Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
I te jeżdzące motury za oknem, wwiercaja sie w mózg. Ale zjebałem sobie wiosnę i początek lata, aż nie moge uwierzyć.
Dasz radę, rzuć to gówno. To narkotyk dla plebsu. Pij wódę, pal jointy a zaoszczędzoną z alfy kasę przeznaczaj na koks sporadycznie.
PS: ja od maja do listopada 2013 przepaliłem z 60-70g. Może ciut więcej? Miałem tego 200g w domu na raz, ciężko się było opamiętać, serio serio.
Zwłała psychiczna jest straszenna po tym, jak się wali i n agle przestanie, jednak lepiej mieć zawsze po parę okruchów na jakiś rozruch bo później bez jest padaka i spać się chce.
Niezłą opcja: porozwalane sprzety a to sporo po kieszeni, do ego jakieś stany grypowy, ledwo zywy czlek, niepoogarniane zaległości, do tego jescze jakieś problemy zdrowotne fizyczne i jakby było mało psychiczne też.
Na początku ciągu palenie praktykowałem sporadycznie, ale teraz zawsze , pyk i ostry bun drugi i jest kon-KRET. Opcjonalnie też sniff do tego i jest max co siez dopaminy da wykrzesać.
A z tymi big kristalami jest takie cos realne-paranoje że szok wszystko sie układa w jedną układankę, bardzo spójną.
wie, skąd diabeł wziął kopyta, albo czemu gasną zorze, umie słuchać Syren śpiewu,
strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
zna krainy,
gdzie nie znajdzie fałsz gościny.
Jak się w ciągu wali to potem ciężko usnąć po ostatniej dawce, musi to kumulować się jakoś chyba, że ostatnia dawka ~40eph to tak rozciąga. Ostatnia dawka 17 h temu, a niczym nie idzie się zmulić poszło w kolejności: seta, 2bro, ziolo wręcz podbija myślotok, potem trochę dexa i 150mg kody z 12mg flubz. jeszcze apap noc, no a teraz pije kolejne piwo i nie wiem co dalej baclo do nosa? :> (czasem tak daje 25mg na sen).
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
