Na ketony na kokaine, THC, morfine, bezno, barbiturany, amfe. Wszystko. Skoro lekarz wie to zaleci.
Znam historię, gdzie osobie była pobierana dwukrotnie krew na badania. Wyniki z laboratorium nic nie wskazały, ale pielęgniarka potem się wygadała rodzinie tej osobie, że śladowe ilości morfiny zostały wykryte.
Kwiecień plecień co przeplata trochę kwasa, trochę lata
Byłem w szpitalu psychiatrycznym przez 2 miesiące z powodu nerwicy serca i uzależnienia od benzodiazepin (niemniej nie mieli mi robić testów na dragi, bo w szpitalu nadal brałem benzo, tylko schodzili mi z dawek). Wiedzieli o moich przygodach z dragami, przed przyjęciem zrobili mi testy moczu na dragi, nic nie wyszło, bo brałem wtedy tylko kodeinę, ale zrobiłem przerwę tygodniową na wszelki wypadek. W szpitalu normalnie ćpałem, średnio raz na 2-3 dni 300-450mg kody. Wszystko było ok, aż nagle postanowili mi zrobić ponownie test na dragi po dwóch miesiącach. Wyszły opiaty w moczu, miałem przeszukanie pokoju, plecaka i wszystkich rzeczy (spytali czy się zgadzam, jakbym się nie zgodził, to zrobiłaby to policja, bo tylko ona ma do tego prawo, ale wolałem policji nie mieszać). Znaleźli z 20-30 opakowań po Thio, do tego był zakaz posiadania jakichkolwiek leków, a ja miałem ze sobą całą apteczkę, od ibuprofenu i magnezu+b6 po tramadol, olanzapinę (odstawili w szpitalu, ich błąd bo reagowałem na nią najlepiej, ale nie mieli na stanie więc zamieniali mi na inne neuro i patrzyli jak cierpię ;p ) i jeszcze kilka innych leków, nie pamiętam dokładnie jakie. Na następny dzień wyjebali mnie ze szpitala, a na wypisie była przyjemna notka o tym jakie rzeczy miałem u siebie w plecaku.
Bakardo pisze:Ja trafiłem do szpitala psychiatrycznego będąc tak przećpanym, że widziałem w czarno-białych kolorach, lekarz o tym wiedział, wiedział też, że od trzech miesięcy byłem w grubym ciągu. Miałem multitest 4w1 przy przyjęciu, później nic.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
