25 mg to nieduza dawka baklo, aglan to zwykły naproxen. myślę,że bez obaw możesz jeść 3mmc
Stanie na klatce męczy jak samo branie.
Panie narkomanie, przestań brać, bo za karę,
stanie na klatce stanie się twoim koszmarem.
Anthony Henderson pisze:Baklo to beznadzieja. Zażyłem 50 mg i miałem lekkie mdłości i byłem wesoły coś jak 1 piwo tylko, że dłużej 0 luzu w mięśniach. Zażyłem 75 mg i to samo tylko potem źle się czułem. GBL jest 100 razy lepszy. Nie wiem czy warto brać 100mg.
peszel pisze:Wiele tracicie. Dla mnie to świetny stymulant, po 100mg latam bardziej nakręcony niż po fecie, nie czuje zmęczenia, humor skacze wręcz na granice manii, potrafie się śmiać ze wszystkiego, do tego niesamowita pewność siebie i libido wywalone do granic możliwości.
btw. baklofen nadałby sie na wazokonstrykcje (średnio/śilną)?
peszel pisze:Wiele tracicie. Dla mnie to świetny stymulant, po 100mg latam bardziej nakręcony niż po fecie, nie czuje zmęczenia, humor skacze wręcz na granice manii, potrafie się śmiać ze wszystkiego, do tego niesamowita pewność siebie i libido wywalone do granic możliwości.
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
