Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
Plankton pisze: [...]Wlasnie to mnie glownie denerwuje ze nie wiem co robilem wczoraj lub co gorsza podczas rozmowy zdarza mi sie czesto ze zapominam o czym mowie i za chuja nie moge sobie przypomniec. Dlatego tez postanowilem zrobic przerwe od wszytkiego a jak bedzie to sie zobaczy. Ciesze sie ze mam wsparcie u przyjaciol najbardziej sie to liczy dla mnie [...]
Wlasnie miedzyinnymi przez to moja kumpela zaczela podejzewac mnie o cpanie i zrobila sie strasznie podejzliwa w stosunku do mnie (moze mi sie wydaje). Chcialem nawet jej robic na zlosc, nie wiem juz nawet dlaczego. Pojebane to jest strasznie.
Fajnie masz ze mozesz o tym powiedziec przyjaciolom. Ja niby tez moge, ale troche boje sie ze zmienia o mnie zdanie, chociaz w to watpie bo w koncu nie sa zwyklymi znajomkami.
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
:-/ :-(
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
Jesli chodzi o meska czesc przyjaciol to wiekszosc z nich brala, bierze lub tylko trawke pali od czasu do czasu i problem dragow jest im znany, tylko czasami to wychodzi wrecz przeciwnie bo oni by sobie akurat cos wzieli i namawiaja zeby z nimi sobie wziasc, a tak glupio sie ciagle odmawia ale mysle ze to rozumieja, zreszta jedna osoba to nawet zaczela zauwazac te problemy jak sie bierze i tez stara sie wszytko ograniczyc(choc nie do konca).
I wiem ze rodzina tez by napewno pomogla wogole jakby wszyscy wiedzieli w kolo ciebie ze masz taki problem i chcesz z tego wyjsc to napewno kazdy by jakos pomogl i bylo by latwiej, ale nie chce znowu tak zeby wyszlo ze niewiadomo jak poplynalem, na szczescie zwykli koledzy ze szkoly wiedza tylko ze czasami trawke zapale i wole zeby tak pozostalo.
Oj wisior sam sie obawiam ze niedlugo sam bede miec jakis kryzys i mnie zacznie ciagnac do brania czegos, coz trzeba z tym walczyc i tyle ;-) i za wszelka cene sie nie dac!
Wiek 28, dragi z przerwami 12 lat dopy we wrześniu minie 3 lata
Mój pomysł był taki:
01.06 zmieniłem miejsce zamieszkania i prace
(pierwsza nocka i pierwsza porażka moi nowi współlokatorzy... z deszczu pod rynnę)
Pierwszy dzień w pracy na mega zjeździe...
Jednak dzięki pracy nie znajdywałem czasu na motanie sobie czegokolwiek
10 h praca 1 h na dojazdy 8 h na spanie reszta czasu jedzenie higiena czytanie książek
Ciągły kontakt z ludźmi z pracy, którzy nie mieli nic wspólnego z dopami (no może 90% nie miało) odbił się wzorowo na moim umyśle, powróciła zdolność do nawiązywania kontaktów przestałem się "zamykać na świat i ludzi"
Wytrzymałem dwa tygodnie na szczęście nie miałem za dużo pieniędzy więc tylko sobota 13.06 nieprzespania i od poniedziałku znowu praca praca praca....
I tym razem udało się wytrzymać dwa tyg.
Książki bardzo pomogły mi ogarnąć myślenie (na początku wstyd się przyznać musiałem niektóre zdania po parę razy czytać żeby zrozumieć)
Sen i posiłki +3 kg (miałem 20 kg do odzyskania)
03.07 wróciłem na stare śmieci i nie wytrzymałem leciałem 7 dni z 10 dniowego urlopu.
Nie odcinałem się od ludzi z tematu nie w znajomych widzę problem tylko w sobie (i we wspomnieniach, które przywołują konkretne miejsca) Cieszyłem się, że kończy się urlop i znowu wyjadę.
Następna przerwa od dopalaczy 13.07 - 31.07
3 tyg WOW poprawa i do wagi dorzucone kolejne + 3 kg jeszcze tylko 14 :)
Tym razem cały weekend leciałem...
i tydzień w sumie 5 dni przerwy pon-pt, ale waga szła cały czas w górę w trzy miesiące 9 kg jeszcze tylko 11:)
24.08 kolejny tygodniowy urlop rozpoczęty.
Pierwszy raz usnąłem wczoraj na 4 h, w sumie od poniedziałku straciłem ok 4 kg i 300 pln
Dużo gorzej czuję się psychicznie a i fizycznie się pogorszyło.
Nie mogę jeść zmuszam się ale bardzo mało jem widzę po sobie że już wody nie mam, a organizm zaczął teraz trawić powoli mięśnie.
Tylko myślę o wyjeździe o powrocie do pracy.
Ponad rok temu podjęłam taką decyzję i wyjechałam do innego miasta tam też zaczęłam pracę i poznałam nowych ludzi. Nie wracałam jednak na stare śmieci, straciłam kontakt z dawnymi znajomymi.
Zadziałało i po kilku niefajnych tygodniach cieszyłam się znowu z życia jakbym się urodziła na nowo. Wytrzymałam 4 miesiące. Oczywiście głównym czynnikiem jaki zadziałał w powrocie do ćpania było nowe, ćpające towarzystwo. Ale to ja, z Toba nie musi tak przecież być.
Tak więc, radzę pozrywać kontakty jeśli chcesz wyjść z nałogu, jak napisałeś.
Życzę powodzenia.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
