http://youtube.com/watch?v=j5LB1R5_iTQ
http://youtube.com/watch?feature=related&v=OLWfQxqiydc
http://youtube.com/watch?v=JW4DdHYckvc
Podczas ich oglądania ja czuję się jak zahipnotyzowny
Ja niestety muszę się zwijać do chaty. Podczas jazdy rowerem czuję ciepło w niektórych mięśniach (przypuszczam, że z podobną intensywnością do tego po morfinie), które jednak dość szybko mija. Pieką mnie również oczy, zwłaszcza lewe, jednak nie mam zaczerwienionego. Źrenice również w normie. Pomagam ojcu przy rowerze, czuję lekkie ujebanie.
Nagle mój wzrok się znacząco wyostrza, wszystko wydaje mi się piękne, na co bym nie spojrzał, czerpię z tego radość. Jednak nie było to to, co nazywam "wybuchem percepcji" jakiego doświadczałem po tryptaminach.
Mam ochotę dorzucić 6-apb, którego niestety nie miałem. Następnie idę do pokoju, gdzie patrząc na sufit dostrzegam tańczące cienie. Chwilami również kątem oka pojawiają się różnej wielkości barwne plamy.
Włączam muzykę (GMS - Arabian Nights on Mescaline). I tu miazga :cheesy:.
Muzyka brzmi jak... spod pokrywy od kanalizacji, zupełnie redefiniuje się dla mnie pojęcie rytmu, słyszę nowe dźwięki w znanych mi utworach. Zamykam oczy i oczekuję na cevy. Dostaję niezbyt intensywne latające wzory. I jedna rzecz mnie zastanawia - dlaczego podczas słabszych faz wszytko pod powiekami jest wyłącznie w kolorach czerni i ciemnego błękitu/indygo.
Niestety po ok. pół godziny narastająca senność sprawia, że słuchanie muzy zaczyna mnie denerwować i boli mnie od niej głowa :-/.
Jest to ok. 3 godzin po wypiciu wywaru, idę do kibla. Wiem, że muscymol wydala się w czystej postaci - tak jak się spodziewałem, senność mija - koniec tripa. Jeszcze w nocy liczyłem na jakieś realistyczne sny, ale albo nic mi się nie śniło, albo nic nie pamiętam. Myślę że gdybym się nie odlał albo wziął trochę więcej/zjadł suszony kapelusz zamiast picia wywaru, to trzymałoby mnie dłużej. Może niedługo powtórzę eksperyment na większej ilości i nie żałuję, że wziąłem tak mało - muchomorów ci u nas dostatek, a lepsze zawiedzenie słabą fazą niż koszmarny bad trip.
PS - znajomy nie czuł nic poza lekkim uwaleniem i sennością.
mordofil pisze:Myślę że gdybym się nie odlał ..., to trzymałoby mnie dłużej
dajmon pisze:Mógłbyś wyjaśnić ten cudowny mechanizm? Jak on według Ciebie działa? :-Dmordofil pisze:Myślę że gdybym się nie odlał ..., to trzymałoby mnie dłużej
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
