Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
rafalinho007 pisze:U mnie dużym mieście w centrum PL o wpierdol raczej nie trudno, ale za ćpanie? :nuts: Dresy prędzej podbiją z maślanymi oczkami czy ktoś nie poczęstuje kreseczką/buszkiem. Może zmieńcie styl z emo,satanista,homo ewntualnie
raz w Bytomiu jadac tramwajem, bylo juz kolo 23 godziny a obok siedzieli jakieś dresiki. ja niezle sklonowany, skołowany i znieczulony ponad gramem poltramu i co raz przysypiam, a oni tylko zaciesz i maslane oczy i gadka do mnie "ty to pilnuj przystanku, bo dojedziesz na petle" hahaa, najlepsze bylo to, ze tak sie stało
a agresja? procz tej w kregach rodzinki dziewczyny jak i mojej, byla jedna sytuacja, ale to bardziej takie "zbrzydzenie" lub troska.. sam nie wiem.
siedze raz czekam do lekarza i przysypiam. akurat mialem takie slady od skaleczenia na rekach, jakbym sie w nie wkuwal na sile pare razy, widzialem ze baba naprzeciwko patrzyla na to wszystko i nagle wypala do mnie czy ja sie dobrze czuje bo jakis taki jestem zolty i w ogole "osłabiony" :-)
ja odpowiedzialem, ze nie, dlaczego? mam bardzo dobre samopoczucie
Swoją drogą śmieszną sytuacją było, jak 3 razy tym przyjacielem sobie łaziłem. I jechało auto szyby otworzone i 4 dresów drze ryja na maksa: ĆPUUUUUNYYYYY
Dresów tych nie znałem. Nie wiem skąd wiedziały że coś ćpiem. I chuj mnie to obchodzi. Ale 3 razy takei coś było, szczerze to aby polewke z tego mieliśmy.
No i idziesz na mieście, przechodzisz przez jezdnie a tu mija Cię jakis fiat panda wypakowany koksami co nonstop krzycżą: ĆPUUUNY.
Więcej agresji nie uświadczyłem, bo jestem pokojowy i nie lubię za bardzo urobiony być w złych miejscach o czasie też nie właściwym...
przekum pisze: Ale takich przeginających typków jak dożylni opiatowcy, opornych na słowa żeby nie zostawiali na klatce strzykawek albo placyku zabaw jak oni to nie było. Mówiłem im raz, dwa, po części nawet ich rozumiałem że nie mają za bardzo gdzie się kłuć. Zauważyłem znów, dostali po kopie z przesłaniem wyp. i nie wracać tutaj i od tej pory był spokój .
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
