Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala
surveilled pisze:Przeanalizuj etymologię słowa "downregulation". Obniżenie ilości receptorów to neurotoksyczność.derb pisze:edit: poza tym zbyt mocne obciążenie receptorów powoduje niestety obniżenie ich ilości i "downregulation"
Ocset86 pisze:Macie jakiś pomysł na to jak uniknąć (jeśli się da) zapalenia żył po 2c-p?
pamiętać trzeba, że receptory to nie są elementy nieodnawialne jak ręka, noga czy zęby; raczej są jak hemoglobina - są one "składane" z aminokwasów w naszych komórkach - jakby "synteza", dlatego nie można powiedzieć o "trwałym obniżeniu liczby receptorów" - przede wszystkim dlatego, że liczba receptorów w ciele się ciągle zmienia, stare się starzeją lub są niszczone pod wpływem substancji chemicznych, a nowe są ciągle wyłaniane z jąder komórkowych, czy innych miejsc komórek gdzie są produkowane.
sory za kulawą polszczyznę, ledwo na oczy patrzę
Nie zamierzam nigdy zbijać bl czym kolwiek co mogło by zakłócić prawidłowe działanie psychodeli
Wolę cierpliwie przeczekać bo warto, 2cp w solidnej dawce 16mg. dobre trzy godziny mnie katowało ale to pikuś przy tym co dostałem w zamian
Na boga wiem ze swojego doświadczenia ze benzodiazepiny osłabiają działania psychodeliczne i są skutecznym środkiem na awaryjne zbijanie fazy więc widzę tu małe sprzeczności
kodeinowy szaman pisze:silny bodyload u niektórych osób może być przeżyciem traumatycznym i jak każde przeżycie traumatyczne może pozostawić po sobie ślad np. w postaci zaburzeń nerwicowych
Wiem o czym mówię, przeżyłem parę nieprzyjemnych BL. np:
http://talk.hyperreal.info/topic-t22838-2260.html
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
