Pentedron i substancje będące jego pochodnymi.
Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 212 z 272
  • 7 / / 0
Przerzucając się z kryształów na te mikro zauważyłem większe rozdrażnienie, serce nawala jak powalone do tego ogólnie nie mam tego co być powinno. Do tego te micro są bardzo hydroskopijne i troche na wolnym powietrzu i zaraz wilgoć łapią. Dużo gorszy spływ przy snifie, dlatego po załadowaniu staram się jak najdłużej trzymać i jeśli już zchodzi to wypluwam bo przy połknięciu jakoś bardziej siedzi na żołądku i całej reszcie. (wydaje mi się że najwięcej wchłania się przez nos i ta reszta jest mało wartościowa ale może ktoś ma inne zdanie? ) Reszta towarzyszy w bojach nie odczuwa tych efektów i ogólnie dalej bardzo chwalą. Czy ktoś ma podobne spostrzeżenia? I jak jest z wchłanialnością przy snifie i po nim jak spłynie?

Zaczynając od większych kryształów miałem kurewskie smaki na pente, takie że od pierwszego spróbowania nie chciałem nic innego niż penta i ogólnie zawsze miałem na nią smaki i przyjemnie robiła w nosie. (nawet w snach mnie nawiedzała, nie ma to jak w śnie ciulać lage :P) Przy tych micro brak chętek na nią i ogólnie zamawiamy tylko ze względu na resztę znajomych i zażywam z myślą że będzie tak zajebiście jak kiedyś (rzadko się zdarza ale jednak zdarza) Stanowczo kończę przygodę z tą substancją.
Pierwszy kontakt miałem jakieś pół roku temu, zakochałem się od pierwszego razu, jako że nie byłem wdrożony w RC to męczyłem ziomka który mnie z nią zapoznał żeby załatwiał częściej i więcej:D Zażywanie rekreacyjnie weekendowe. Jako że nie byłem doinformowany co do substancji to zaczynałem od ok. 300 mg na pierwszy sniff i później dorzutki więc gram pękał w jeden wieczór:D Tolerancja od początku bardzo duża, od tych pół roku z częstotliwością co weekend ewentualnie co 2 tygodnie lecz weekend bez penty zastępowałem władkiem i tylko z tego powodu że jej nie miałem. Gdy nastaje piątkowy wieczór to śmigamy w gronie ok. 10 osób. Jeśli chodzi o towarzyszy to 100- 200 mg całkowicie wystarcza na całą noc, jeśli o mnie chodzi to przerobie grama i wyglądam ogólnie jak by mi nic nie było, z tym że mając tą pente dzień wcześniej nie umiem się powstrzymać żeby chodź troszkę spróbować :D Ogólnie jak nikt inny jedzenie i nawet zaśnięcie nie sprawia mi problemów. Jeśli chodzi o zwałe to ja jak i moi towarzysze jej nie doświadczamy( odpowiednia suplementacja) Ciągi również rzadko się zdarzają, lecz parę razy pojechało się 2-3 dni ale w ich trakcie coś zjeść i spać się udawało więc nie było źle:)
Jestem zły! Nie zbliżajcie się do mnie!
http://panopticumlc.soup.io/
  • 257 / 5 / 0
Pierwszy raz brałem pentedron no i wiedziałem że tak będzie, że pójdzie duża ilośc, a miałem tylko 60mg na spróbowanie, bo poszło 2g 3mmc.
Nieźle mnie wyjebało %-D Spaliłem trochę # na ten zjazdi i zaraz promazyna leci bo nie usiedze.
Hehe ale sieka na bani :-)
Uwaga! Użytkownik Grippin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 45 / / 0
Mnie maczany strasznie robią jak jestem na pencie/pvp a znowy kumple mówią, że ich wcale nie wiem ocb.
  • 197 / 2 / 0
Na mnie pente działa tak, że mała ilość (~30mg) przymula (choć łatwiej się wtedy skupić na pracy której robić się nie chce) a większa ilość (~100mg) spina tak, że nie wiem gdzie się schować żeby mnie nikt nie widział,
w każdym przypadku najbardziej wkurwia pot i tłuste twarz, włosy i ręce.
  • 7 / / 0
Mr Worse pisze:
Mnie maczany strasznie robią jak jestem na pencie/pvp a znowy kumple mówią, że ich wcale nie wiem ocb.
U mnie jaranie maczany na stymulantach skutkuje tachykardią i błaganie o zejście fazy, a jeśli chodzi o zwykłe ziółko to nawet duże ilość nie mają jakiegokolwiek działania. Co innego alko, chodź jest goodmode przy piciu, czyli żę można pić bez umiaru a upić się nie da to akurat piwko w fajny humorek wprowadza.
Jestem zły! Nie zbliżajcie się do mnie!
http://panopticumlc.soup.io/
  • 257 / 5 / 0
No i wiedziłem że tak będzie, ten pentedron o którym pisałem wczoraj to właśnie skończyłem 2g %-D
No nie można kupic zeby poleżało, jeszcze krecha została ale już do kichawy sie nie miesci;p
Co za syf...wszedzie ten cholerny smród chemii.
Jak się domyślam zejście dopiero ma nadejsc? Bo dwie noce bez snu latam i czuje się dobrze, po częsci właśnie pent mnie odmulił, ale przesadziłem jak zwykle.

scalono - 13

Nie róbcie takich rzeczy jak branie 2g pentedronu, jestem zwyczajnym debilem że tak zrobiłem (i jeszcze jedna rzecz o której nie wiedziałem) - przez co dostałem taką nauczkę, że naprawdę niechciałbym już brac żadnych ketonów, ale wiadomo jak to jest z czasem.

W każdym bądź razie rozchodzi się o to że zjadłem ponad 2g 3mmc z poniedzialku na wtorek, we wtorek rano (o czym niewiedziałem, zawsze byłem przekonany że neuroleptyki są tak bezpieczne jak benzo) wziąłem 100mg promazyny.
Wieczorem dokończylem tego mefa, i poszedł pentedron...nie potrafie wytlumaczyc dlaczego zjadlem tyle... o 11 rano ocknalem sie z prawie pustym worem, napisalem tego posta powyzej i bylo spoko wmiare.
No i zaczęło schodzic...najpewniej chodzi tu o fatalne polaczenie z neuro, ale tez wysoka dawke samego penta. Pierwszy raz mi sie zdarzylo ze jest wszystko normalnie i nagle panika, nigdy tak nie mialem, nie wkrecam sobie nigdy zadnych krzywych jazd. Potem bylo coraz gorzej, duże dragawki, brak koordynacji, masa innych dolegliwosci o ktorych zapomnialem i takie ktorych przewaznie nie mam po ketonach/stymulantach - silne zaczerwienia i podraznienia skory, otarcie powoduje boll. sluzowka/gardlo to nawet niewspominam, silne pieczenie oczu, ale dochodzimy do najwazniejszego.
Dostalem kurewskich skurczow calego ciala co trwalo wiele godzin. Autentycnie nie bylo 5 sekund, zebym nie machal lapami, nogami. Bylo to zupelnie poza moja kontrola, zero wplywu. Dodam ze niekiedy te ruchy byly naprawde dziwne, to bylo snaprawde koszmarne, mega meczace, dobrze ze mieszkam sam, bo jakby rodzina to zobaczyla to karetka jak nic..
oprócz tego myslalem ze cos zalatwie na miescie, wyszedlem na dwor, swiat zupelnie odrealniony (ale tu juz bylem po lekturze tematu sytuacje kryzysowe, a tam byla ostanio ident. syt. z neuro to wiedzialem ze musze czekac i przejdzie).
Aha po wyjsciu na dwor zaraz nie moglem zlapac powietrza, wogole czulem ze zaraz jebne wiec wrocilem do domu. i masa mniejszych dolegliwosci o ktorych niewarto az tak wspominac, w kazdym badz razie pierwszy raz na zjedzie nalozylo sie tyle rzeczy wrak fiz/psych ;p
Spojrzalem w lustro i naprawde tragadia jak na dwa dni ciagu. Dodam ze nie spie ponad 60 godzin i bardzo chcialbym juz isc spac bo mam kurewsko dosyc wszystkiego a nie moge zasnac.

edit// dodam, że nie sprawdzałem tętna ani pulsu bo wiedzialem ze bedzie szok. Ucisk w glowie, przez dluzszy czas, ale przeszlo, zobaczymy czy odczuje cos w dalszej przyszlosci,
Zaczęło się o 12, a od 18 zacząłem z każdą minutą odczuwac delikatna poprawe. Zostalo chujowe pobudzenie i metaliczny posmak, a i smrod, wszyst,ko smierdzi tym specyficznym zapachem pentedronu.
Naprawdę robię długą przerwe, 3mmc brane co 2-3 typgniie, wcale nie dziala tak jak kiedys. Dziala, ale dużo gorzej.
Uwaga! Użytkownik Grippin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 113 / / 0
Jesteś zaskoczony zwałą i pewnie nie spodziewałeś się opierdalając 4gramy ketonów w dwie doby że tak będzie ? %-D
Co zrobiłeś z mózgiem ?
Jak można napierdalać takie ilości i nie mieć nawet jebanego relanium ?

Nie cytuj posta bezpośrednio nad Tobą.,
- 13
  • 262 / 1 / 0
kurwa jaki pente jest beznadziejny.. jak ja moglem to brac? faza pusta bez sensu,stymula prostacka i to stałe uczucie ze faza jest jakas niedojebana ;[ zupelny brak satysfakcji z peaku.. fu %-D
Uwaga! Użytkownik 9nexus6 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1095 / 34 / 0
To nadaje się jedynie do pornoli.
Wszystko co napisałem na tym forum to nieprawda; opisywane sytuacje nigdy nie miały miejsca.
  • 597 / 2 / 0
9nexus6 pisze:
kurwa jaki pente jest beznadziejny.. jak ja moglem to brac? faza pusta bez sensu,stymula prostacka i to stałe uczucie ze faza jest jakas niedojebana ;[ zupelny brak satysfakcji z peaku.. fu %-D
No. tylko na początku przez chwile jest fajny. albo tylko wydawał się fajny, sam już teraz nie wiem. %-D Ale ogólnie jakoś odrzuca mnie od tego syfu. a wszyscy to biorą w mojej rodzinnej wiosce %-D ćpuny.
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 212 z 272
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki

26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.