Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Używanie narkotyków sprawiło że w życiu...
...więcej zyskałem (niebo)
65
55%
...więcej straciłem (piekło)
53
45%

Liczba głosów: 118

ODPOWIEDZ
Posty: 80 • Strona 3 z 8
  • 376 / 157 / 0
Czyściec to późniejszy katolicki wymysł o którym nie ma słowa w Biblii, a więc nie uwzględnia się go :) Inaczej chyba każdy w ankiecie wybrałby tą opcję.
  • 2372 / 57 / 0
Ale nie traktujmy tego w temacie 'religia', lecz oceny samego siebie (i swojego ćpania) - czy wyszło na plus, na minus i neutralnie (bo nic nie jest albo białe, albo czarne). :) Po co brać dosłownie słowo w słowo?
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 376 / 157 / 0
Gdyby dodać opcję "czyściec" to każdy z nas by ją wybrał, bo chyba każdy doświadcza i plusów i minusów swojego wyboru i ten wątek byłby bez sensu.
  • 2372 / 57 / 0
Właśnie chyba nie: każdy ma sobie zrobić "rachunek sumienia". Wątpię (nawet ze statystycznego punktu widzenia), że każy by wyszedł na 'zero'. :rolleyes:
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 257 / 11 / 0
Hpk666 woow. Tylko tyle. Ja do takich wniosków pomału docieram. Tylko wlasnie ta moc szybkiej nagrody nadal wygrywa.
Jaranie daje mi spokój i tolerancję rzeczywistości. Która nie jarana jest niedozaakceptowania. Myślę że umiar w tym wszystkim jest niemożliwy do osiągnięcia. Prędzej czy później łapiesz się na nałóg. Jedni prędzej drudzy później..
Oko za oko, za ząb. Dlaczego kurwa za pieniądze?
  • 376 / 157 / 0
Hipollek: Może nie każdy, ale większość.
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2013 przez aired, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 203 / / 0
Myślę, że opcja "czyściec" wiele by tutaj zepsuła. Spora część ludzi wybierała by ją bez zastanawiania. Moim zdaniem to by było pewnego rodzaju oszukiwanie się, ucieczka przed głębszym rozrachunkiem. Trzeba do tego podejść naprawdę bardzo obiektywnie, wtedy tylko to będzie miało sens. Jest to jednak rzecz, moim zdaniem, bardzo trudna, której aktualnie nie potrafię dokonać. Wydaję mi się, że póki co jest wszystko na +. Jednak wstrzymam się od odpowiedzi i wrócę do tego po dłuższym czasie, bo bilans może się szybko zmienić.
Do odważnych trip należy :)
  • 10 / / 0
jako, że ze mnie zieleniak to nie moge powiedzieć żebym miał jakieś doświadczenie w braniu i żeby branie wpłyneło destruktywnie na moje życie. mj, raz aya, raz changa, 3 razy LSD.

Do każdej podróży sie przygotowywałem, nastawiony na rozumienie wszechświata i... bardzo mi pomogło. Zwłaszcza teraz to rozumienie jest bardzo potrzebne (nadlatujący ISON, zmiany na świecie, itd. - to ważne).

A zacząłem bardzo późno i w pełni świadom tego co robię (mj pierwszy raz w wieku 27 lat, aya, changa i LSD w wieku 31), jak każdy straight edgeowiec z genów :)
  • 1083 / 95 / 0
Narkotyki nic nie zepsuly w moim zyciu, ani tez niczego przez nie nie zaprzepascilem. Wszystko zrobilem sam, wlasnymi rekami, do siebie moge miec pretensje, taka prawda.
  • 1615 / 29 / 0
Ogólnie niczego w życiu nie żałuję. Podobnie jest w przypadku narkotyków.

Może zmienie zdanie za kilka lat... Puki co "szalej duszo piekła nie ma"! :diabolic:
ODPOWIEDZ
Posty: 80 • Strona 3 z 8
Newsy
[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.