdarzyło się że kolega lądował kilka razy na pogotowiu po stimsach z podobnymi objawami, ale do tej pory zawsze ustępowały. Po ostatniej zabawie tez był na pogotowiu mocno zestrachany o własne życie i tym razem objawy nie ustępują.

Wydaje mi się że to są standardy dla zarzywających stimsy(szczególnie tych niezbadane) i ktoś będzie mógł doradzić jak koledze pomóc. Ja nie miałem okazji przechodzić przez aż tak długie powikłania po stimsach więc nie wiem jak mu pomóc, więc prosze o jakieś dobre rady(tylko nie typu żeby kolega isę uspokoił, my już nie ćpuńskie przedszkole ;-)) , głównie jaka farmakologia i droga postępowania itd...

Thx i liczę na odp!
Ostatnio zmieniony 11 lutego 2015 przez Better world, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie ćpiej bo skiśniesz!
  • 4807 / 268 / 0
Mam koleżankę doświadczoną w dragach od bardzo wielu lat i po zażyciu dopalacza o nazwie amphibia, (prawdopodobnie mieszanka na butylonie i może metylonie, ciężko stwierdzić) a to było ze 3 lata temu dostała ataków paniki później miała je nawet po wypiciu kawy. Do dziś się z tym męczy. Myślę że potrzebna by była terapia, chociaż zażywanie benzo zapewne też by pomogło, tylko że to niczego nie leczy na dłuższy dystans. Najlepiej niech się trzyma z daleka bo przegiął.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 880 / 23 / 0
Z tego co sobie przypominam to zarzucał funky i inne mieszanki podobnie "bezpieczne" dla zdrowia więc możliwe że trafił na w/w związki.

Z benzo miał przez chwile alpre wypisaną jeszcze na pogotowiu z tego co pamiętam-ale brał bardzo małe dawki i wybrał jeden listek... Szczerze powiedziawszy zastanawiam się czy jednak nie namówić go na benzo zażywane z głową i dobrze dobrane(mnie osobiście alpra nie przekonała, ale zarzywałem tylko raz dla relaksu)? Obawiam się że stan w jakim teraz jest szybko go wypali i może być jeszcze gorzej... Jednak przed tym chce się upewnić czy nie ma lepszych pomysłów...

Może jakieś suple? Magnez i inne podstawowe są już zażywane, ale może coś bardziej fikuśnego by się przydało?
Nie ćpiej bo skiśniesz!
  • 3205 / 176 / 0
Odstawienie dragów całkowicie. Odstawienie także kofeiny, także tej w herbacie (nawet zielonej). To pomoże.

Miałem to samo, ale już nie jest tak źle, jak piszesz. Z początku tak właśnie było. Częste ataki paniki, lęku. marihuana palona nawet sporadycznie powoduje regres w leczeniu, nie palić absolutnie. kofeina także, ale w mniejszym stopniu. Myślę, że od czasu do czasu można wypić zieloną herbatę, ale nie mocną. Przesadzisz, wystarczy bardzo niewiele więcej kofeiny i stany lękowe nasilają się momentalnie. Nie warto.

Odradzam mocniejsze benzo. Tłumi, ale nie wyleczysz się w ten sposób. Trzeba konfrontować się z lękiem, dociekać, obserwować, nie bać się lęku. Inaczej problem wciąż będzie. A im dłużej będzie się brało benzo, tym niechętniej człowiek je odstawi. Bo przecież tam, na trzeźwo, wiem, że będę się bać.

Od tamtego czasu (ponad 8 miesięcy) brałem kilkanaście razy różne rzeczy. W tym kilka razy diazepam. Gdy lęk naprawdę uniemożliwia (nie: utrudnia) funkcjonowanie, wtedy można zażyć 5mg diazepamu, doraźnie. Długo się utrzymuje w organizmie, tak ma być. Ewentualnie clorazepat, typowo przeciwlękowe benzo bez żadnego działania rekreacyjnego.
Uwaga! Użytkownik ItvH2erPPPWR nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3197 / 385 / 0
Limit dobrze radzi. Benzo tylko w razie ostateczności w podbramkowych sytuacjach, w żadnym razie regularnie bo się właduje i na odstawce lęki go uderzą ze zwielokrotnioną siłą. Zero dragów, zdrowy tryb życia to może mu przejdzie po paru miesiącach.
  • 853 / 56 / 0
A jak u niego z kondycją fizyczną?
Regularne np bieganie a co za tym idzie, poprawianie osiągnięć, wpływa bardzo korzystnie na samoocenę jeśli chodzi o zdrowie a jak rozumiem kolega boi się że walnie w kalendarz.
Po kilku miesiącach regularnych ćwiczeń(a na początku poprawa wyników będzie bardzo widoczna)panika powinna zdecydowanie się zmniejszyć.

ps a serducho tak mu zwolni że aż się zdziwi
  • 880 / 23 / 0
Dokładnie to samo doradzam, zdrowy tryb życia, wysiłek itd... ale faktycznie obawia się wysiłku ze względu na to serce... Po za tym gość jest raczej kanapowcem więc też ciężko go namówić na podjęcie jakiś kardio/aerobów tym bardziej w taką pogodę.

Jakieś suplementy może byście mogli jeszcze polecić? Zioła?
Nie ćpiej bo skiśniesz!
  • 3197 / 385 / 0
Suplementy i zioła niewiele mu dadzą, no chyba że efekt placebo, spokój sumienia i fałszywe poczucie że "coś" robi. Suple są ok wyłącznie jako dodatek do zdrowego trybu życia czy wzmożonego wysiłku fizycznego a nie jako zamienniki owych.
  • 16 / / 0
Chodzic do psychiatry to zaden wstyd. Ale ludziom z reala sie z tego nie zwierzaj. I tak pomysla, zes czubek, ale tak naprawde 3/4 ludzi nadaje sie do leczenia na niekontrolwoane wybuchy agresji, nerwice, depresje, albo roznego rodzaju stany lekowe. Idz i niech Ci przepisze cos. Akurat problemow w te strone nie mam, wiec nic nie doradze. Jedyne co mi przychodzi do glowy to Mitrazapina i Triticco (ktore biore przed spaniem). Poczytaj sobie jak ludzie z Twoimi schorzeniami sie czuja. Skutki uboczne przy tych lekach to pikus w porownaniu do tego czego dotyczy to forum, nawet jesli waliles jedynie amfe...
  • 70 / 1 / 0
A ja polecam na leki 3mmc. Serio. Dobrze sie po tym czuje w trakcie a na drugi dzien tak jakbym nigdy nie mial lekow. No ale do tego wspomagam sie escitalopramem i sympramolem jednak one nie niweluja tego w 100%. Kawa, alko, mj, papierosy. Cztery najgorsze rzeczy. Zeby nie stracic radosci z zycia czasem 3mmc bez skutkow ubocznych a na codzien yerba mate choc ma kofeine ja sie czuje po niej wysmienicie.
ODPOWIEDZ
Posty: 20 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów

Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.

[img]
Medyczna marihuana legalna w Bośni. "Pod ścisłym nadzorem lekarzy"

Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny podjęła w poniedziałek decyzję legalizującą używanie konopi indyjskich w celach medycznych - przekazał portal Klix.

[img]
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli

Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.