ale myślałem że userzy hypka z pewnym stażem są świadomi że jedyna odpowiedzią na pytania powinno być : nie wiem, nie pamiętam, zapomniałem, byłem pijany i nie mam pewności, odmawiam odpowiedzi ze wg że udzielenie jej mogło by narazić mnie lub osobę z mojej rodziny na odpowiedzialność karną i tak dalej.. Niestety jak widać jest inaczej
br0w4r pisze:Niestety debil nie sieją,.
BS pisze:świadek nie może odmówić odpowiedzi na pytanie poza drobnymi wyjątkami, które mogą np narazić go na odpowiedzialność karną
TYLE I WSZYSTKO.
Tym bardziej że pies sam pytał o depresję co daje już nam gotową wymówke :
Mówisz, tak miałem depresję byłem na lekach i piłem dużo alkoholu wtedy i nie bardzo pamiętam co wtedy robiłem ani czy coś takiego zamawialem ale tego leku jak Pan mówił? Seleredyna? Seledyna? To nie kojarzę...
Ewentualnie jeśli sytuacja wymaga to dodać.. A to pewnie jakaś pochodna heroiny? To jest ja takich rzeczy nie tykam i nie mam zamiaru...:mrgreen:
prawda? Prawda w 100 %..
helu browar nie tyka
wiewi2 pisze: Mówisz, tak miałem depresję byłem na lekach i piłem dużo alkoholu wtedy i nie bardzo pamiętam co wtedy robiłem ani czy coś takiego zamawialem ale tego leku jak Pan mówił? Seleredyna? Seledyna? To nie kojarzę...
Ewentualnie jeśli sytuacja wymaga to dodać.. A to pewnie jakaś pochodna heroiny? To jest ja takich rzeczy nie tykam i nie mam zamiaru...
Schowaj lepiej fujarkę, wujku dobra rada. Jeśli sprawa dotyczy nielegalnego handlu lekami o ciekawym zastosowaniu pozamedycznym, rzekomą chorobę trzeba poświadczyć odpowiednim kwitem. A leki psychotropowe mieszane z alkoholem kwalifikują na Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, ta zaś na leczenie.
Palenie głupa w zestawieniu z numerem dokumentu odbiorcy przesyłki to słaby pomysł (to nie jest, kurwa, gołąb - nie potrzeba im waszych nazwisk na kopercie, poste srante). No i co miałby na tym zyskać nasz przyjaciel, nieostrożny diler?
Pieprzenie o pochodnych heroiny mogłoby się nie sprawdzić z prostej przyczyny: przeciętny śledczy może zwyczajnie nie wiedzieć, jaki to niebezpieczny i nielegalny narkotyk MATKA się w owym leku kryje i pytanie o heroinę uznać za zorientowanie w temacie.
:retarded: pochodna czegoś mocnego i nielegalnego
:retarded: twarde narkotyki
:retarded: heroina!
I co na tym zyskałby nasz przyjaciel, nieostrożny diler?
Skądinąd przestraszony br0w4r na pewno zyskuje +1000000 na wiarygodności jako bajarz...
Koleżka zaplusował szczerością i dzięki temu ma spokój, a słuchając waszych złotych rad przybiliby mu handel włosami łonowymi papieża w ramkach z koksu z kambodżańską mafią i gwałt na listonoszu.
wiewi2 pisze:Tym bardziej że przesyłka była dawno temu, a sprawa nie dotyczyła skurwialego dilera dresa oszusta tylko pewnie kolesa takiego jak każdy z nas, który chciał se dorobić na imprezę odsprzedajac nadwyżkę leku![]()
Nie rozumiem z jakiej paki taki browar z cyframi w nazwie miałby się martwić losem obcego krętacza, który chyba wiedział co robi, bawiąc się w aptekarza i jednocześnie naraził samego zainteresowanego. Czemu miałby odpowiadać za nierozgarnięcie sprzedawcy? Czy, gdyby zakrztusił się tabletką i umarł, diler przyszedłby na pogrzeb? Czy są spokrewnieni? Był jakiś seks?
FajnieJest pisze:diler bedzie mial przejebane przez ciebie.
W pełnym zdaniu brzmi jak żart.
Ale to nie jest, kurwa śmieszne, patole, że opierdalacie typa za coś takiego.
Więzienna lojalność się ćpakom włączyła.
Czemu nie umoralniacie w ten sposób użytkowników, którzy np. wjebali w ćpanie innych, pozarażali hacefałami, byli za meblościanką, gdy kolega przedawkował?
PS. A jeśli on jednak chodził w dresach????
http://www.youtube.com/watch?v=ap1637Dh_Oc
muertogatito pisze:Pokolenie Ł.K, prosiłabym o nieoddzielanie prawa od etyki, zwłaszcza w tym wypadku.
wiewi2 pisze:Tym bardziej że przesyłka była dawno temu, a sprawa nie dotyczyła skurwialego dilera dresa oszusta tylko pewnie kolesa takiego jak każdy z nas, który chciał se dorobić na imprezę odsprzedajac nadwyżkę leku
Masz całkowitą rację, można ich rozpoznać przez avatar z Ferdynandem Kiepskim :-?br0w4r pisze:Niestety debil nie sieją,.
Mi dają sprawiedliwie, to proszę o sprawiedliwe potraktowanie kolegi.
1. to cytat Twoich słów z innego wątku: http://talk.hyperreal.info/konwersja-ga ... l#p1424631
2. takie sprawy zgłaszać należy np. w Skarżypycie, nie tu
Powód: objaśnienie
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
