Napój o działaniu psychodelicznym, zawierający DMT – sposoby przyrządzania, opisy rytuałów, rady i wątpliwości.
Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 241 • Strona 11 z 25
  • 5 / / 0
Ja również jestem za obecnością opiekuna. Braliście też pod uwagę to, że podczas ceremonii możemy napotkać różne postacie, które mają swoją energię czytałam dużo raportów po ceremonii i nie każdy wiedział czy czuł, że to dobra czy zła energia i zapraszał taką osobę do siebie i gdyby nie opiekun mogłoby się to źle skończyć, dlatego chciałabym, żeby ktoś gdzieś tam czuwał. Podziwiam osoby, które poradziły sobie z tym same :) Osobiście jestem przed ceremonią tzn. czekam.
Uwaga! Użytkownik thereisnospoon nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 138 / / 0
Słów kilka odnośnie ceremonii organizowanych przez Badiego i jego ekipę ( http://www.ayahuasca.org.pl/ ).
Na start - polecam całym sercem. I duszą i w ogóle.

Miejsce - otoczone zalesionymi górami, odizolowane znacznie bardziej, niż by się wydawało po zdjęciach ze stronki. Po prostu sanktuarium. DOM przestronny, z kominkiem, który odegrał niebanalną rolę w moim (a pewnie nie tylko) doświadczeniu, ciekawymi obrazami na ścianach i naprawdę korzystnym vibem.

Substancja - cóż, tutaj rozpisywać się nie będę, bo w sumie nie bardzo jest co. Powiedzieć mogę tyle, że wywar jest pierwszej klasy i o naprawdę potężnej mocy.

Ludzie - 100% profesjonalizmu, znajomości substancji, ludzkich reakcji i adekwatnych do sytuacji zachowań. W ciągu dnia zwyczajne, otwarte i przesympatyczne osoby, z którymi wyszłoby się na piwo i spaliło blanta. Wraz z nadejściem ceremonii wyłażą z nich szamańskie zwierzęta =] Jakkolwiek wcześniej uważałem (i w sumie częściowo wciąż się tego trzymam, acz na inne zasadzie), że opiekunowie są zbędni, nie sposób nie docenić ich obecności i sporego nakładu pracy, jaki wkładają w samą ceremonię. Od rzeczy banalnych, jak poprawienie ściągniętego dywaniku, do ratujących psychikę. Przykład - przy siódmej dawce (nie ma że boli :D) doświadczenie stało się ewidentnie zbyt silne, zaczął ogarniać mnie autentyczny lęk. Nie musiałem nawet nic mówić ani przywoływać nikogo wzrokiem - Badi już po chwili był nade mną, otulając mnie dymem z kadzidła, co pozwoliło mi się nieco uspokoić i korzystać z kolejnej lekcji od ayi. Opiekują się grupą i każdym z osobna, jednocześnie nie będąc w żaden sposób nachalni czy nadgorliwi. Oni po prostu wiedzą kiedy, czy i co robić. Playlistę na ceremonię również mają boską i bardzo dobrze przemyślaną (chociaż na jakiś czas odciąłem się Shponglami, acz bynajmniej nie dlatego, że nie podobało mi się to, co leciało).
Ogółem - zarówno doświadczenie, jak i cała ceremonia (3 wieczory) przerosły moje oczekiwania. Magia, aparat czeski, gwoździe pinezki.

Jeżeli zaleciało reklamą - to bardzo dobrze, bo ci ludzie na reklamę zasługują. Wiadomo, prym wiodła aya, oni byli "tylko" opiekunami. Ale swoją rolę odegrali pierwszorzędnie i naprawdę nie wyobrażam sobie teraz jak lepiej można było, przy dostępnych środkach i możliwościach, poprowadzić ceremonię.
mm.. chyba tylko puścić "Divine Moments of Truth" na głośnikach :D

Dzięki za wszystko i do zobaczenia, mam nadzieję <3
  • 1 / / 0
jakies inne ceremonie w Holandii?
  • 203 / 6 / 0
@HunT
Troszkę nieodpowiednie miejsce, ale.... Ile taka przyjemność? Pytałem organizatorów, ale chyba mają ręce pełne roboty, a na stronie brak info. Miło byłoby wiedzieć ile banknocików trzeba uszykować
  • 47 / / 0
Myślę, że osoba mająca "prowadzić" trip jest zupełnie niepotrzebna bo i po co? Ma to zastosowanie chyba do wszystkich psychodelików.
No chyba, że ktoś jest wybitnie początkującym to spoko.
  • 3900 / 245 / 13
A mi się wydaje, że jest to całkiem ciekawe doświadczenie i taka osoba może naprawdę stworzyć nieprawdopodobny klimat, do tego cała grupa osób i atmosfera "zalegalizowania" działania. No, ale zależy kto na co może sobie pozwolić, bo takie ceremonie to kwota pod tysiąc złotych zazwyczaj.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 1876 / 23 / 0
kacyk pisze:
@HunT
Troszkę nieodpowiednie miejsce, ale.... Ile taka przyjemność? Pytałem organizatorów, ale chyba mają ręce pełne roboty, a na stronie brak info. Miło byłoby wiedzieć ile banknocików trzeba uszykować
600 zł za 3 nocne ceremonie,. 500zł za 2 nocne ceremonie , byłem już 2 razy , wspaniali ludzie z bardzo dużym doświadczeniem ;-)
Myślę, że osoba mająca "prowadzić" trip jest zupełnie niepotrzebna bo i po co? Ma to zastosowanie chyba do wszystkich psychodelików.
No chyba, że ktoś jest wybitnie początkującym to spoko
A ja uważam że źle myślisz , dziwne rzeczy się potrafią przydarzyć na takich ceremoniach, z takich nie metafizycznych rzeczy to choćby uduszenie się własnymi rzygami ;-) %-D Zacznijmy że na takich ceremoniach opiekun/opiekunowie nie ingerują w doświadczenie drugiej osoby , każdy przechodzi taki proces sam . Pomoc jest tylko udzielana w cięższych przypadkach :)
  • 21 / / 0
Wybieram się do Czech i napiszę o wrażeniach jak wrócę. Gdyby ktoś z Krakowa jechał tam samochodem to dorzucę się na benzynę. Myślę też o tym, by z czasem samemu organizować aya sesje w wynajętym domku w Czechach - gdyby okazało się, że wyjdzie taniej. Ale trudno powiedzieć, może nie będzie takiej potrzeby. W każdym razie gdyby ktoś był zainteresowany to czekam na kontakt.
Mam pytanie - Badi wspominał o tym, że niektórzy piją jeden ze składników aya przez 12 miesięcy codziennie aby lepiej poznać roślinę. Jest komuś bliżej znana ta technika? Można po tym np. chodzić do pracy ;) ?
Uwaga! Użytkownik klepnalwtylek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1876 / 23 / 0
klepnalwtylek pisze:
Wybieram się do Czech i napiszę o wrażeniach jak wrócę. Gdyby ktoś z Krakowa jechał tam samochodem to dorzucę się na benzynę. Myślę też o tym, by z czasem samemu organizować aya sesje w wynajętym domku w Czechach - gdyby okazało się, że wyjdzie taniej. Ale trudno powiedzieć, może nie będzie takiej potrzeby. W każdym razie gdyby ktoś był zainteresowany to czekam na kontakt.
Mam pytanie - Badi wspominał o tym, że niektórzy piją jeden ze składników aya przez 12 miesięcy codziennie aby lepiej poznać roślinę. Jest komuś bliżej znana ta technika? Można po tym np. chodzić do pracy ;) ?
Można .
Robi się specjalne diety z roślinami które czasem trwają bardzo długi okres czasu , nie wiem jak w Europie ale napewno jest to typowa praktyka w Ameryce Płd . Choć znam osoby które żeby przygotować się do pracy z Ayahuaską piły ją codziennie przez 8 miesięcy ( to nie żart) więc dla mnie to jeszcze większy hardcore :-)
Kiedy wybierasz się do Czech?
Za jakiś czas będe się tez wybierać na ceremonię Santo Daime w Holandii jeśli jest ktoś kto uczestniczy w tamtejszych ceremoniach prosiłbym o kontakt bo mam parę pytań ;-)
  • 5 / / 0
Myslisz o ceremoniach w Santo Daime? Bywalem tam, napisz co cie interesuje, moze bede mogl odpowiedziec.....
„Dlaczego ludzie piją ayahuascę? Aby nauczyć się umierać” - Mistrz Gabriel
ODPOWIEDZ
Posty: 241 • Strona 11 z 25
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.