Odpowiednie okulary załatwiły sprawę (ale w sumie ta moja wada nie jest aż taka duża, bo -1,5 i regularny astygmatyzm) i teraz widzę zajebiście na całej powierzchni widzenia i nie tracę ostrości, nawet przy mocnych wizualach, może lekko się wszystko rozmywa, ale jest nieporównywalnie lepiej niż bez okularów.
Chociaż może być też tak, że po prostu przy mocnej zmianie percepcji "tak masz" i nic z tym nie zrobisz, ale i tak lepiej zainwestuj w okulary, chyba że masz ten nieregularny astygmatyzm, to pogadaj z optykiem, żeby dobrał Ci jakieś inne soczewki.
Nie mam problemu takiego jak opisywany przez autorkę, ba, wręcz na psychodelikach widzi mi się lepiej, tak jak bym wady w ogóle nie miał, ostrość taka, że okularów nie potrzebuję ;)
Ta substancja akurat bardzo silnie działa na wzrok, bo podczas jej działania miałem silne zminy pola widzenia (bardzo szerokie, szerokie-stożkowe, rybie oko, "przybliżenie" i "wypuklenie"/ beczkowanie pola widzenia)
Ale z drugiej strony-jak jeżdżę na rowerze na samotym tripie, to mam lekką obawę, że kogoś/coś rozjadę, bo po ciemku robi się pewien śnieg optyczny, a cienie wydają się ruszać i przybierać kształty postaci. Jak szybko jeźdżę, tak 30-40km/h, to boję się, że jakiś kot, wąż czy szczur wyleci mi pod koła spod auta czy z cienia i przypadkiem zagniotę, więc uważam bardziej niż na trzeźwo, bo to przecież ułamki sekund są.
Mimo tego psychodeliki poprawiają u mnie też widzenie po ciemku. Kocie widzenie, szerokie źrenice. I dobra akomodacja i wyostrzenie.
Edit:
Źle tylko widziałam po dużej ilości kwasu z grzybami, bądź hometa z 2ce, jak byłam w miejscach gdzie jest pełno świateł. Coś jak główna scena na Ozorze nocą. Za dużo wizuali ;) Jak szłam to na wszystkim były światła i brokat, cały obraz świecił się powidokami i laserami, nawet parę chwil po wyjściu ze sceny w ciemne, nie-mrugające miejsce. To dawało lekkie poczucie zagubienia w przestrzeni, bo ciężko bylo się zorientować co tak w ogole widzę. Ale było na swój sposób fajne.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
