Aha, nie ma czegoś takiego jak brzydki ryj, o ile nie ma deformacji. Myślicie że Jack Nicholson ma problemy z kobietami? To płynie z wnętrza jak słusznie zauważył przekum.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
naprawdę są : |
Jack Nicholson - mały pokurcz z brzuszkiem i złośliwym uśmiechem nawet kiedy nie gra, ale liczy się osobowość
Oraz ciekawostka, Czempion pisał sam o sobie że jest strasznie brzydki, przypominam, że w ankiecie na najbardziej seksownego użytkownika forum zniszczył konkurencję :cheesy:
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Podobno wyglądem nie stwarzam pozorów osoby ćpającej. Nowo poznani ludzie zazwyczaj są zaskoczeni. Też nie odurzam się niczym jakoś oporowo. Nie mam większych problemów z wyglądem zewnętrznym, ani z nieakceptowaniem swojego ja. Może gdybym był paskudnym zaćpanym knurem jak większość z Was, mogłoby być inaczej. ^_^ Ach, to gdybanie...
Wiadomo, każdy ma jakieś kompleksy, ale moich własnych na pewno nie wyleczyłem, ani nie spotęgowałem przy pomocy ćpania. Na pewno nauczyłem się z nich śmiać, ale nie potrafię stwierdzić, czy to zasługa np. psychodelików, ale ich bezsens i trywialność raczej dotarła do mnie z wiekiem.
Poza tym, nie spotkałem się z substancją, która sprawiłaby, że problemy zostałyby rozwiązane. Nie rozumiem ludzi, którym JAKIEKOLWIEK narkotyki służą jako zapomnienie i ucieczka/odskocznia od problemów. Serio, nie mieści mi się to w głowie. To, że upierdolony kodą zakrapianą gieblem masz wyjebane, jest zwykłym placebo. Problem tak naprawdę wciąż istnieje i masz tego cały czas świadomość. Tylko ktoś Ci powiedział zasrany nieudaczniku, że "dzięki temu zapomnisz" i konsekwentnie w to wierzysz. No chyba, że ktoś wybiera ciągłe przebywanie w ekstremalnej dysocjacji. I tak wtedy też robisz w chuja samego siebie, tyle tracisz tego świadomość.
Prędzej czy później uzyskają raczej odwrotny skutek. Jeśli "rozwiązują" problemy w taki sposób, kwestia czasu, gdy substancja zadziała jako katalizator. Powroty na ziemię będą coraz bardziej bolesne. Zdarzyło mi się ryczeć przez kobietę będąc srodze uwalonym 450tką kody zapitej browarem
The Light pisze:dlaczego akurat czarny?![]()
Jack Nicholson - mały pokurcz z brzuszkiem i złośliwym uśmiechem nawet kiedy nie gra, ale liczy się osobowość
Moim katalizatorem ćpania była nieakceptacja społeczna na trzeźwo, toteż ubzdurałem sobie że może na nietrzeźwo mnie przyjmą.
Więc teraz moje intensywność i częstość mojego ćpania zmniejszają się odwrotnie proporcjonalnie do mojego wyjebanizmu na normy społeczne dziury w której mieszkam. Wystarczyło otoczyć się ludźmi, którzy lubią cię takim jakim jesteś na trzeźwo.
Dodatkowo jestem bardzo chudy i zanim nawet zacząłem ćpać, sprawiałem wrażenie ćpuna
Z ryja czy brzydki jestem nie wiem, ruską mordeczkę mam.
A co do tego forum to charaktery forumowych ćpunów są takie z tych bardziej chujowych. Krzykliwi, dopierdalający sobie na wzajem albo liżący dupę(rzadka opcja), wywyższający się(nie wprost ale widać kurwa), cyniczni, podli, inteligentni albo debile(nie ma różnicy i tak wkurwiający), w depresji, rzucający mięsem, nieufni, z pretensjami, szybko wkurwiający się i wkurwiający innych. Dużo tutaj psychonautów ale i tak większość się zachowuje(przynajmniej na forum) jakby byli na ciśnieniu na ketony, albo amf. No da się rozpoznać typowego hyperrealowego ćpuna. Jeszcze tu takiego wesołka nie spotkałem na tym forum, charakter w stylu "Panie, idź pan w chuj" podany w wersji optymistycznej, wyjebanego na wszystko też w wersji optymistycznej. Może słabo szukam i mam chujową spostrzegawczość ale jednak... Także do ćpania to charakter skłania.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
