czy było coś tam poza 073 nie paliłem smart shivy,jak Ci coś to da to dużo osob pisało ,że tylko tam było 073 ja sam tego nie jestem w stanie stwierdzić :-)
scalono mr_b
Ok, więc tak:
Cały czas pracuje nad tym dawkowaniem, 30mg/1g podkładu to było zdecydowanie za mało chociaż po sporym miksie wyszło na jaw działanie charakterystyczne dla shivy.
50mg/1g - tutaj działanie już o wiele wyraźniejsze, niecałymi 2g takiej maczanki mieszanymi z MJ i tytoniem spaliło sie do oporu 6osób. Była około godzinna salwa śmiechu z jakiś abstrakcyjnie debilnych powodów a potem działanie płynnie przeszło w faze MJ.
Teraz właśnie namaczam 100mg/1g podkładu - myśle że to już będzie moc adekwatna do tej kiedy pierwsze pare razy paliłem starą shive. Po testach napisze co i jak.
ale jakiś taki z miarę dostępny :-)
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.