to był mój pierwszy woodstock i wrażenia raczej pozytywne. najlepsze przytulanie się z ludźmi, których wgl się nie zna ;D
givemelove pisze:najlepsze przytulanie się z ludźmi, których wgl się nie zna ;D
Gusik pisze:Szkoda, że nie udało mi się do Was dotrzeć, chciałam się z Wami podzielić blotterami z bardzo fajną zawartością :P
Spotkałam tylko 1 osobę z H, niestety też nie wiedział gdzie znajduje się wioska. Jeśli trafiliście na cennik powieszony na drzewie w "srajlasku", lub piliście wywarek z kaktusa to pozdrawiam :)
Aaaaa, przyznać się, który admin? moderator? jest obeznany właśnie w kaktusach? Ktoś miał przyjść z nim do mojej wioski pogadać, lecz pewnie zaległ w akcji :)
[ external image ]
jeśli ktoś wrzucał takie kartony, to moje były. Sam je sprzedawałem nie ukrywając że są z 25I, jeśli ktoś, komuś z Was je wcisnął jako LSD to spotkaliście jebanych chujów którzy mi ukradli 300 kwasów.
Co do samego woodstocku to jak już się oficjalnie zaczął, miałem ochotę się zebrać i wracać do domu, ale zostałem i nie żałuję, było kilka dobrych koncertów. A prawdziwy klimat to przeżyłem 10 dni przed rozpoczęciem do 3 dni przed, prawie sami ogarnięci ludzie, bez uchlaju i jakiegoś pato-ćpania, nawet paru ludzi rozłożyło instrumenty i zaczęłi jamować, no sama kwintesencja tego jaki powinien być sam woodstock. A jeśli ktoś spotkał zćpanego gościa w czerwonej koszulce i niebieskich spodenkach z kręconymi ciemnymi krótkimi włosami i przedstawił się jako Krzysiek to spotkaliście człowieka niemożliwego, anegdoty z nim związane opowiadane są do tej pory, gość 24/7 pod wpływem miksów rodem z Fear and loathing in L.V., chociaż za 10 kwasów obiecanego haszu nie przyniósł to i tak jestem wdzieczny za grzyby, nie wiem skąd skombinował dosyć świeże suszone łysice w lipcu xD Poza tym że zostałem okradziony to wszystko wspominam miło, a co do syfu i brudu to każdy się organizuje jak chce, ja miałem swoją wioskę na uboczu w cieniu drzew i to jak tam mieszkaliśmy przypominało bardziej jakiś kemping niż woodstockową wioskę :D Mam nadzieję spotkać więcej ludzi z hajpa za rok, a może nawet sie uda odwiedzić wioskę, zobaczymy :-)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.