Mało, bardzo mało prawdopodobne. Raczej nie.
Obiekt zdał oficjalny test do Mensy i ma dość spore IQ. Nie bierze regularnie żadnych dragów, nawet tych powszechnych jak kawa, papierosy i alkohol. Sporadyczne spożywanie alkoholu się zdarza, ale jest baaardzo rzadkie. Tak samo, bardzo okazjonalne zjedzenie etylofenidatu w ilości 10-20mg, albo kanny (Sceletium tortuosum) miało miejsce, ale także spalenie mieszanki ziołowej ze znanego sklepu etnobotanicznego się zdarzyło, ale było to coś w rodzaju 3 razy w roku.
Tyle w kwestii backgroundu, a teraz co do noopeptu. W ten weekend minie drugi tydzień kuracji, a efektów prokognitywnych brak. W pierwszym tygodniu przyjmowane były dawki 2x10mg. W drugim tygodniu nastąpiło zwiększenie do 3x10mg.
Z tymi efektami to w sumie nie do końca, że ich nie ma, bo są, ale te negatywne. Pierwsze dwa dni to zwiększona senność. Pojawiło się też podniesione ciśnienie i rozdrażnienie trwające jakieś pięć dni. W tym tygodniu znów pojawia się efekt odwrotny do początkowego, a mianowicie teraz występują problemy z zaśnięciem. Efekt najgorszy chyba, który trwa przez cały czas trwania dotychczasowej kuracji to problemy z pamięcią i to niekoniecznie tylko krótkotrwałą. Chodzi o problemy z doborem i przypomnieniem sobie słów podczas rozmowy, ale także problem z wyciągnięciem z pamięci nazwy jakiegoś miasteczka, czy miejscowości itp.
Sam noopept raczej z dobrego źródło i dość mocno wali żulem. Od kupienia leżał z miesiąc zamknięty w lodówce.
Jakieś pomysły? Kontynuować kurację (pełne dwa tygodnie jeszcze nie minęły, ale to już blisko)? Zwiększyć dawkę? Coś jeszcze?
W sumie rozdrażnienie i podniesione ciśnienie to raczej efekty przedawkowania noopeptu, chociaż dawki 3x10mg dziennie to raczej niewiele... Ja bym na miejscu królika doświadczalnego kontynuował w mniejszych dawkach (nie wiem, 3x5mg?)i obserwował efekty. Nic złego się na pewno nie stanie, a kurację i tak można w każdym momencie przerwać. Również zauważyłem drobne problemy z przypominaniem sobie określonych słów w trakcie rozmowy, więc być może to typowe.
Mam te szczęście, że noopept na mnie działa doskonale, pomijając te drobne problemy z pamięcią :) robię najczęściej ze dwa-trzy cykle 3x10-15mg dziennie po 3 tygodnie+tydzień przerwy w okresie zimowo-jesiennym. W okresie wiosna-jesień używam raczej sporadycznie, jako suplement do nauki/na pozbycie się porannego zmulenia po imprezach.
Zauważone działanie:
+ lekko pobudza, niweluje senność;
+ subtelny efekt antydepresyjny (wreszcie coś, co pomaga mi na depresję zimową!);
+ pojawia się u mnie taka skłonność do spontanicznych, krótkich ataków naturalnej euforii w ciągu dnia (np. jakiś zabawny pomysł czy myśl wpada mi nagle do głowy i chodzę później przez kwadrans po pracy z bananem po twarzy śmiejąc się sam do siebie jak debil xD);
+ ogólne polepszenie samopoczucia psychicznego;
+ trochę lepsze rozumienie tekstów pisanych i słów, większa elokwencja, pewność siebie i poczucie humoru w rozmowach z innymi osobami (działa mocno prospołecznie);
+ rano wstaję bardziej rześki, zapotrzebowanie na sen spada o 1-2 godziny;
+ nasila działanie kofeiny (co do innych stymulantów - poza kanną i od święta herbatą z Ephedry nie używam, więc się nie wypowiem), w połączeniu z nią jeszcze bardziej potęguje te krótkie euforyczne stany;
+ odmula z rana po ciężkich weekendach;
+ brak efektów odstawienia oraz uzależnienia;
Jednak, aby nie było tak różowo:
- NIE zauważyłem jakiejś wielkiej poprawy zdolności kognitywnych i inteligencji samej w sobie (może poza społeczną);
- NIE zauważyłem poprawy pamięci długotrwałej, a krótkotrwała jest nawet lekko osłabiona;
- NIE zwiększa motywacji do pracy; chociaż uważam, że motywacja do czegokolwiek jest czysto psychologicznym zjawiskiem i żaden stymulant/nootrop jej nie poprawi jeśli sami się do pracy nie zmusimy;
- nasila działanie alkoholu w nieprzyjemny sposób; zresztą w trakcie kuracji nie powinno się w ogóle korzystać z cięższych używek - dla niektórych to z pewnością minus :);
- mniej więcej 3-4 godziny po zażyciu ostatniej dawki, pojawia się lekka senność i znużenie.
Co prawda zakupiłem go do zwiększenia szybkości uczenia się, poprawy koncentracji i motywacji, ale uzyskany efekt nawet bardziej mi się podoba - z mruka-introwertyka staje się osobą, z którą da się normalnie porozmawiać. :)
- A dziękuję, doskonale :-)
Ma przypisany numer CAS i nie jest czymś nie wiadomo czym. Kontynuujemy kurację i zobaczymy.
Może ja za jakiś czas przetestuję na sobie działanie noopeptu z tego samego źródła. Póki co zalega mi w szafce kilka pudełek piracetamu, więc pewnie od nowego roku zacznę kurację nim.
Ah i jedna rzecz, noopept przechowywany był około miesiąca w lodówce i jest w tym prochu nieco grudek. Nie zbrylił się cały, ale trochę tego jest. Może wilgoć go trochę zdezaktywowała?
peep pisze:Jakieś pomysły?
Just before u draw yr terminal breath
Life´s a piece of shit when u look at it
Life´s a laugh and death´s a joke-it´s true
You´ll see it all a show keep on laughing as u go
Just remember that the last laugh is on u
Ja miałem przez ponad miesiąc zajebiste działanie a jak:
a) zwiększyłem dawki za bardzo
b) okazyjnie chlałem
c) ściągałem buchy(jestem hipokrytą) okazyjnie
To działanie chu strzelił i już nie wróciło, od nowego roku spróbuję od nowa, ale nie wiem jak to będzie. Jak zjem to co mam to zmieniam lek może inne będą lepiej działać.
W tym czasie 0 alco i canna. Mam noopept w proszku z UK - phoenix nutrition. Żródło ma raczej pozytywne opinie, jednak ja nie zauważyłem żadnych zmian.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.