Jesteś prawnie dorosły i nic nie mogą sami zrobić. Muszą użyć aparatu represji.
Ustawowo nie jesteś ograniczony w swojej zdolności prawnej, ale trafiając do MONARu po wyroku sądu będziesz w niej ograniczony. Wywalić Cię z domu nie mogą, bo mają obowiązek Ci pomagać do 26 roku życia, a za tym kryje się m.in. możliwość mieszkania z jednym z rodziców (lub obojgiem).
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
idontknow pisze:Nie ma problemu, żeby rodzice załatwili dla Ciebie wyrok sądu na przymusowe leczenie. Nie ważne, że tylko palisz marihuanę, ale mogę podrzucić strzykawki, lufki lub jakieś leki na receptę i zadzwonić po policję. Wtedy już masz prawie zagwarantowany ośrodek, jeśli to dobrze rozegrają i się postarają.
Ustawowo nie jesteś ograniczony w swojej zdolności prawnej, ale trafiając do MONARu po wyroku sądu będziesz w niej ograniczony. Wywalić Cię z domu nie mogą, bo mają obowiązek Ci pomagać do 26 roku życia, a za tym kryje się m.in. możliwość mieszkania z jednym z rodziców (lub obojgiem).
Kodeks rodzinny i opiekuńczy pisze:Art. 133.
§ 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie [lub znajduje się w niedostatku - przyp. idk], chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.
§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
Art. 91.
§ 1. Dziecko, które ma dochody z własnej pracy, powinno przyczyniać się do pokrywania kosztów utrzymania rodziny, jeżeli mieszka u rodziców.
§ 2. Dziecko, które pozostaje na utrzymaniu rodziców i mieszka u nich, jest obowiązane pomagać im we wspólnym gospodarstwie.
Art. 100.
§ 1. Sąd opiekuńczy i inne organy władzy publicznej są obowiązane udzielać pomocy rodzicom, jeżeli jest ona potrzebna do należytego wykonywania władzy rodzicielskiej. W szczególności każde z rodziców może zwrócić się do sądu opiekuńczego o odebranie dziecka od osoby nieuprawnionej, a także zwrócić się do sądu opiekuńczego lub innego właściwego organu władzy publicznej o zapewnienie dziecku pieczy zastępczej.
Ustawa o wspieraniu i systemie pieczy zastępczej pisze: Art. 146. 1. Pomoc na kontynuowanie nauki przyznaje się osobie usamodzielnianej, jeżeli kontynuuje naukę:
1) w szkole;
2) w zakładzie kształcenia nauczycieli;
3) w uczelni;
4) na kursach, jeśli ich ukończenie jest zgodne z indywidualnym programem usamodzielnienia;
5) u pracodawcy w celu przygotowania zawodowego.
2. Wysokość pomocy, o której mowa w ust. 1, wynosi nie mniej niż 500 zł miesięcznie.
3. Pomoc, o której mowa w ust. 1, przyznaje się na czas nauki, nie dłużej jednak niż do ukończenia przez
osobę usamodzielnianą 25. roku życia.
Jednakże:
Ustawa o wspieraniu i systemie pieczy zastępczej pisze:Art. 151. 1. Przyznanie oraz odmowa przyznania pomocy dla osoby usamodzielnianej na kontynuowanie nauki, na usamodzielnienie oraz na zagospodarowanie następuje w drodze decyzji.
2. ...
3. Decyzję zmienia się lub uchyla, jeżeli osoba usamodzielniana marnotrawi przyznane świadczenia.
Generalnie Twoi rodzice, mimo obowiązku pomocy, są tutaj na wygranej pozycji. Tym bardziej, jeśli się nie kontynuujesz nauki lub nie pomagasz im w prowadzeniu gospodarstwa domowego, tj. nie wynosisz śmieci, nie sprzątasz itp.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.