Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
YALA!
alfy też mi starcza niewiele (palec do saczka i w dziąsło lekko opruszony koniec :-) ) W sumie to jeden z bezpieczniejszych prochów w moim przypadku, bo nie rusza serotoniny. alfę-PPP próbowałam, ale gówno działa, nawet odczuwalne pogorszenie nastroju.
Tak poza tym, to zależało mi tylko na informacji co mam z tym sulpirydem zrobić ;D, ale widzę że mogę go fajnie spożytkować na dzień następny, więc cieszę się z tego ^_^
-II- , etizolam na zejście dobry?
Na początek niespodzianka: sklep w ramach sympatii do stałego klienta dał mi 0,5 grama alfy za darmo :-D Nie wiedziałem wtedy co mnie czeka. Miałem więc do dyspozycji 1,5 grama a-pvp, 10 pompek 10 ml i 15 igieł 0,8. Innych w aptece nie mięli...
Robię zastrzyk I.V. z 50 mg. Kurwa mać. Nie mogę się wbić w żyłe i wkurwiony ładuję obok żyły (i tak się dobrze wchłonie bo jest obok grubej żyły). Po chwili nie zadowolony efektami pierdołem drugie 50 mg. tym razem co ciekawe od razu się wbiłem w żyłę i zastrzyk przebiegł prawidłowo. No i teraz domyślcie się co było: 50 mg wchodzące od razu + drugie 50 wchodzące powoli. Ciśnienie natychmiast podskoczyło zrobiło mi się tak gorąco, że zdjąłem koszulkę i otworzyłem okno. Gdy wstawałem zrobiło mi się ciemno przed oczami i miałem totalną TORPEDĘ jednak ogarnąłem ją. Chyba lekko przedawkowałem.
Przez pierwszą dobę wszystko było jak zawsze. Ale... Przeważnie po spożytkowaniu 500 mg alfy pojawiały się u mnie co najmniej głosy, które zbijałem lekami. Tym razem tak się nie stało. Myślę sobie: "moje ciało już nauczyło się skutecznie walczyć z psychogennością a-pvp, przy większych dawkach schizy przyjdą". I... tu się pomyliłem. Ale to nie koniec.
Chciałem zrobić zastrzyk z kolejnych 50 mg. Ot, dawka dla mnie w sam raz: nie za dużo nie za mało, jest wejście, w sumie ok. Zawsze tak robie. Dysponując już mniejszymi igłami wbiłem się bez problemu i... poczułem że to jest za dużo. Laptop stał się tak głośny że musiałem go wyłączyć, OEVy były tak silne, że przestraszyłem się że rozwaliłem sobie mózg. Trzeźwa cząstka mnie kazała mi zapalić światło, choć w pokoju ciemno nie było i to był strzał w 10. OEVy natychmiast się nieco uspokoiły. Wniosek był prosty: ta alfa albo była dużo mocniejsza, albo moje ciało reagowało na nią dużo mocniej. Dodam że w ciągach zdarzyło mi się puknąć 150 mg i faza była znacznie mniejsza niż to 50... :nuts: Paranoja... Nawet a-pvp w krysztale nigdy mnie tak nie wyjebała na orbitę...
Dalej robiłem iniekcje I.V. po 25 mg i działało na mnie jak 50 mg wcześniejszych sortów.
Poza tym jak się przejrzałem w lustrze to zobaczyłem jak strasznie mam wysuszoną skórę. Odwodniłem się. Chciałem się napić napoju gazowanego ale jego smak był tak obrzydliwy że nie dałem rady. Łykiem PEPSI i prawie się udusiłem. Pozostała woda... tylko wodę mogłem pić. A trzeciego dnia nawet wody nie mogłem pić bo odruch wymiotny był zbyt silny.
Po dwóch dobach bez snu postanowiłem się przespać. Wiem że po trzech dobach można popaść w delirium jak się nie śpi (ja raz popadłem) i nie chciałem ryzykować, choć schiz nadal nie było. Więc położyłem się spać a tu ZONK. Mój kark był tak sztywny że nie mogłem położyć głowy na poduszce! Musiałem go rozmasować co łatwe i przyjemne nie było.
W skrócie:
- a-pvp była znacznie silniejsza była też nieco inaczej zapakowana niż zwykle
- powodowała silniejszy niż zwykle jadłowstręt i powodowała silny odruch wymiotny przy piciu
- powodowała duże napięcie mięśni i częste pozostawanie w bezruchu
- były silniejsze niż zwykle zmiany w percepcji i OEVY
- była znacznie silniejsza euforia
- nie pojawiły się żadne schizy ani głosy!!!
- pomimo wielokrotnych zastrzyków a-pvp nie zatkała mi tak silnie żył jak się tego spodziewałem. Maść z heparyną zdziałała cuda i żyła w którą ładowałem jest pięknie drożna. Przy innych sortach musiałem walczyć z drożnością żyły po kilka dni po tripie.
Wniosek:
Coś z tą alfą było nie tak. Ten brak schiz i moc... Nie wiem co z tym sortem zrobili ale jest lepszy niż poprzednie :listen:
Ja najbardziej lubię działanie alfy tak po 2-3 dniach. Tak jakby uzależnienie się od niej i zajebanie next dawki dawało to na co się czeka. I najlepsze jest to ,że ona cały czas działa w huj dobrze i nie przestaje. Po kilku dniach zupełnie znika efekt bezsennosci. Mogę walic to o 20, a o 22 śpie jak niemowlak do samego rana. alfa brana okazjonalnie najlepiej działa też sniffem, jedzona jakoś nie wywołuje dobrego efektu, a w ciagu jeden huj czy zjem, czy wciągnę, czy pod język wrzucę zawsze jest ok. Palenie i kłucie - nie nie.
Jak tak sobie pomyślę, to niezłą krzywdę człek robił sobie takimi ciągami. Wielokrotnie kończyłem dzień z czerwonym jak burak ryjem tylko doły na oczach były blade, w huj dziwny widok, cały ryj czerwony , a zupełnie blade kółka wokół oczów. Nieźle miesza to. 5 miesięcy nie miałem alfy w systemie i nie mam żadnej ochoty na to.
Jakie dawkowanie, wcześniej odmierzałem na oko i zawsze kończyłem z paranoją, teraz od soboty do środy przerwa i chcę już lepiej do tego podejść.
Chcę też spróbować palenia alfy ale mam o tym zerowe pojęcie, bo raczej nie wystarczy wsypać do rury i spalić :D?
Tolerancję mogę określić tylko w 1 sposób, który mi się przypomina, mianowicie 24.09 około w ciągu 1 dnia od 8 rano do 23 poszło na trzy osoby 1g eth-cata, 0,5g pente i 0,3g mieszanki cherry. Poklepało na prawdę słabo, a może dlatego, że to wszystko snortem, nie wiem. Jednak to słabe porównanie bo alfa klepie mocno, przeważnie za mocno bo zawsze dawka na oko :-/
Myślicie, że jak np w środę trochę poużywam a w czwartek cały dzień odpocznę to w piątek znowu mogę i jak bardzo taki tryb będzie męczący dla organizmu ??
Ogólnie to jak robić żeby nigdy więcej nie doświadczyć w nocy włamywaczy, policji itp :-p
Ogólnie to jak robić żeby nigdy więcej nie doświadczyć w nocy włamywaczy, policji itp :-p
nie brać tego gówna
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
