Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
Niestety jakbym miał jedynke to pewnie by poszła cała, a chciałbym to rozsądnie cpac, ale wiadomo inaczej się myśli przed, a inaczej po.
Właśnie czekam na jedynke i nie wiem jak to rozegrac żeby było dobrze.
Pozwolę sobie ostrożnie stwierdzic że nawet po 4mmc, nie miałem takiej dzikiej chęci, na dorzutke.
Punks
nienot
Dead
Ale to co dzieje się na pentakowym zejściu przerasta moje wszelkie wyobrażenia. Naprawdę dziwne filmy w głowie, lęk, jedyną ucieczką było zamknięcie oczu. I tak przeleżałem z zamkniętymi oczami od 12 do 18, a myślałem, że ciśnienie mi przepołowi głowę, ryj czerwony jak nigdy, spocony jakby ktoś na mnie wiadro wody wylał...naprawdę na chuj ja sobie funduje takie atrakcje... Plusem były dwie 40min drzemki które dużo pomogły. Kolejna rysa na i tak już przeoranej głowie, naprawdę daję sobie na wstrzymanie, bo czuję, że jeszcze bym przerobił 15-20g ketonów w takim tempie jak ostatnio i zryje mnie do reszty. feta w ciągach nie robiła mi takiego spustoszenia jak pentak raz na pare dni.
Dopiero przeczytałem post wyżej, jak widac wnioski podobne.
Punks
nienot
Dead
Działanie pentedronu podobało mi się przez kilka-kilkanaście pierwszych spotkań. Im dalej tym mniej ciekawie. Zużyję to co mi zostało i chyba już nie wrócę do niego.
Jąkanie się i niewyraźną mowę miałem parę razy po alfie, po pentedronie nigdy.
Żartuję oczywiście. Skoro nigdy w życiu nie doświadczyłeś pentedronowej paranoi to znaczy, że jesteś mądrym człowiekiem i nie ćpasz tego dużo. :) Żeby dorobić się paranoi trzeba brać długo, a nie dużo jednorazowo (zdarzają się wyjątki). Chodzi o ciągi - nie ma ciągów nie ma syfu w bani.
Rubens De Falco pisze:Im dalej tym mniej ciekawie.
Rubens De Falco pisze:Zużyję to co mi zostało i chyba już nie wrócę do niego.
Pentedron nie jest fajną substancją, nikt by tego nie ćpał gdyby prawdziwe narkotyki były w tym kraju legalne. Ciesze się, że przejrzałeś pentedron zanim zdążyłeś wrzucić w siebie 50g. Jesteś na dobrej drodze - nie bierz już tego. Sprawdziłeś - jest chujowe, idź dalej. Wiele jeszcze wspaniałych substancji przed Tobą, niektóre z nich nawet warte zachodu.
edit:
aha jeszcze jedno;
Rubens De Falco pisze:(200 mg o których pisze locek w jednym snifie to dla mnie za dużo)
150+mg da już jakieś sensowne efekty, pierwsze kilka razy nawet mi się podobało.
A teraz ważne - stanowczo odradzam Ci próbowanie takiej dawki. to wciąż bez sensu. bardzo męczysz organizm tylko po to, żeby zmusić jakoś tą jebaną substancje do działania, które i tak trwa 30 minut a później jest bardziej chujowo niż po niskich dawkach.
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////// Tak swoją drogą, to mam kurwa nadzieję, że po delegalizacji i wyprzedaniu zgromadzonych przez dilerów zapasów pentedron po prostu zniknie z ulic. Bo serio, jeśli ludzie nadal będą gonić pentedron na nielegalu, jako zamiennik mefedronu, czy inny kurwa "Kryształ" to ja kurwa nie ogarniam. Kołowanie pentedronu zamiast mefedronu w sytuacji kiedy obie substancje będą równie nielegalne będzie kolejnym, zjawiskowym dowodem na to, że dla ludzkości nie ma już nadziei.
Co sądzicie?
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.