Plankton pisze:Probowalem ale niestety bez zadnej medytacji, poprostu mowilem sobie jest wporzo dam rade i tym podobnym.
Plankton pisze:Czasami probowalem medytacji ale nie czytalem nic wczesniej o tym ale wiem jedynie ze tak od razu nie ma i trzeba cwiczyc i tak dalej.
Hehe, DXM - dawne czasy - dobrze że minęły :-D
Mam takie podejście - palę tylko trawę i czasem zarzucam różne ilości LSD. Reszta narkotyków powoduje ogromny rozjazd harmonii bycia, którą wykształca medytacja. I jest to na tyle niemiłe, że do tych dragsów znika namiętność.
Plankton pisze:Teraz jak organizuje sobie czas to wytrzymalem prawie najdluzej w zyciu(jedynie raz wytrzymalem ponad miesiac tym samym sposobem). Mam zamiar to polaczyc czyli zajmowac sobie czas, zaczac medytowac(najpierw sobie o tym poczytam ;-) )
W kwestii medytacji pisałem o ośrodkach buddyjskich, ale równie dobrze można np. zacząć chodzić na Jogę - chodzi o to, aby mieć ten czas, kiedy siedzi się na tyłku i nic nie rozprasza. Można też umówić się z kumplem, koleżanką. Najtrudniejsze w medytacji jest utrzymanie regularności.
Z doświadczenia wiem, że warto też przeżyć parę sesji oddechowych z sitterem - bo wtedy łatwo jest ominąć podstawowe błędy, które każdy popełnia i które zniechęcają.
http://PsychoTrop.0-700.pl - Sex, narkotyki i rozwój duchowy
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
QbaQ pisze:Ja potrzebuje jakiegoś powodu, żeby nie brać.
http://PsychoTrop.0-700.pl - Sex, narkotyki i rozwój duchowy
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
biore garsc tablet
a nadal jestem soba
najlepiej sie do niej przygotowac, uczac sie medytowac
pozdrawiam i zycze powodzenia
Yumm
To jest kwestia myslenia, podejscia do zycia. Sa ludzie nakreceni na to ze jest zle. Czy jest lato, czy zima, czerwone czy zielone, duze czy male po prostu nic im nie dogodzi. 99% naszego spoleczenstwa wszedzie widzi problemy. A zwlaszcza tam gdzie ich nie ma :)
Nie dajcie sobie wmowic ze jestescie zli, zle zyjecie, tylko dlatego ze lubicie cos innego niz inni. Sa to pewne kulturowe normy, ktore uksztaltowaly sie w spoleczenstwie przez lata. Sa i tyle. Normy kulturowe nie musza byc dobre dla wszystkich, jest to pewien zloty srodek a do jednostki teoria zlotego srodka nie sprawdza sie. Kazdy jest inny i nie da sie nas uśrednić.
Wszystko jest tylko takie, jakie jest. Nie jest inne dlatego, ze ktos tak twierdzi. Kolor zielony jest zielony ? A moze nie jest zielony, jakby nam powiedzieli w przedszkolu ze zielony jest czerwony to wszyscy by mowili ze zielony jest czerwony :) Masz problem z narkotykami ? A ja twierdze ze nie masz i kto ma racje ? :)
Trudna chwila wcale nie jest trudną chwilą.
Zamiast się odpychać, IMO lepiej pozbyć się przyciągania :P
A może chodzi ci o zmianę nastawienia do dragów? "to jest fe i nie bede tego brał !" Ja wiem,że to jest "fe" :)
I to chyba jest argument dla tych, którzy twierdzą, że lepiej w ogóle nie próbować. Bo jak wmówić sobie, że tak zajebiste przeżycia tak niewielkim (?) kosztem są złe? Po prostu polubiłem ten stan i gdyby nie świadomość, jak dana substancja wpływa na mózg (studiuje to więc wiem;) ) to pewnie bym się nie ograniczał.
"miej świadomość..."
QbaQ pisze:[quote=""Igor.rogi""]
Zamiast się odpychać, IMO lepiej pozbyć się przyciągania ]
czyli nie kupować? Ja nie kupuję :)
QbaQ pisze:A może chodzi ci o zmianę nastawienia do dragów? "to jest fe i nie bede tego brał !" Ja wiem,że to jest "fe" :) I to chyba jest argument dla tych, którzy twierdzą, że lepiej w ogóle nie próbować. Bo jak wmówić sobie, że tak zajebiste przeżycia tak niewielkim (?) kosztem są złe? Po prostu polubiłem ten stan i gdyby nie świadomość, jak dana substancja wpływa na mózg (studiuje to więc wiem;) ) to pewnie bym się nie ograniczał.
To rodzaj tłumienia swojego programu odpowiedzialnego za pragnienie. Jak stłumisz, to wróci w innej postaci.
Np. pójdziesz w nocy się nażreć, albo zrobisz inna rzecz w chwili nieświadomości.
QbaQ pisze:"miej świadomość..."
Czym jest świadomość?
[quote=""Yumm""]sesja lsd z zaufanym przyjacielem, ktory ma juz kilka sesji za soba jest idealna, aby przerwac kazdy nalog najlepiej sie do niej przygotowac, uczac sie medytowac [/quote][/quote]
Dokładnie.
LSD działa trochę jak połączenie stanu medytacyjnego (bezkompromisowe wyłączenie trybu ReadOnly umysłu) z umiejętnością wizualizowania np. skutków palenia petów, czy zażywania ciężkich, niepsychodelicznych narkotyków.
Rzucić trawę przez LSD jest trudno. Ale przy pomocy medytacji już łatwiej - czuje się wtedy że każda używka zaburza stopniowo rozwijaną harmonię i radość po prostu istnienia.
Tu małe How-to kwasowego leczenia uzaleznień na przykładzie papierosów. Sprawdziłem osobiście:
"Jak prosto rzucić palenie papierosów"
http://psychotrop.0-700.pl/viewtopic.php?t=69
Wszystko to kwestia świadomości, poziomu ciągłego cierpienia (którego się nie zauważa podobnie jak rzeczy, do których jesteśmy mocno przyzwyczajeni i są "naturalne") i objawiającego się napięciami ciała na przykład.
http://PsychoTrop.0-700.pl - Sex, narkotyki i rozwój duchowy
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.