Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
Przede wszystkim - metodyka pozyskiwania kokainy z liści jest taka sama co do swej istoty zarówno w laboratorium jak i w terenowej manufakturze z ameryki południowej. Różnica jest w czystości odczynników i w liczbie (i w dodzajach) kroków doczyszczających bukiet alkaloidów. koka z wieśniaczej manufaktury może być skażona metalami ciężkimi (benzyna niskiej jakości w biednych krajach produkcji), dalej rozmaitymi związkami organicznymi (pełna dowolność - co się tam komu do benzyny "dolało").
W okresie sprzedaży kokainy jako farmaceutyku myślę, że sprzedawany był cały bukiet alkaloidów , ale ekstrahowany zgodnie ze sztuką - sam napisałeś - nie znano spektroskopii oraz spektrometrii zatem możliwe, że nie rozróżniano jej z pomiędzy innych, pobocznych alkaloidów o podobnych (identycznych) właściwościach fizyko-chemicznych, możliwych do zbadania na drodze reakcji charakterystycznych lub organoleptycznie. Nie mniej jednak to tylko moje domniemywanie, ponieważ nie znam historii wyodrębniania kokainy z tamtego okresu. Destylacja wtedy już istniała - może podjęto próbę destylacji frakcyjnej (w produkcji leków dobrym zwyczajem jest destylacja związku o ile to możliwe, więc możliwe, że przeprowadzano ją rutynowo nawet dla nowych związków) i zaobserwowano rozdział - może taka destylacja pozwoliła właśnie wysnuć tezę o złożoności nawet bardzo czystego ekstraktu z liści koki, która to teza stała się bodźcem do podjęcia kolejnych badań w tej materii?
koś się orientuje, jak pozbyćsię zapochu benzyny coco, po trzeciej kresce wali jak ze stacji benzynowej, dodam że pod koniec nocy kolumbijski katar na bogato
Po wszystkim rozłożyć filtr w ciepłym miejscu np. koło wylotu wentylatora laptopa - można pomóc delikatnie wachlując to jakąś gazetą.
Teoretyczna strona tego przedsięwzięcia to wypłukanie ciężkich frakcji rozpuszczalnika (oktan) frakcjami lekkimi (pentan - najlżejsza frakcja ropy, która w warunkach normalnych jest cieczą). Lekkie frakcje ropy nie pozostawią odoru bo nisko wrzą i po prostu łatwo odparują w przeciwieństwie do ciężkich frakcji.
"Widziałem" taki materiał. Tester jakości zabarwia na ciemno bordowy kolor.
Raczej nigdy nie trafia taki na ulicę. Cena hurtowa czegoś tak dobrego, to min 300zl przy 100g.
Czy opłaca się taki robić ? Tak. Opłaca.
Często specsłużby mają w tym ukryte źródła finansowania.
Niejeden szlak i cała siatka bywa tworzona przez np. DEA.
(Filmów się naoglądałem i przeczytałem życiorys Sergiusza Piaseckiego)
XD
"Tester jakości zabarwia na ciemno bordowy kolor."
Mialem osobiscie te testery i powiem ci ze dodanie lewamisolu do probki da podobny efekt.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
