Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
heparyna daje cos na siniaki?
[quote="Maskaradore"][...]
PS: dzisiaj w ramach badań lab. zrobiłem pierwszy raz coś może niezbyt RDU - amf i.v.
Dostałem sort określony jako "bardzo bardzo dobry wład" - wygląd, zapach i konsystencja potwierdzały to. Bałem się jak chuj (czytaj art na głównej o 10-letnich badaniach Policji nad polską fetumbą), dlatego podług zasad RDU:
- walić mało i bardzo powoli
- na wejściu dobić wejście na pół mety i czekać "co oni tam sypneli"
- ale przede wszystkim: roztwór bardzo nisko stężony -
na wadze wyszło 0,2g, a znam amf from lab i wiem, że czysta feta jest w zasadzie zabójcza w dawce koło 150mg (50mg śmigało się ze 4h, czystość ponad 90%), ale to nichuja niewiadomo... Na szczęście - osoba została wcześniej wiele razy zweryfikowana jaki pradawny poznański dil, który nie mota gówna (chyba że szczerze mówi "jest, ale gówno - chcesz?"
Buba miał bdb - nie typowy poznański skun, jeno bardziej wijące się liany - typowy (raczej outdoor sądząc po rozlazłych topach) Shaman albo TOP44 - dobra buba, bardzo dobra odmiana (unikalne działanie 50 sativa / 50 indica 8-( ), dobry dil.
Wtedy po raz pierwszy mi wyszło, że ważą to na miligramy bo jak w mordę 0,75g/sztuken i ten wład również lepiej doważony niż ze sklepu...
No działa kurwa :cheesy: Ale dałem te 200mg na 3ml, puknąłem 1ml, coś tam weszło, coś tam trzyma, ale mao, coś mao, a igieł brak (woda zassana z dzbanka do soku, pompa przepłuczona od ostatniej sesji) - miałem jedną igłę i muszę iść do apteki, bo nie i chuj - nie pukam więcej jak 2x razy - nauczcie się dziubaski, a łatwiej się nauczycie a pukanie przez dekady stanie się realne
buziakol:*
[..][/url]
Co wyszło po przemyśleniach i dojściu do siebie? - doskonale znając działanie lux-ketonów i.v. stwierdzam że amfa i.v. to syf jak chuj - wejście jest, ale bardzo słabiutkie (ketonowe to rozkurw totalny
zjazd rozkłada się na bardzo długo - zamiast skumulowanej na 6-12h depresji tutaj trwa ze 24 + 24h niespania = totalnie wymęczenie przez brak łaknienia i snu.
amfa TO LEK - bardziej lek niż ćpanie - po prostu "coś do pracy", "coś na niespanie"... Kiedyś miałem z labów 90% i lubiłem... ale wtedy nie znałem euforii.. IMO - lamus i kurz osiadły,
a co dziwne - i.v. trzyma bardzo bardzo długo, high trwa krótko, speed długo = długodystansowe gówno - na 200mg leciałem ze 3 doby.... Dobry wład - czysty i tani, Poznański
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Sam się przekonałem jakiś rok - pół temu że tego gówna nawet za darmo się nie opłaca brać .
A pamiętam chociażby parę ładnych lat temu wstecz miałem takiego dila który poszedł siedzieć jakoś na końcu lat 90 a dość sporo tematu miał gdzieś skitrane i po paru latach wyskoczył to ten towar który był w tamtych czasach to była petarda teraz tych małolatów którzy jarają się teraźniejszą fetą to dobra kreska/strzał zmiótłby z powierzchni ziemi .
Kolego wyżej ten twój wład to chyba został przedwcześnie zachwalony , i te śmieszne twierdzenia 90% co Ty chodzące laboratorium czy kolega kolegi powiedział ?
Żebyś puknął dobrej starej fety to byś zmienił zdanie że nie ma wejścia jak by Cię przygniotło na klacie plus bankowa nie moc złapania tchu przez parę sekund po strzale.
To jest prawdziwe wejście amfetaminy ! chociaż tak jak ja zanim wjebałem się w helupe potrafiłem na imprezy zarzucać sporo ścierwa i śmigać całe noce na balecie tak jak po wjebaniu się w hel mam wręcz obrzydzenie do wszelkiego rodzaju stymulantów i nawet za darmo bym ich nie chciał jedynym wyjątkiem jest kokaina ale to zupełnie inna bajka.
czarny3211 pisze: Kolego wyżej ten twój wład to chyba został przedwcześnie zachwalony , i te śmieszne twierdzenia 90% co Ty chodzące laboratorium czy kolega kolegi powiedział ?
No to ziomek pjona! - tak jest - tamten władek był inny, jeno go nie strzelałem tylko sniff, a tutaj nie wiem czemu:
- działał ewidentnie stymulacjone (właśnie długo w chuj jak kiedyś)
- jak był żeniony albo synteza zjebana / niedokończona to żaden syf nie zrobił mi ałka
- wejście na max 20% ketonu, ale ketonu daje 150mg a tu dałem nie więcej 70mg (bałem się o kardio)
To ile powiadasz lux-tru-włada sypać na strzała? Wolałbym uniknąć zgonu, poprzez zawał - są jeszcze jednostki w których można się zakochać.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
o taka toc kvrwa zaj3bista feta
sprawdzone_info pisze:200mg iv to sporo za dużo na czystą, tyle w temacie. Za czystą mam na myśli taką 90+, taka może i wychodzi z laba ale już nie idzie dalej jako 90 bo to nie ma sensu. Nawet takiemu wielkiemu i znanemu Maskaradore da się rozrobioną na pół i powie, że to 80% to uwierzy, bo 45-50% to już jest bardzo dobra moc, skoro puknąłeś 200mg to tyle właśnie mogła mieć, około 50%
I nie puknąłem 200mg naraz tylko na 3 strzały - jeno dość szybko po sobie, bo wejście było słabo, a bałem się tyle fuki naraz, bo ketony to wiem skąd i że czyste, a fuka chujwie...
Nie szydź, gdyż na dziś to sam sobie ustalam jaką chcę mieć fukę - ile % czystości - takie wtyki
I tak kurwa - jestem orędownikiem i taką tylko fukę mogę tknąć - czystą, na wypierdol, pradawną - taką co motasz po pół wora i dajesz sampla niedowiarkom - tym sposobem można naprawić zjebany przez "żeniaczy" rynek.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Maskaradore pisze:Pare rzeczy co nie zrobiłem mnie prześladowało aż jedna przynajmniej już nie:Maskaradore pisze:[...]
PS: dzisiaj w ramach badań lab. zrobiłem pierwszy raz coś może niezbyt RDU - amf i.v.
Dostałem sort określony jako "bardzo bardzo dobry wład" - wygląd, zapach i konsystencja potwierdzały to. Bałem się jak chuj (czytaj art na głównej o 10-letnich badaniach Policji nad polską fetumbą), dlatego podług zasad RDU:
- walić mało i bardzo powoli
- na wejściu dobić wejście na pół mety i czekać "co oni tam sypneli"
- ale przede wszystkim: roztwór bardzo nisko stężony -
na wadze wyszło 0,2g, a znam amf from lab i wiem, że czysta feta jest w zasadzie zabójcza w dawce koło 150mg (50mg śmigało się ze 4h, czystość ponad 90%), ale to nichuja niewiadomo... Na szczęście - osoba została wcześniej wiele razy zweryfikowana jaki pradawny poznański dil, który nie mota gówna (chyba że szczerze mówi "jest, ale gówno - chcesz?") bo mu psuje renome, traci klientów, a tożto jego zawód.
Buba miał bdb - nie typowy poznański skun, jeno bardziej wijące się liany - typowy (raczej outdoor sądząc po rozlazłych topach) Shaman albo TOP44 - dobra buba, bardzo dobra odmiana (unikalne działanie 50 sativa / 50 indica 8-( ), dobry dil.
Wtedy po raz pierwszy mi wyszło, że ważą to na miligramy bo jak w mordę 0,75g/sztuken i ten wład również lepiej doważony niż ze sklepu...
No działa kurwa :cheesy: Ale dałem te 200mg na 3ml, puknąłem 1ml, coś tam weszło, coś tam trzyma, ale mao, coś mao, a igieł brak (woda zassana z dzbanka do soku, pompa przepłuczona od ostatniej sesji) - miałem jedną igłę i muszę iść do apteki, bo nie i chuj - nie pukam więcej jak 2x razy - nauczcie się dziubaski, a łatwiej się nauczycie a pukanie przez dekady stanie się realne
buziakol:*
[..][/url]
Co wyszło po przemyśleniach i dojściu do siebie? - doskonale znając działanie lux-ketonów i.v. stwierdzam że amfa i.v. to syf jak chuj - wejście jest, ale bardzo słabiutkie (ketonowe to rozkurw totalny), ale to co najgorsze to nawet nie zjazd -
zjazd rozkłada się na bardzo długo - zamiast skumulowanej na 6-12h depresji tutaj trwa ze 24 + 24h niespania = totalnie wymęczenie przez brak łaknienia i snu.
AMFA TO LEK - bardziej lek niż ćpanie - po prostu "coś do pracy", "coś na niespanie"... Kiedyś miałem z labów 90% i lubiłem... ale wtedy nie znałem euforii.. IMO - lamus i kurz osiadły,
a co dziwne - i.v. trzyma bardzo bardzo długo, high trwa krótko, speed długo = długodystansowe gówno - na 200mg leciałem ze 3 doby.... Dobry wład - czysty i tani, Poznański
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.