paszukago pisze:Obczaiłem, że najlepiej na mnie działają pojedyncze, a większe dawki (~1g) standardowo ubite na pianę.
Jeśli ktoś normalnie nie zauważa efektów, to polecam spróbować.
Swoją drogą od kilku dni biorę noopept, który sam w sobie bardzo ubogaca sny. Ciekawe, czy zadziała synergicznie z adr.
paszukago pisze:Obczaiłem, że najlepiej na mnie działają pojedyncze, a większe dawki (~1g) standardowo ubite na pianę.
Jeśli ktoś normalnie nie zauważa efektów, to polecam spróbować.
Swoją drogą od kilku dni biorę noopept, który sam w sobie bardzo ubogaca sny. Ciekawe, czy zadziała synergicznie z adr.
Wspomniana wyżej porcja jest ideolo i działa tej samej nocy. Nigdy nie ubijałem na pianę, a z efektów byłem raczej zadowolony.
potrafiłem na raz przeżuć tego korzenia z 2g i efekty były mizerne, być może jestem odporny na tego typu rzeczy.
Widzenie zbyt wielu jest wyczerpujące.
astralnykutas pisze:Kup zmielony lub sam zrób to dokładnie i drobno.potrafiłem na raz przeżuć tego korzenia z 2g i efekty były mizerne, być może jestem odporny na tego typu rzeczy.
Działa tak samo, ale lepiej się wchłonie z przewodu pokarmowego :)
Gdyby korzeń miał tak niesamowite efekty uboczne to choć część z nich ujawniłaby się u innych użytkowników. A tu nic.
Ewentualnie jeszcze brałbym pod uwagę hipochondrię, nadwrażliwość (wątpliwe), opętanie przez duchy przodków albo zwyczajny przekręt. Może ten tam zając sprzedał ci lipny korzeń czegokolwiek?
...Chociaż nie - w takim wypadku nawet cokolwiek innego nie zatrułoby cię na tak długo i wątpię żeby mogłoby spowodować stany depresyjne itepe.
Jednak to musi być jak dla mnie:
a) Opętanie - Poczekaj aż duchy cię zabiją, poskładają na nowo i będziesz mógł zacząć szamanienie.
b) Wkręciłeś sobie (?)
c) Złapałeś równolegle jakąś chorobę, może grzybiczną? Szczerze mówiąc nie mam pojęcia - skontaktuj się z House MD, bo to wygląda dość ciekawie :scared:
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
