To nie jest typowa tryptamina, żeby były jakieś wizuale większe to trzeba zarzucić ponad 20mg a wtedy BL potrafi dać się ostro we znaki, czyniąc całą zabawę mało opłacalną. Kombinowanie z drogami podania i innymi rzeczami tego nie zmieni. Jak chcecie głębszego tripa czy wizuali, to inne substancje o niebo lepiej się do tego nadają.
Meo-MiPT sprawdza się w dawkach 5-10mg do podbicia wrażeń dotykowo-seksualnych albo na imprezę jako lekki euforiant działający "w tle" ale zapomnijcie wtedy o wizualach czy głębszych przeżyciach duchowych.
mikeleangelo pisze:Jakieś gówno macie a nie Mipta. Ja odczuwam Mipta już w dawce progowej ~2mg nosowo całkiem przyjemnie i pozytywnie, wyraźnie ponad granicę placebo, więc nie wiem co Wy macie, ale napewno nie czysty 5-Meo-Mipt jak ktoś tu pisze że 10mg to gówno :D Przy tym co ja mam to zostajesz zgwałcony jak najgorsze ścierwo po 15mg, praktycznie nie ma body loadu, wchodzi i schodzi gładko, można jeść, ruchać, spać, czuć się normalnie na drugi dzień. Peace
PURE GBL pisze:Co ma nie polska koncówke? Bo moj dzialal ale takie dzialanie nijak majace sie tu do opisow, spodziewalem sie czegos lepszego.
Efekty samego 5-MeO-MiPT:
- migotanie obrazu przy otwartych oczach
- lekkie falowanie obrazu, zwłaszcza na skraju pola widzenia
- rozjaśnienie obrazu - w ciemnym pomieszczeniu widziałem wszystko o co najmniej 30% lepiej niż normalnie (prawie jak noktowizor ;-) )
- po 2 h zaczęła się wyraźna stymulacja, a przez kilka chwil zalała mnie fala silnej empatii.
- lekkie oderwanie od rzeczywistości, trochę przemyśleń i mało wyraźnych wizji na temat natury naszej czasoprzestrzeni.
Wszystko to jednak było przykryte i zakłócone uciążliwym BL, a szkoda. Tak naprawdę najprzyjemniej było pod koniec fazy (T+5h), kiedy wiedziałem już, że nie zasnę, mimo że była godzina 4:00 nad ranem. Zapodałem sobie z e-papierosa odrobię BB-22 i efektem była bardzo przyjemna i lekka faza, świat dookoła mnie stał się pozytywny i niesamowity, a do tego po około 45 minutach bez trudu zasnąłem.
Podsumowanie: ta tryptamina wyraźnie mi nie leży, nie dam jej trzeciej szansy, dzięki za takie przeżycia, masochistą nie jestem. BL był proporcjonalnie większy w porównaniu do dawki 9 mg, więc dalsze zwiększanie podawanej ilości nie ma sensu. Planuję używać tego proszku wyłącznie jako dorzutki urozmaicającej działanie innych substancji, myślę tu o jednorazowych dawkach rzędu 3-4 mg.
W niedziele, po połknięciu tego co powstało w ustach, po 3 minutach leciałem do kibla i bełtałem.
A wyginanie przedmiotów i reszta efektów wystąpiły dość mocno.
Mepps pisze:Nie jest to jakaś fajna tryptamina jak tutaj co niektórzy pisza. Bodyload wyczuwalny przez całego tripa i w dodatku utrzymuje sie jeszcze po działaniu psychodelicznym. Wjazd na serce dość wyczuwalny jak na psychodelika. Podczas działania czuc jednak ze to chemia, jednak wole LSA jak juz mam sobie zafundować doświadczenie psychodeliczne.
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
