Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Moje i innych osób plony w tym sezonie:
1. Miesiąc temu, Kampinos - kilkadziesiąt sztuk w cztery osoby (niedziela, więc może były wyzbierane?), stety-niestety zamiast zabrać, zjedliśmy na miejscu (to właśnie skończyło się moim psychodeliczym coming outem, choć jestem już na etapie, na którym przestałam żałować tego pomysłu).
2. Koleżanka podobno kilka dni później wróciła tam z kolegą i nazbierali ok. 180 sztuk.
3. Zeszły piątek, wybrałam się z inną koleżanką (która psychodelików nie próbowała, ale była chętna się wybrać). Plony: zero łysiczek, znalezione kilkanaście prawdopodobnych kołpaczków i grzybówek, kupiona za 5 zł na ciuchach bardzo ładna marynarka w kwiaty (jedyny "wymierny" plon wyprawy). ;)
4. Dziś - miejscowość od drugiej strony Puszczy Kampinoskiej, choć słabe źródło (ktoś, kto sam nie zbiera, mówił koledze, że "między taką a taką miejscowością ludzie na łąkach zbierają psylocyby"). Jedna prawdopodobnie grzybówka, dwie większe nie-łysiczki.
Mojego zapasu zostało już bardzo niewiele i jestem tym cokolwiek zdołowana - szukałam, a tu zero efektu... Czy sezon już całkiem się skończył, czy tylko miałam pecha? Chciałabym wrócić na tę łączkę co za pierwszym razem - może kolega zadzwoni do jednego znajomego,który ma samochód - zawsze taniej, niż te 18 zł w obie strony - ale kolega jest cokolwiek leniwy i trzeba go prawie siłą ciągnąć...
Nieźle już się orientuję w tym, jak rozpoznawać łysiczki i jak wyglądają "podchodzące miejsca", nie jestem natomiast szczególnie spostrzegawcza (a łażenie na kolanach dość mnie wyczerpuje przy mojej masie) i jakoś mi nie idzie...
P.S. bynajmniej =/= przynajmniej.
skromne zapasy czas robic, bo sezon zmaga sie ku koncowi
jeszcze tydzien, max dwa tygodnie zbiorow
skopanie kozak
To był mój najlepszy sezon miałem farta
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty
Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.