- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Powód: Zmiana nazwy tematu.
Mianowicie - piszecie tutaj głównie o sniffach, temat jest długi na niemal 40 stron, a mnie te sniffy gówno obchodzą. Interesuje mnie iv w połączeniu z 3,4-dmmc i oksykodonem. Opiatowców pewnie tutaj nie uświadczę, ale w iv pewnie niejeden z piszących tutaj się bawi. Chodzi mi konkretnie o speedballa, jakie proporcje a-pvp w stosunku do 3,4-dmmc? (oxy w ilości 60-80mg - wysoka tolerancja na opio) Interesują mnie zarówno możliwe interakcje, ewentualne problemy, generalnie konkretne info od ludzi znających się na takiej drodze podania tych wynalazków. Podobno porównujecie a-pvp do MDPV, jeżeli dobrze pamiętam, to w tych pierwszych dopalaczach (kokolino etc) znajdował się głównie mefedron z MDPV, nie wiem jednak w jakich proporcjach. W każdym razie 125mg iv tych dopków było dawką idealną. Niestety nie siedzę w temacie beta-ketonów od dłuższego czasu, stąd mój post w tym temacie. Mam na myśli raczej jednorazową akcję, ciągi ketonowe mnie nie bawią.
e: widzę, że noithai ma podobne wnioski :-)
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
to już nawet nie jest psychoza tylko obłęd
ale ja tam lubię się od czasu do czasu tak pokarać żeby być na skraju wytrzymałości xD
januszgarlacz pisze:Dla fanów ciężkich chorbów psychicznych polecam miks z mxe
Nie powiem, czasowo lekko poryta bania jest fajna ale to byłby hardcore wszech czasów. Psychiczne samobójstwo
Interesujaca kombinacja, mysle ze mniej rzeznicka niz alfa+MXE, podejrzewam ze przy malych dawkach i zachowaniu ostroznosci taki kombos bylby dosc efektowny.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
