Wczoraj w nocy straż wiejska wjechała na miejscówke, na której siedziałem z kumplem. Zaczeliśmy uciekać i w momencie, gdy podjechali wylałem piwo z puszki i wyrzuciłem do kosza. Odmówiłem przyjęcia mandatu za picie w miejscu publicznym, przebadali mnie alkomatem, stężenie po czasie zmalało. Zeznałem zgodnie z prawdą, że piłem wcześniej u dziewczyny na urodzinach. Jakie są szanse, że uda mi się to ugrać w sądzie jeśli kolega zezna, że to była jego puszka? a jak nie to jakie są koszta i czy ewentualnie mogę się zgłosić teraz na komende i poprosić o mandat
Dexxter pisze: Jakie są szanse, że uda mi się to ugrać w sądzie jeśli kolega zezna, że to była jego puszka? a jak nie to jakie są koszta i czy ewentualnie mogę się zgłosić teraz na komende i poprosić o mandat
zawszeponadcialem pisze:Mi wjebali mandat za USIŁOWANIE wypicia zamknietego żubra... chuje jebane, ciezko z nimi wygrac
W ustawie o wychowaniu w trzeźwości nie ma pojęcia "miejsce publiczne".
Ona zakazuje spożywania alkoholu w precyzyjnie wymienionych miejscach, m.in. na terenie szkół, zakładów pracy czy w środkach komunikacji publicznej. Problem w tym, że najwyraźniej nie wie o tym straż miejska.
Źródło: http://m.opole.gazeta.pl/opole/1,106515 ... ?piano_t=1
Co to była za miejscówka ?
Gdzieś czytałem,że komuś udało się uniknąć mandatu informując panów strażników o zawiłości tej ustawy. Ciekaw jestem jak sąd podszedł by do takiego argumentu.
Melvin Burgess
Lifelover pisze:Opisz sytuację.zawszeponadcialem pisze:Mi wjebali mandat za USIŁOWANIE wypicia zamknietego żubra... chuje jebane, ciezko z nimi wygrac
Dream_Walker pisze:Pewnie o tym nie wiesz więc może spróbuj wygrać sprawę w ten sposób :
W ustawie o wychowaniu w trzeźwości nie ma pojęcia "miejsce publiczne".
Ona zakazuje spożywania alkoholu w precyzyjnie wymienionych miejscach, m.in. na terenie szkół, zakładów pracy czy w środkach komunikacji publicznej. Problem w tym, że najwyraźniej nie wie o tym straż miejska.
Źródło: http://m.opole.gazeta.pl/opole/1,106515 ... ?piano_t=1
Co to była za miejscówka ?
Gdzieś czytałem,że komuś udało się uniknąć mandatu informując panów strażników o zawiłości tej ustawy. Ciekaw jestem jak sąd podszedł by do takiego argumentu.
Co do mandatu za zamknięte piwo - trafiłeś na skur**, niestety z policją częściej się dogadasz niż ze strażą biznesowo-miejską. Oni tak samo jak kanarzy mają odsyp od wypisanych mandatów. Słowem mogą wziąć "w łapę" i jak wiemy często biorą (przynajmniej w odniesieniu do kierowców). Ale za darmo Cię nie puszczą...
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
