Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
walker92 pisze:disko pisze:
Serio ktos widzi pozytywy tego zwiazku? Jakie? Procz ceny i krotkiego dzialania? Chociaz to nie robi z niego czegos ciekawego.
w przeciwieństwie do tego co piszesz sam w sobie działa bardzo długo... jeżeli 3 godziny to dla Ciebie za mało ( do 100mg ) lub 6 godzin i więcej pełnej stymulacji powyżej 200mg ... no to sorry
( w ogóle to jedna z dłużej działających substancji na rynku )
- jest doskonałym "dodatkiem" do niektórych ketonów ( i nie tylko ) do podtrzymania fazy idealny przykład to 3MMC ...
nie wiem co brałeś Ty czy ktoś kto wg. Ciebie to testował ale to chyba nie był Pentedron...
Dobry Pente moim zdaniem bije fete - zwł pod względem zjazdu oraz tego, że czujesz że masz "kontrolowana fazę" ... nie wspominając już o legalności i braku przypału podczas ew. kontroli.
Trzeba Pamiętać by dobrać się do dobrego sortu... czytając wątek zauważyłem wiele różnych reakcji organizmu.
Przede wszystkim trzeba pamiętać, że to typowo speedowy keton z dodatkiem małej euforii na wejściu.
Bardzo mocno stymuluje. Sex po tym jest niemalże niemożliwy - no dobra trzeba byc hardcorem by sobie "postawić".
Euforia ta nie jest pluszowa - jest taka twarda... ale wolę ja od misiowej z 3MMC.
( w ogóle dla mnie do testowania na szczurach wydaje mi się ten mix najlepszy )
Trzeba pilnować dawek - bardzo łatwo tutaj o przedawkowanie oraz o palpitacje serca.
Groźne rzeczy występują, gdy ktoś co 4-6 godzin dociągnie sobie krechę i tak mija mu fru 2 dni... ( a znam takie przypadki ) problemy z kończynami dolnymi były - drętwiały...
Prawdopodobnie to wina odwodnienia i wypłukania z mienrałów - pijesz jakbys w bruchu miał studnie.
Ze stymulantów - no1 ... trafić na dobrego Penta trudno - ale gdy na niego trafisz , odczujesz gorzko słonawy smak "po polizaniu", i przyspieszony rytm serca to znak, że może to byc to... jak po tym zrobi Ci się miło - to nie pente ( a z takimi tez miałem do czynienia )
Co do siadania psychy... przy ciągach łatwo o rozwalenie psychy... zwł. kiedy twoje serducho nie wie o co kaman - kiedy nagle z super silnego stymulantu - nagle się kładziesz i idziesz spać...( taaa spanie po tym to mistrzostwo ) paranoje bardzo możliwe - jak wspomniałem wcześniej - i mniejsza dawka tym lepsza - nie radze dociągać bo potem serducho daje znać, że to był błąd za głupie 4 godziny dłuższej
zabawy masz 2 dni akcji...
kwstia kto co lubi... i kto jaki ma organizm... nowicjuszom w jakichkolwiek speedowych zabawkach odradzam ten keton totalnie - można go nie ogarnąć za pierwszym razem
wildwolf pisze:Znacie kogoś osobiście, komu siadła psycha po pentedronowym ciągu?
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
