Paoliusz pisze:Oj tam, oj tam, od kilkunastu białych tabletek jeszcze nikt nie umarł. Chociaż może umarł... nevermind. :-D
Nie wiem, to musi być przypadkowości efekt. Albo ktoś ma zrytą banię :-D .
Avik odnosi się raczej do geometrii fraktalnej i buddyzmu, sam byłem w dzieciństwie raczej fanem koziołka matołka niż Muminków, może to dlatego. :huh:
[ external image ]
Za to muszę przyznać, że świetnego avatara ma Akodeen. Brakuje tam chyba tylko niejakiej baby i jej bicykla...
też bym się wypierał na twoim miejscu...i niecnie insynuował, że to wcale nie tak - to pewnie moja "zryta" psyche (jakbym był babką to dorzuciłbym coś o patriarchalnym porządku świata oraz o tym jak bardzo szowinistyczne było to co napisałeś)
wiesz - nie siedziałem, kontemplując awatary - akurat tak wyszło, że napisałem poprzedni post, zająłem się czymś innym a stronka została na ekranie - dlatego ten "edit"
...sam byłem zaskoczony
czy sugerujesz, że to Koziołek Matołek wpłynął na późniejsze zainteresowanie buddyzmem i fraktalami?
Paoliusz pisze: Za to muszę przyznać, że świetnego avatara ma Akodeen. Brakuje tam chyba tylko niejakiej baby i jej bicykla...
Nie wiem, na ile psychodeliczny może być koziołek matołek, ale z pewnością nie występuje w nim buka :-P
pamiętaj że nie wszystko złoto co się święci...
(tak jak i wilk nosi razy kilka zanim mu się ucho nie urwie)
Nie twierdzisz chyba, że jak się pojawia Buka to się robi psychodelicznie oraz jej nieobecność jest dowodem zdecydowanego braku psychodeli? Skąd się w takim razie biorą nie-Bukowe odmienne stany świadomości?
Chciałbym zauważyć też, że Tove Jansson wydał pierwszą książkę z serii muminki w 1945, pierwszy oficjalny trip na LSD datowany jest na 1943, nie chce mi się sprawdzać na jakim etapie rozwoju tego cyklu pojawia się Buka (wydaje mi się, że w książce nie było, pojawia się dopiero w filmie) ale nawet jeśli pojawia się od początku cyklu o Muminkach, to zdecydowanie są dowody na tripowanie przed erą Buka-ńską
przykładasz do niej strasznie dużą wagę, wiesz?
Dla mnie szczytem muminkowej psychodeli nie jest buka, a hatifnatowie.
[ external image ]
trauma wywołana nimi w dzieciństwie sprawiła, że zupełnie o nich zapomniałem
dzięki...ku#$a, po prostu ku@#a dzięki
łaa - pamiętam przerażenie tych Muminków jak siedziały w swojej chacie i wszędzie ciągnęły się bezkresne połacie tych stworów
takie małe oświecenie - satori, właśnie miałem:
ta bajka była cięższa niż cała ta głupia i bezsensowna przemoc jaką dzisiaj dzieciaki dostają w kreskówkach
A ten powinien być zawsze. Sam fakt, że już dawno temu był Krampus, potem czarna wołga, cygański tabor, buka i tak dalej? A teraz?! Nie ma czym dzieci straszyć i widać efekty: Gimbaza, gimbaza, gimbazaaa... !
BTW. Hatifnatowie byli oczywiście niesamowici. Zawsze pojawiali się wraz z elektrycznością w powietrzu. Parafrazując przysłowie: Hatifnat przed burzą.
Oj, dziś już nie robią takich bajek jak kiedyś...
Dawniej to i bardziej ciekawe były, z sensem, wyobraźnie rozwijały. A najlepsze były oczywiście te psychodeliczne motywy. No bo smerfy żyły w wielkich grzybach, gumisie chlały napój wyskokowy, muminki to nawet nie będę wspominał (latanie na chmurach?). A dziś? Kosmici, wróżki pierdziuszki i wechikuły czasu z kartonu. Nonsens.
Chociaż muszę przyznać, że jest jeden wyjątek. Są to bajki dla tzw. najmłodszych. Najlepsze są te dla niemowlaków (niektóre sprawiają wręcz wrażenie dla noworodków), np. Boohbah. Te to mają psychodelii. Może jednak to dmt w okresie okołoporodowym to nie mit...?
[ external image ]
Paoliusz pisze:Taaa, w dzisiejszych bajkach są tony drzących krzywe twarze potworków (udających ludzi), nie ma natomiast żadnego straszaka.
zapewniam, że przy większych projektach - ekipa czuwa nad tym na ile te potworki mają udawać ludzi i dawkuje to z niezłą precyzją
z takich dziwnych bajek z dzieciństwa to pamięta ktoś "Wyspę niedźwiedzi"?
http://www.youtube.com/watch?v=zHlK3wv3_lg
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?