Tak się składa że jestem w trakcie rozwijania własnego biznesu, który wymaga długiego siedzenia przed kompem, kombinowania i wielogodzinnych podróży samochodem, i obawiam się że na czysto zabraknie mi energii, motywacji no i po prostu zdolności żeby o to wszystko zadbać.
Szukam więc jakiegoś chemicznego przyjaciela, który pozwoli mi utrzymać stan gotowości przez te kilka godzin dłużej. Wymagania są takie:
- nie chcę się tym naćpać jak dziki kojot, tylko zwiększyć wydolność i koncentrację
- dawkowanie raczej oral
- fajnie jakby niedługo po przyjęciu ostatniej dawki dało się jednak usnąć.
Macie jakieś propozycje z legalnych rc? Ja nie za bardzo się orientuję na co by tu zwrócić uwagę. Mam także kolegę który może mi znajomości raz na jakiś czas ugotować kilkanaście gr amfetaminy, może to byłby dobry pomysł?
Za odpowiedz z góry dzięki
A najlepszy jest mix:
metoksetamina baaaardzo małe dawki + etylo
MXE daje dużo lepsze samopoczucie i jak przesadzisz z etylo wyłącza niepokoje i pozwala usnąć
etylofenidat to taka wersja demo metylofenidatu, ale w sumie też na nim można pocisnąć dłużej. Dawkowanie w granicach 10mg i będziesz i zdrowy i podkręcony, a przy odrobinie szczęścia nawet się będziesz wysypiał. :-D
A jak będą z tym problemy to ziółka NDRE/etizolam i też profit. :-D
Z drugiej strony chemiczni przyjaciele mają to do siebie, że jak zbyt regularnie będziecie się spotykać, to kariery na pewno nie zrobisz.
Na MXE uważaj, bo nawet małe dawki odczuwalnie upośledzają przy pracy umysłowej.
No i miej w apteczce loperamid (np. stoperan), bo przy dłuższym używaniu EPH będziesz sikał dupą.
A na jazdę samochodem tylko kawa.
Najlepiej ustal sobie jakiś rygor, nie wiem - max 2 dni w tygodniu jedziesz na supermocach, a z całą rzesztą swoimi normalnymi możliwościami. Bo jak się wjebiesz, a stimsy wciągają mocno, to z biznesu będą nici. No i w EPH ciężko się wjebać, w najgorszym wypadku posoka z jelit uświadomi ci, że pora przystopować.
Pragnący śmierci — nie czekam już na nic.
I znów dzień wstaje, brzask bije z otchłani,
Powraca męka codzienna istnienia.
minus taki ze jak maja stymulanty w naturze, na czas dzialania przy wiekszej ilosci kurczy sie fiut, i przy pierwszych dawkach na zakonczeniu dzialania mozesz zrobic sie rozdrazniony i bardziej agresywny, ale przechodzi to dosc szybko...
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
