Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 1 z 4
  • 989 / 76 / 0
Siedzę sobie z kolesiem lat 50 parę na oddziale. Temat zszedł na dragi. Był on w USA, kokę brał 3 razy, wziął krechę co kosztowała majątek, działała 7 godzin i uniemożliwiała spanie przez 3 dni. Mówił też coś o nepalskich grzybkach i nepalskiej marysieńce co miała 7m. I nie jest to oddział typu schizofrenicy tylko jakieś lekkie zaburzenia.

Wciskają kity bo to modne, bo popisać się chcą erudycją, nie wiem. Temat i tym.
Egoista, ale miły.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
  • 93 / / 0
Takie pierdolenie to sposób na dowartościowanie się tych ludzi. Myślą ze gadając kurwa z dupy głupoty , będą 'lepsi' od innych , a tak naprawdę są spierdoleni. Jak zawsze mijam takiego typa co bajki opowiada , to nawet nie chce mi się z nim dyskutować (bo kurwa o czym? , bo on i tak będzie pierdolił swoje , przytakuje mu i idę dalej.
Na jednej z planet układu słonecznego
Siedzę z koleżką, kopcę blunta grubego
Co z tego, że niejeden widzi w tym coś złego
Rada - masz swoje życie, odpierdol się od naszego
  • 4024 / 375 / 953
Przypomniał mi się taki jeden mag chaosu, co to podzielił się ze mną historią o jedzeniu pejotlu, Ale tak wiesz - tradycyjnie...
- Znaczy jak? - zapytałem, zdradzając swoją ignorancję
- No, z kolcami
  • 3900 / 245 / 13
hahaha dobre, zwłaszcza, że peyotl nie ma kolców %-D
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 151 / 10 / 0
Tu nie chodzi o dowartościowanie. Tu chodzi o słuchacza i jego uwagę. Wciągnięcie kogoś w świat kontrolowany przez opowiadającego.

Całe to forum na tym bazuje - próbie złapania uwagi słuchacza opisem subiektywnych odczuć, marzeniami i ubarwionymi doświadczeniami. Jedne gimby prężą się przed drugimi ze swoimi historyjkami. Nad tym wszystkim krążą sępy: starzy degeneraci pozujący na doświadczonych życiem mędrców. Młodzi wchodzą im w dupkę bez wazeliny a kółko wzajemnej adoracji funkcjonuje tak długo, jak jest dopływ świeżej niewinnej krwi, której jeszcze nie obrzydły kreowane wizerunki starych. W związku z czym starzy uprawiają propagandę, hyperbolizując pozytywy brania pisząc o pierwszych strzałach H i ruchaniu 20 dziwek naraz po kokskie z pierwszej ręki w Polsce, drugiej po farmerze z kolumbii oraz kółkach sprzed 20 lat branych na pierwszej love parade, które zawierały 120% czystego MDMA.

Gimby siedzą z wypiekami na twarzy a w głowie nieustanny pingpong ME TOO ME TOO ME TOO ME TOO......
  • 433 / 2 / 0
U mnie na ulicy był ziomek który opowiadał jak jego kumpel miał w szafie pod świetlówką zielsko i jeden top urósł tak że ważył prawie 2 kg a rzeczony kumpel przez ostatnie trzy dni dochodzenia krzaka nie spał i nie jadł tylko siedział i trzymał go żeby krzak się nie złamał pod jego ciężarem.

Mówił zupełnie serio.

Historie o przepaleniu pół kilograma dziennie czy o chilloutowym bakaniu z bongosów o cybuchach wielkości połowy puszki po piwie były na porządku dziennym. Podobnie jak cała masą innych srogich opowieści jednak nie związanych z tematem dragów więc nie będę ich może przytaczał.
Legalise drugs and murder.

Moje posty to fikcja literacka.
  • 3854 / 316 / 0
Vombat pisze:
przez ostatnie trzy dni dochodzenia krzaka nie spał i nie jadł tylko siedział i trzymał go żeby krzak się nie złamał pod jego ciężarem.
Już wkrótce w Fuckcie: 'Nie śpię, bo trzymam topa' ;]

Tak samo, jak mój starszy znajomy (ok. 40 lat) wciskał mi, że po kwasie trzymał się desperacko lady od kiosku, bo myślał, że jest masłem, a podłoże to patelnia.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 488 / 13 / 2
Jedno z najgorszych kurestw - bajkopisarstwo. A najgorsze są właśnie stare typy nieustannie gadające o czymkolwiek do kogoś niezależnie czy ten ktoś słucha czy nie, zazwyczaj alkoholicy. Raz jadąc w pociągu przysiadł się taki dziadek 50 lat i zaczął opowiadać o swojej pracy w niemczech, jak to zebrał 15 tysięcy kapust w jeden dzień roboczy (jedna co dwie sekundy), o tym jak kupił flaszkę za 10 zł w sklepie, kurwa gdybym wtedy nie był na 200 mg DXM to nie zniósł bym tego. Albo innym razem w autobusie też taki stary dziadek alkoholik zaczął do mnie pierdolić o swoim smutnym życiu, to po prostu po 5 minutach monologu przesiadłem się na sam koniec autobusu. Skąd się takie niedojeby biorą to ja nie wiem.. Ale w każdej grupie wiekowej się trafiają.
  • 3854 / 316 / 0
Rahciah pisze:
Albo innym razem w autobusie też taki stary dziadek alkoholik zaczął do mnie pierdolić o swoim smutnym życiu, to po prostu po 5 minutach monologu przesiadłem się na sam koniec autobusu. Skąd się takie niedojeby biorą to ja nie wiem.. Ale w każdej grupie wiekowej się trafiają.
Właśnie najwięcej bajkopisarzy idzie spotkać wśród miłośników etanolu. Najgorsi są tacy w średnim wieku. Pierdoli kocopoły, wkręca bajki, nikt go nie słucha, ale on dalej będzie ciągnął swoją nędzną opowieść, jakby nie chciał zauważyć, że każdy tylko marzy, aby wypierdalał w podskokach. Z żadną grupą 'zawodową' nie zaznałem tylu beznadziejnych monologów. Ma to pewnie jakiś związek z profilem działania substancji, ale i z wrodzonym mitomaństwem.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 371 / 9 / 0
Rahciah pisze:
Jedno z najgorszych kurestw - bajkopisarstwo. A najgorsze są właśnie stare typy nieustannie gadające o czymkolwiek do kogoś niezależnie czy ten ktoś słucha czy nie, zazwyczaj alkoholicy. Raz jadąc w pociągu przysiadł się taki dziadek 50 lat i zaczął opowiadać o swojej pracy w niemczech, jak to zebrał 15 tysięcy kapust w jeden dzień roboczy (jedna co dwie sekundy), o tym jak kupił flaszkę za 10 zł w sklepie, kurwa gdybym wtedy nie był na 200 mg dxm to nie zniósł bym tego. Albo innym razem w autobusie też taki stary dziadek alkoholik zaczął do mnie pierdolić o swoim smutnym życiu, to po prostu po 5 minutach monologu przesiadłem się na sam koniec autobusu. Skąd się takie niedojeby biorą to ja nie wiem.. Ale w każdej grupie wiekowej się trafiają.

miałem "znajomego" bajkopisarza japierdole jak ten bajki opowiadał to po prostu ogień (dosłownie na temat wszystkiego, jego życie to chyba jedno wielkie fantasy) :nuts: np pamiętam jedną akcje jak przyniósł strasznie marne zielsko (nawet nie było w topku...) i wciskał kita że się tym ujebał jak nigdy po jednej lufie i że to z holenderskiej, własnej uprawy %-D
♪ P S Y T R A N C E ♫
Myco-Maniac
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 1 z 4
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków

Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.