- fobia społeczna
- obniżenie nastroju
- brak motywacji
- niska samoocena.
Co mi dała paroksetyna przez te 1,5 roku ? Zacząłem od dawki 20mg, potem szybko doszedłem do 40 mg. Mega rozleniwienie, spadek motywacji, senność.
Pewien znajomy powiedział że nie ma sensu walić wysokich dawek. Wróciłem do 20mg, potem 10mg a obecnie 5mg (ćwierć tabletki). Niech tylko ktoś mi powie że minimalna dawka terapeutyczna to 20 mg to zastrzelę
Co do działania:
- na lęki całkiem, całkiem - lęk społeczny, przejmowanie się itp.
- samopoczucie ? - niestety spodziewałem się lepszego, całyczas utrzymuje się mniej więcej na poziomie 5-6/10 (skala)
- motywacja ? spaaaadek !!! przestałem wychodzić z domu, zerwałem kontakty ze znajomymi bo wolałem posiedzieć w domu. Porażka...
- poczucie oceny - nie przejmujesz się wyglądem, niby dobrze ale człowiek przestaje dbać o siebie, potrafię w brudnych ciuchach wyjsć z domu bo np. nie ochodzi mnie zdanie innych.
- no i teraz najgorsze : ze względu na brak motywacji, spadek emocjonalności (tzn. rzeczy nie cieszą jak kiedyś) zacząłem poszukiwać doznań emocjonalnych, poprawy nastroju - dragi. Na szczęście ogarniam się i walę teraz te 5mg, nadal działa.
Z porządnego człowieka dzięki paroksetynie wpadłem w nałogi, stałem się zimny emocjonalnie, pozbawionym sensu życia człowiekiem. Kiedyś było inaczej.
Potrzebna zmiana! Szukam leku który tak nie rozleniwia i daje więcej motywacji do działania. Lepiej poprawia nastrój niż paroksetyna. Jest coś takiego ? Baaaardzo proszę o pomoc !!!
Krolik1993 pisze:Stosując substytucję można zażywać antydepresanty. :) Jaki substytut stosujesz? :)
Dlarego chce zaczac cos brac, chyba wenle albo fluo/sert/bupropion zobaczymy jeszcze
W przeciągu najbliższych kilku dni mam wizytę u psychiatry, który dobierze dla mnie odpowiedni antydepresant. Jestem świadom tego, że decyzję najlepiej pozostawić specjaliście, jednak mimo wszystko chciałbym mieć rozeznanie, które spośród antydepresantów pasowałyby do mojej sytuacji. Rozumiem, że nie zastąpi to opinii psychiatry, mogę jednak na podstawie Waszych opinii zasugerować jakiś lek.
Moja depresja nie objawia się smutkiem i odczuwaniem zbyt wielu negatywnych emocji. Nastrój jest przez większość dnia (przede wszystkim z rana) obniżony. Dominuje jednak anhedonia, nieumiejętność "cieszenia się z życia". Jest to szczególnie widoczne we wcześniejszych godzinach. Pod wieczór zazwyczaj nastrój nieco się poprawia i jestem bardziej zmotywowany do działania, jednak nadal jest to dalekie od "stanu normalnego".
Potrzebuję antydepresantu, który by mnie nieco aktywizował, dodawał motywacji i przywracał "radość z życia". Miałem w przeszłości do czynienia z SSRI, jednak ich efekty były dalekie od zadowalających. Po SSRI odczuwałem ogólne stępienie emocji i poczucie "wyjebania na wszystko". Rozumiem, że taki efekt może być pomocny w leczeniu niektórych rodzajów depresji, jednak w moim przypadku tylko pogłębiał problem. Po SSRI nie poprawiałem jakości swojego życia, lecz jedynie akceptowałem swoją nie za dobrą sytuację.
Rozumiem, że wiele rzeczy na ten temat zostało już powiedzianych w odpowiednich wątkach. Odpowiedzi te są jednak porozrzucane po forum. Chociaż spędziłem dość sporo czasu czytając odpowiednie wątki i wstępnie zapoznałem się z tematem, to byłbym wdzięczny za pomoc. Z tego, co wyczytałem, dobrym rozwiązaniem może okazać się bupropion, szczególnie że nie dokuczają mi lęki. Jego wadą jest niestety wysoka cena, jeśli jednak ten lek miałby mi pomóc, to jestem gotów za niego zapłacić. Interesujący wydaje się być również moklobemid, przynajmniej na podstawie opisów działania tej substancji w literaturze oraz na forum. Być może skuteczny okazałby się również jakiś lek SNRI, ze względu na dodatkowe działanie noradnergiczne. Nie wiem jednak, czy działanie na serotoninę nie przyczyni się do efektu "wyjebania" zbliżonego do SSRI. Poza tym, nie wiem, które spośród tych leków sprawdziłyby się najlepiej.
Byłbym wdzięczny za zweryfikowanie podanych przeze mnie propozycji leków oraz podsunięcie mi dodatkowych pomysłów. Tak jak już mówiłem, zależy mi przede wszystkim na "aktywizacji", zlikwidowaniu anhedonii, większym zaangażowaniu mnie w życie. W tej chwili czuję trudną do zniesienia pustkę i obojętność wobec rzeczy, wobec których tej obojętności wcześniej nie odczuwałem. Chciałbym możliwie uniknąć efektu wyprania emocjonalnego i obojętności. Podczas kuracji na SSRI efekt ten pogłębiał jedynie mój problem, niwelując jedynie poczucie, że "coś jest nie tak".
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
MakowaGlowa pisze:Witam.
Dominuje jednak anhedonia, nieumiejętność "cieszenia się z życia". Jest to szczególnie widoczne we wcześniejszych godzinach. Pod wieczór zazwyczaj nastrój nieco się poprawia i jestem bardziej zmotywowany do działania, jednak nadal jest to dalekie od "stanu normalnego".
Bupropion to dobry trop, próbuj. Na odhamowanie też niskie dawki (ami)sulpirydu powinny być skuteczne, ale zbyt długo to nie podziała.
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Tak się składa, że dzień przed zamieszczeniem Twojego posta byłem u swojego dottore. Uważam go za świetnego psychiatrę i słyszałem, że potrafi bardzo celnie dobrać leki. Po wizycie nie byłem pewien, na ile akurat te leki, które mi przepisał okażą się skuteczne, jednak przeczytanie Twojego posta rozwiało wszelkie wątpliwości. ;)
Dostałem sulpiryd 50 mg z samego rana na czczo i wenlafaksynę 75 mg docelowo (37,5 mg przez pierwszy tydzień), którą mam brać wieczorem do kolacji. Wydaje się, że te leki mogą być naprawdę pomocne przy moich objawach, choć dawki wydają mi się być ostrożne. Jednak zamierzam trzymać się zaleceń lekarza, być może taka dawka będzie wystarczająca.
Ten sulpiryd działa całkiem fajnie, dodaje rzeczywiście motywacji i delikatnie pobudza. Efekty są subtelne, ale dość pomocne w mojej sytuacji. wenlafaksyna oczywiście się nie rozkręciła i jeszcze to trochę potrwa, choć czuję po niej serotoninowe zamotanie i mam "przećpane" oczy. Jak leki się rozkręcą, to podzielę się swoją opinią na ich temat, być może przyda się to komuś, kto ma podobne dolegliwości do moich.
Jest to dla mnie uciążliwe i nie chcę nawet słuchać odpowiedzi w stylu 'zajrzyj w głąb siebie... bla bla bla'. Znam swój umysł i wiem, że moja fobia jest zakorzeniona głęboko. Jakiego antydepresanta widzielibyście u mnie?
Jaki lek polecacie na "aktywacje" oraz zlagodzenie lekow ?
Na sen biore melatonine i jest ok
W skali becka mam 26-31 pkt,
Zastanawiam się nad LEXAPRO, Depralin ( Escitalopram jest selektywnym inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI)
Czy jest jakas roznica pomiedzy LEXAPRO, Depralin ?
Ewentualnie co myslicie o Zoloft ( sertralina ) Clonazepamem ?
O ktore leki najlepiej prosic lekarza ?
![[mem]](https://hyperreal.top/wtf/memy/2/248b6fed-38fb-4449-b281-f60c685b9433/kola%C5%BC.png?X-Amz-Algorithm=AWS4-HMAC-SHA256&X-Amz-Credential=nxyCWzIV8fJz5t5dUSIx%2F20250505%2FNOTEU%2Fs3%2Faws4_request&X-Amz-Date=20250505T063202Z&X-Amz-Expires=3600&X-Amz-SignedHeaders=host&X-Amz-Signature=bdccc5cc51b1162a3b29c577edf52c83d85dbedde69334a301826f5f434526d9)
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/cognitivemarijuana.jpg)
Długotrwałe używanie marihuany może mieć wpływ na zdolności poznawcze
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news/klefedronfabrik5.jpg)
Polski narkobiznes zwiększa zasięgi. Czarny rynek domaga się towaru
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/psyloszwajcaria.jpg)
Szwajcaria – jedyne miejsce w Europie z legalną terapią psychodeliczną
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/psychodeliki-wplyw-na-mozg-i-uklad-odpornosciowy.jpg)
Psychodeliki mogą odwracać zmiany neuroimmunologiczne wywołujące strach — nowe badania
Czy psychodeliki mogą być kluczem do leczenia zaburzeń lękowych i depresyjnych? Najnowsze badania sugerują, że ich rola sięga znacznie dalej niż zmiana percepcji. Naukowcy z Mass General Brigham odkryli, że psychodeliki mogą regulować interakcje pomiędzy układem odpornościowym a mózgiem. To przełom, który może odmienić podejście do leczenia depresji, lęku i chorób zapalnych.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/diler_warszawa_15.jpg)
18-latek złapany na gorącym uczynku. W biały dzień sprzedawał narkotyki na ulicy
Bielańscy wywiadowcy zatrzymali dwóch mężczyzn na gorącym uczynku podczas transakcji narkotykowej. 18-latek przekazał 20-latkowi blisko 20 gramów marihuany. W wyniku dalszych działań funkcjonariusze zabezpieczyli przy nim oraz w jego mieszkaniu dodatkowe narkotyki – marihuanę i tabletki zawierające MDMA. Obaj trafili do policyjnej celi. Prokurator zastosował wobec 18-latka środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/chimpanzees-sharing-fruit.jpg)
Szympansy biesiadują? Sfilmowano je, gdy dzieliły się owocami zawierającymi alkohol
Ludzie od dawna spożywają alkohol i od tysiącleci odgrywa on rolę we wzmacnianiu więzi społecznych. Nowe badania wskazują, że nasi najbliżsi krewni – szympansy – mogą wykorzystywać alkohol w podobnym celu. Po raz pierwszy udało się sfilmować szympansy, które dzielą się sfermentowanymi owocami, w których stwierdzono obecność alkoholu.