Kannabinoidy, w których "mostek" jest wiązaniem amidowym, lub estrowym.
ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 5 z 6
  • 97 / / 0
I jak? Testowałeś maczanke 1:17?
Dobra była? :cheesy:

Czy słaba raczej?
  • 99 / / 0
Jak dla mnie to kanan jest slabsze, lub porownywalne moca do ur-144. takze mysle ze 1;15 to max
  • 2001 / 492 / 0
p4e1 pisze:
I jak? Testowałeś maczanke 1:17?
Dobra była? :cheesy:

Czy słaba raczej?
Paliłem 1:25 była dobra dla mnie. ( 0 tolerancja. Przyjmuję kannabinoidy rzadziej niż raz na miesiąc ) Po 1 lufce czułem wyraźne efekty, których nie dało się ignorować.

Najlepsza substancja, z tej grypy z jaką miałem styczność. Przypomina mi JWH-210 w małych dawkach.
Napawa mnie szczęściem, nie wywołując zbytniej psychodelii. A na pewno w doświadczeniu nie dominuje dysocjacja, której nienawidzę. Bardzo mały potencjał do wywoływania paranoi, w takiej dawce dużo mniejszy niż ma marihuana.
  • 1203 / 21 / 0
p4e1 pisze:
I jak? Testowałeś maczanke 1:17?
Dobra była? :cheesy:

Czy słaba raczej?
O pardon, zapomniałem całkiem o tym wątku a tak, testowałem :D 1:15 zrobiłem w końcu i wg mnie trochę za mocne wyszło %-D Następnym razem zrobię właśnie 1:17 albo nawet 1:20.

W każdym razie - działanie bardzo przyjemne, relaksujące. Żadnych schiz czy lęków. Czas trwania podobny do thj018, ponad godzinę.
Nie jest usypiający ale euforii też brak. Można spokojnie i przyjemnie coś po tym robić, grać na instrumencie (jak ktoś gra :P ), można się wczuć.
Do piwka i spotkania jakiegoś też bardzo fajnie działa, śmiechowo ;)
Ogólnie bardziej uspokajająca "indica" niźli euforyzująca "sativa" jeśli można tak porównać.
Będę testował dalej bo trochę tego mam, zobaczymy, opiszemy.
Chcę widzieć już tylko jedno światło.
Widzenie zbyt wielu jest wyczerpujące.
  • 47 / 1 / 0
Bardzo przyjemne kanna, z ur 144 w proporcji 3:2 działa znakomicie.
Polecam spróbować.
https://www.youtube.com/watch?v=i4FuPdMskeI
  • 130 / / 0
Słabe, ale całkiem przyjemne. Peak to jakieś 15 minut, ale później dłużej też jest miło :)
We may be stupid, but we're not clever
  • 2001 / 492 / 0
Słabe, ale całkiem przyjemne. Peak to jakieś 15 minut, ale później dłużej też jest miło :)
Dziwne, że donosicie o tak krótkich czasach działania. Mnie trzymało kilka godzin. Sam peak też był długi.
  • 1203 / 21 / 0
Klika godzin to mnie nie trzymało ale tak koło godzinki, no może kwadrans dłużej. Potem dopalałem i było dobrze :D
Ale chyba mam większą tolerkę ;]
Chcę widzieć już tylko jedno światło.
Widzenie zbyt wielu jest wyczerpujące.
  • 1628 / 196 / 0
Mnie dawki progowe trzymały 45min, a te wyższe tak 1h 10min. Kilka h to mnie tylko BB-22 trzymało, przy przepaleniu z 5h nawet.
  • 47 / 1 / 0
Przy zerowej i małej tolerce świetna faza trzymała mnie 1,5h
za to dopalanie przedłużało tylko o 30 min.
https://www.youtube.com/watch?v=i4FuPdMskeI
ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 5 z 6
Newsy
[img]
CBŚP zlikwidowało laboratorium narkotykowe. Zabezpieczono ponad 800 kilogramów klefedronu

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Prokuratury Krajowej, przeprowadzili skoordynowaną akcję w powiecie pruszkowskim. Na terenie posesji odkryto kompletną linię produkcyjną do wytwarzania narkotyków oraz zabezpieczono setki kilogramów niebezpiecznej substancji psychotropowej w postaci klefedronu o czarnorynkowej wartości ponad 4 mln PLN.

[img]
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję

Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.

[img]
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment

"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."