Teraz nie biorę od pół roku i zeszło mi to na tyle, że nie rzuca się w oczy specjalnie, ale nadal oczy mam trochę podkrążone. Nie wyglądam, jakbym miała umrzeć, ale po prostu wcześniej nigdy nie miałam czegoś takiego.
Do czego dążę - czy to może być sprawa wątroby, lub nerek? Albo złej diety?
drogie kosmetyki mogą pomóc lub specjalistyczne zabiegi dermatologiczne.
Ostatecznie chirurg i skalpel :D
Jeśli chodzi o kosmetyki to próbowałam już wszystkich możliwych rzeczy, mam takie wrażenie. Zaczynając od kremów pod oczy w zabawnych małych słoiczkach, przez maści z apteki i mrożone łyżki. Szkoda hajsu, bo pewnie przyczyna tkwi w wewnątrz.
I nadal nikt mi nie odpowiedział na pytanie co "wewnątrz" organizmu może coś takiego powodować. Nie wiem, może papierosy? Palę e-fajkę praktycznie cały dzień, więc dosyć obficie się nikotynizuję.
u mnie to nie jest kwestia genów, wcześniej tak nie miałam. Inna sprawa, że u mnie też to trochę bardziej widać, bo mam bardzo jasną cerę.
Na sine pod oczami pomagają okłady z ciepłych torebek po czarnej herbacie, obkurczają się naczynka i oczy odpoczywają, opuchlizna znika.
Pomaga też smarowanie żelem z arniką, fajny efekt.
Częściowo można zamaskować cienie opalając się.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.