http://www.doz.pl/apteka/p15096-Rinopan ... _nosa_10_g
Przychodzi mi do głowy inhalacja naparem z rumianku, ale on chyba też na dłuższą metę wysuszy.
Mam też dobry pomysł, ale niech się wypowie ktoś mądry.
Sądzę też, że sól fizjologiczna będzie nie najgorsza (hindusi nazywają płukanie nosa "Jala Neti" i jest to normalny zabieg higieniczny jak mycie zębów). Sudocrem? Na pewno skuteczny, czy dobry do nosa - nie wiem. Może Nivea?
Coś tam zawsze zostanie gdzieś w środku, ale dla tych bez żadnych natręctw nie będzie sprawiać to większych problemów,
Macie na to jakieś sposoby?
No jakie pytanie...
Czy ten Twój mef mocno śmierdział moczem, rybą i był taki lekko wilgotny?
Jak juz miewałam 'zator' to wystarczyło ze odchyliłam głowę do tylu i poczekałam na porządny spływ.
A co do mefa- zawsze kryształy miałam. Zapach trudny do określenia, na pewno mniej chemiczny od fuki i na pewno nie mocz.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
