Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
meth+fent- najgorsza okropnośc jaka wspominam. zdychałem 5 dni. wszystko sie zaczeło od tego, że kumpel dał mi dawkę jak dla siebie. ja mu zawsze mówiłem, ze mój organizm stymulantów nie trawi, on kocha te grupę rekreatorów. nie wierzył mi migdy, ze po 2 mg meth mozna zdychać. nie powiedział mi wtedy, ile jest w tej pompce meth, bo bym uciekł hahaha. najpierw było fajnie oj zajebiście, ale już wiedziałem, ze będzie koszmar. za "fajnie "było. a potem. wole nie wspominać. 5 dni totalnej psychozy, do tego w tym amoku nie brałem żadnego opio będąc w długoletnim ciągu, bo sie z rzeczywistości wylogowałem, czas nie istniał. leżałem na wyrku w psychotycznym transie, żrenice jak 5-cio złotówki, lęki, paranoja, jakies drgawki, a do tego po 2 dniach byłem już na takim skręcie, że do kibla mnie prowadził trzesącego sie i chowajacego za wszystkim co było, bo już wszystko na mnie "polowało". on tez wtedy nieźle zabalował, więc dopiero po tych 2 dniach zaczął ogarniac i widzi, że ze mną cos sie okropnego dzieje. ale dopiero na 3 wykminił, jak ja już parę razy zdazyłem nieźle zarzygac wyrko, że ja na abście jestem, bo nie widział, żebym cos stukał z opio. szybko mi zapodał fent. ożyłem mu w jednej chwili hahaha. no ale psychoza i jakieś koszmarne zwały jeszcze 2 dni mnie trzymała. na te psychotyczne objawy nawet benzo i fenactil, które zawsze kumpel ma pod reka dla siebie na podobne wypadki, mało mi pomagały. najgorszy mój miks w życiu. za 1000000 $ nie powtórzę. ale on wreszcie mi uwierzył, że nie trawię stymulantów hehehe, po latach znajomości chyba.
podobnie choc nie tak drastycznie miałem z mefedronem. też zwała totalna, ale na szczeście tylko fizycznie, więc szybko jakos zaradziłem lekami. choc tez z wyra 3 dni chyba wtedy nie wyszedłem.
kotek-raz mi się zdarzył. jako eksperymentator z natury musiałem sie dowiedziec co zacz. skutkiem był koszmarny kac i taki ból łba, że mi przysłowiowo czachę rozsadzało.
na tym już poprzestałem. zakończyłem definitywnie swoja przygodę ze speedball`ami. teraz nie rusze żadnego stymulanta. jak sobie przypomne te 5 dni z meth. serio na sama mysl całe moje jestestwo krzyczy NIE!!!!!!!!!!!!!!!!
Wzorowanie się na takim kraju, to wyjątkowy debilizm.
br0w4r pisze:Zróbcie sobie taki o to miks, jeden wam podaje hel z pompki i wy w tym samym czasie zasysacie faję mety
Jeśli chodzi o mixy opio to powiem szczerze że jak byłem w ciągu to jechałem na samej czystej opiatowej fazie ale ostatnio wzięło mnie na jakieś różne głupie mixowanie jeśli chodzi o stymu to tylko i wyłącznie koks . A ostatnio jakieś rożne mixy z benzo to powiem wam ze krótko poćpałem jakieś 4-5 dni na takim czymś i bardziej czułem się zjebany psychicznie chyba niż po 2 letnim ciągu na samym opio. Czytałem ostatnio coś ze sam towar później przestaje klepać i trzeba dorzucać ? prawda to ? ale chyba po tak krótkim epizodzie mi to nie grozi później miałem jeszcze sporadyczne przypadki takiego czegoś z 1-2 razy.
Jeśli chodzi o stymulanty same to kiedyś przed wjebaniem się w hel zarzucałem sobie jakąś fete na imprezkę czy coś ale jak się wjebałem w hel tak mam wręcz odrzucenie do tego gówna zdarzyło mi się 2-3 razy jeszcze tylko i później żałowałem teraz choćby mi za darmo dawali to bym odmówił. Ale też i towar się zmienił chyba (może i dlatego) kiedyś jak było ścierwo to jak się puknęło to tchu brakowało przez parę sekund nie można było złapać oddechu a teraz to jakieś gówno jest chyba bez kitu tynk walą do tego.
@Oxan - na zejścia to tylko jakaś porządna dawka opio (wg uznania) ja zawsze praktykowałem na ostre zejścia ( też zawsze się męczyłem po jakiś fetach/mefach) porządny strzał heroiny i wszystko odchodziło jak ręką odjął człowiek odżywiał i wracał do świata żywych. Oczywiście nie namawiam do stymu bo ja bym też nie skorzystał nawet za darmo (z wyjątkiem koki) .
Pandaeb pisze:Trochę pogubiłem się już w tych wszystkich Waszych wywodach, więc powiem tylko, jak przedstawiały się obie te sytuacje, gdy pukałem ten sevredol:
Jak można tak zmarnować morfinę, człowieku...
Jeśli chcesz poczuć wejście morfiny i specyfikę działania, musisz być czysty lub na zgięciu. Nie mówię o sytuacji, gdy ktoś już grubo wrąbany w samą majkę miesza wszystko co popadnie, bo taki ma kaprys (ale wie co robi i wie, czego się spodziewać). A już podanie m. na buprę to profanacja.
leiche pisze:A już podanie m. na buprę to profanacja.
ja walilem na bupre i bylo git bo bupra to gufno a nie opio i fajne polaczenie,
buprowa dopaminka + wejscie i zgrzanie majeczki
mialem bunondol i nie filtrowalem jakis gownianych plastrow.wole majke i tramca nawet
tak bupra do gufno ale w takim zestawieniu jest si
inso pisze:no niewiem :rolleyes:leiche pisze:A już podanie m. na buprę to profanacja.
ja walilem na bupre i bylo git bo bupra to gufno a nie opio i fajne polaczenie,
buprowa dopaminka + wejscie i zgrzanie majeczki
poza tym moze tak jest ze wjazd jest w jednej pompce z bupra bo bupra pozno wjezdza
rownie dobrze mozna gadac ze koda na ssri nie dziala a mi wrecz wzmacniala dzialanie i napewno to nie bylo placebo
klapac to ty mozesz siegajac po pale swojego partnera
mod a ocenia po jednym poscie.jak za cos sie biore to nie ma tak ze niewiem jak to dziala.
tak czekam na warna za obrazanie bo musi to zrobic twoje ego.
Chciałbyś, patałachu. Obserwuję Cię od dłuższego czasu. Spamujesz dział swoimi gniotami, przy czym ani jednego zdania nie zdarzyło Ci się napisać po polsku. Przede wszystkim jednak jesteś agresywny i między innymi do mnie zdążyłeś się już wcześniej bezpodstawnie przypierdolić. Za dużo testosteronu? To spuść z kija. leiche
Moim zdaniem inso ma trochę racji (fakt, że niewiele)- bupra w małej dawce, wzięta jednokrotnie, nie blokuje całkowicie działania mocniejszych opio. Poza tym, to bardzo osobnicze. Oczywiście będąc w ciągu na buprze nie ma szans, żeby majka zadziałała. Jednak gdy weźmiemy małą dawkę, jest szansa na to, że poczujemy działanie majki.
W przypadku kolegi, uważam, że sprawę załatwiła tolerka no i bupra właśnie. Wszystko razem.
http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4
---
„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
